Widok
No nie, tylko mi nie mówcie, że o Misiu Uszatku zapomnieliście ?!? (co klapnięte łóżko ma)
A moja ulubiona bajka to były Smurfy i później Tom & Jerry - co prawda w wersji anglojęzycznej, ale za dużo to oni tam nie mówią :) No i oczywiście Wilk i Zając, z którego pamiętam jeden cytat, który nie mam zielonego pojęcia jak sie pisze, ale coś w stylu "Nu zajec padagi..." czy jakos tak :)
pzdr
A moja ulubiona bajka to były Smurfy i później Tom & Jerry - co prawda w wersji anglojęzycznej, ale za dużo to oni tam nie mówią :) No i oczywiście Wilk i Zając, z którego pamiętam jeden cytat, który nie mam zielonego pojęcia jak sie pisze, ale coś w stylu "Nu zajec padagi..." czy jakos tak :)
pzdr
w "ołówku" był piesek, a dzieciak nie miał chyba rodziców bo zawsze się sam wałęsał po mieście...widać pracowali do 16 :)))
a z Filemona to karierę zrobiła tylko Babcia bo wzięli ją na okładkę mleka łowickiego i to od 0% do 3,2% :) ale najfajniejszy był Bonifacy bo miał cool`owe podejście do życia.niechybnie po latach osiągnąl nirvane ;)
a z Filemona to karierę zrobiła tylko Babcia bo wzięli ją na okładkę mleka łowickiego i to od 0% do 3,2% :) ale najfajniejszy był Bonifacy bo miał cool`owe podejście do życia.niechybnie po latach osiągnąl nirvane ;)
Mi rodzice na dobranoc puszczali "Krola" lub "Psy"...hehe...a tak poważnie to co to za delfinek? tego nie kojarze...ja to najberdziej lubiłem smerfy, ale potem przestałem oglądać bo mi było żal tej smerfetki wykorzystywanej sexualnie przez całe stado smerfów:D
Pozdrawiam
PS: moja ulubiona bajka była o takim chłopaczku co wymyślał rózne ciekawe wynalazki, taki animowany MacGiver ...jak to sie nazywało...hmmm...chłopek roztropek czy jakoś tak....hmmm....chyba już nie te lata by to sobie przypomnieć:))
Pozdrawiam
PS: moja ulubiona bajka była o takim chłopaczku co wymyślał rózne ciekawe wynalazki, taki animowany MacGiver ...jak to sie nazywało...hmmm...chłopek roztropek czy jakoś tak....hmmm....chyba już nie te lata by to sobie przypomnieć:))
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
Moja ulubiona dobranocka :))
Moją ulubioną był "Zaczarowany ołówek". To było westchnięcie do moich marzeń - pomagać innym i mieć czarodziejską moc.
Z bajek, które oglądałam z dziećmi najbardziej zapadł mi w pamięć "Strażak Sam", a dzieciom z kolei "Smok Tabaluga" i "Madeleine" (chyba tak to się pisze?)
Z bajek, które oglądałam z dziećmi najbardziej zapadł mi w pamięć "Strażak Sam", a dzieciom z kolei "Smok Tabaluga" i "Madeleine" (chyba tak to się pisze?)
Życzę miłego dnia