Widok
Ugniatanie brzucha podczas porodu
Niedawno urodziłam synka, podczas porodu w Szpitalu w Wejherowie ugniatano mi brzuch, oczywiście prosiłam lekarza i położną aby tego nie robili, wiąże się to z wieloma powikłaniami zarówno dla matki jak i dla dziecka. Czy wam kochane mamuśki też lakarz\położna wyciskała dzieciątko siłą?
Mi wycisnął siła, zaparl sie o sciane i wycisnąl...
Ale Mlodej zanikalo tetno wiec juz chcieli mnie brac na cc, a w koncu zadzialali tak... nie wiem czy to dobrze czy nie, ale corka urodzila sie sina, prawie biala. Maz mowil, ze wygladala jak biala kielbasa... dostala nawet w zwiazku z tym kolorem 9 pkt
ale poza tym to wszystko bylo i jest ok!! :)
Ale Mlodej zanikalo tetno wiec juz chcieli mnie brac na cc, a w koncu zadzialali tak... nie wiem czy to dobrze czy nie, ale corka urodzila sie sina, prawie biala. Maz mowil, ze wygladala jak biala kielbasa... dostala nawet w zwiazku z tym kolorem 9 pkt
ale poza tym to wszystko bylo i jest ok!! :)
mi lekarka też próbowała "wycinąć " małą ale była za drobniutka i nie dała rady, pomogła jej "wielka" połozna. Nadusia była owinięta pępowina i co chwilę sie cofała stąd ta dziwna praktyka. Jak ją wyciskali dodatkowo co chwilę ściskali mi koszule na maxa żeby sie już nie cofała, na drugi dzien miała pregi n brzuchu jak by mnie ktos jakims kablem lał. Ale dzieki temu nie miałam cc.
Niestety i u mnie zastosowano tą podobno zakazaną już aczkolwiek szeroko stosowaną "metodę".
To się chyba nazywa chwyt Kristellera.
Nie mogłam urodzic bo nie miała rozwarcia, nawet nie zdążyłam pisnąc jak lekarz położył mi się i wypchnął rękoma Natalkę.
Bólu jaki w tym momencie poczułam nie da się opisac,miałam w efekcie pękniętą szyjkę macicy o czym dowiedziałam się dopiero w domu czytając opis porodu na karcie wypisowej.
Bogu dziękuję,że Natalka urodziła się zdrowa i jest zdrowa...
To się chyba nazywa chwyt Kristellera.
Nie mogłam urodzic bo nie miała rozwarcia, nawet nie zdążyłam pisnąc jak lekarz położył mi się i wypchnął rękoma Natalkę.
Bólu jaki w tym momencie poczułam nie da się opisac,miałam w efekcie pękniętą szyjkę macicy o czym dowiedziałam się dopiero w domu czytając opis porodu na karcie wypisowej.
Bogu dziękuję,że Natalka urodziła się zdrowa i jest zdrowa...
Ból jest STRASZNY!!! u mnie nie było żadnych wskazan do wykonania chwytu Kristellera, a mimo to uciskali mi brzuch i krzyczeli na mnie gdy protestowałam. wiem z czym wiążą się tego typu praktyki. jestem z zawodu pielęgniarką a nawet miałam w trakcie studiów praktyki na polożnictwie. pewnie gdybym niewiedziała o zagrożeniach z tym związanych to pozwoliłabym na to
Przerazajace co piszecie! Ja tez mialam cc ale po 10 godzinach porodu. Rodzilam sobie spacerujac, a w ostatniej fazie siedzac na pilce. Dopiero jak juz mialam duze rozwarcie i ciezko mi bylo klasc sie do badania na lozko, a potem schodzic, zostalam na lozku. A polozna tylko mnie badala bez uzycia sily. Mimo,ze Tomul nie mogl sie przecisnac nie bylo mowy o takich metodach. Zaczelabym chyba wrzeszczec! No i mysle,ze maz by mnie obronil ;D