Widok
Uwiąd myślenia
Zastanawia mnie dlaczego za komuny ludzie myśleli, a za postkomuny przestali myśleć. Bo żyła wtedy jeszcze generacja wychowana w II RP ?
Za komuny inżynierowie proponowali rozmaite sensowne projekty, z których niektóre były realizowane ( pod warunkiem, że zgodne z duchem ustroju i nie podważające sojuszy), choć większość się realizacji nie doczekała, ale projekty były. Weźmy taki projekt trasy W-Z czyli obecnej Armii Krajowej , którego realizację zaczęto za komuny. Albo projekt kolejki przez Orunię , Ujeściisko, z którego zrezygnowano w tzw. III RP.
Za postkomuny nastąpił uwiąd wyobraźni. Pojawiają sie zamiast sensownych projektów, pomysły bzdurne, z których słyną władze Gdańska i Warszawy.
Dlaczego władze Gdańska nie wpadły na pomysł urządzenia Parku Centralnego od Dworca Głównego aż po Armii Krajowej i, dalej, Bulwary Raduńskie wzdłuż Traktu. Świętego Wojciecha, zamiast betonowego Forum Gdańsk, które do tego jeszcze zrujnowało Gdańsk Skyline ? A zdrugiej strony tereny parkowe można było rozszerzyć o tereny od ul. 3 Maja przy Areszcie Śledczym, przez Górę Gradową aż po Plac Zebrań Ludowych.
Dlaczego Westerplatte jest w tak opłakanym stanie ?
Teraz realizowany jest głupawy projekt linii tramwajowej z Wrzeszcza do Jabłoniowej na Południu, tak jak przedtem Adamowicz zreazlizował kiełbasę wyborczą - linię tramwajową do Łostowic przez Ujeścisko zamiast linii z Chełma do Szadółek, gdzie jest wielkie centurum handlowe.
Dlaczego władze chlubią się wymyślonym za biurkiem sawannowym kiczem - ścieżką spacerową z Łostowic do Parku Oruńskiego, realizowaną na raty. Taka jest skala intelektu postkomuny. A w Słupską męczą się po dziś dzień z aquaparkiem.
Za komuny inżynierowie proponowali rozmaite sensowne projekty, z których niektóre były realizowane ( pod warunkiem, że zgodne z duchem ustroju i nie podważające sojuszy), choć większość się realizacji nie doczekała, ale projekty były. Weźmy taki projekt trasy W-Z czyli obecnej Armii Krajowej , którego realizację zaczęto za komuny. Albo projekt kolejki przez Orunię , Ujeściisko, z którego zrezygnowano w tzw. III RP.
Za postkomuny nastąpił uwiąd wyobraźni. Pojawiają sie zamiast sensownych projektów, pomysły bzdurne, z których słyną władze Gdańska i Warszawy.
Dlaczego władze Gdańska nie wpadły na pomysł urządzenia Parku Centralnego od Dworca Głównego aż po Armii Krajowej i, dalej, Bulwary Raduńskie wzdłuż Traktu. Świętego Wojciecha, zamiast betonowego Forum Gdańsk, które do tego jeszcze zrujnowało Gdańsk Skyline ? A zdrugiej strony tereny parkowe można było rozszerzyć o tereny od ul. 3 Maja przy Areszcie Śledczym, przez Górę Gradową aż po Plac Zebrań Ludowych.
Dlaczego Westerplatte jest w tak opłakanym stanie ?
Teraz realizowany jest głupawy projekt linii tramwajowej z Wrzeszcza do Jabłoniowej na Południu, tak jak przedtem Adamowicz zreazlizował kiełbasę wyborczą - linię tramwajową do Łostowic przez Ujeścisko zamiast linii z Chełma do Szadółek, gdzie jest wielkie centurum handlowe.
Dlaczego władze chlubią się wymyślonym za biurkiem sawannowym kiczem - ścieżką spacerową z Łostowic do Parku Oruńskiego, realizowaną na raty. Taka jest skala intelektu postkomuny. A w Słupską męczą się po dziś dzień z aquaparkiem.
> projekt trasy W-Z czyli obecnej Armii Krajowej , którego realizację zaczęto za komuny
Ba!
Komunistyczny projekt przewidywał wiadukt w ciągu Armii Krajowej na wysokości Łostowickiej. Nawet zostały zrobione nasypy pod przyczółki. Cały tranzyt poszedłby górą - jak to jest zrobione w ciągu ul. Słowackiego, koło Galerii Bałtyckiej.
Ale finalnie wiaduktu nie zrobiono, wskutek czego arteria ta jest niewydolna i notorycznie korkowana w godzinach szczytu.
Za to z iście bizantyjskim rozmachem zbudowano N wiaduktów na węźle Karczemki.
Ba!
Komunistyczny projekt przewidywał wiadukt w ciągu Armii Krajowej na wysokości Łostowickiej. Nawet zostały zrobione nasypy pod przyczółki. Cały tranzyt poszedłby górą - jak to jest zrobione w ciągu ul. Słowackiego, koło Galerii Bałtyckiej.
Ale finalnie wiaduktu nie zrobiono, wskutek czego arteria ta jest niewydolna i notorycznie korkowana w godzinach szczytu.
Za to z iście bizantyjskim rozmachem zbudowano N wiaduktów na węźle Karczemki.
No i proszę popatrzeć, ledwie coś napisałem, a już w sieci znajduje się potwierdzenie. Ale żem taki prorok, nigdy bym nie przypuścił.
https://wpolityce.pl/polityka/451163-historia-nauka-zycia-nie-dla-wszystkich
Skutki wymóżdżenia widoczne jak na dłoni. Po co myśleć, skoro za mnie może myśleć wujek Google lub ciotka Wiki.
https://wpolityce.pl/polityka/451163-historia-nauka-zycia-nie-dla-wszystkich
Skutki wymóżdżenia widoczne jak na dłoni. Po co myśleć, skoro za mnie może myśleć wujek Google lub ciotka Wiki.
Noszenie beretu, nawet moherowego, jest objawem kultury. Ani neandetalczycy ani kromaniończycy beretu czy innego nakrycia głowy nie nosili. Najgorzej jest wtedy, gdy wskutek braku nakrycia słońce lub mróz tak zdeformują kości czaszki, że mózg jest na wierzchu i podlega wahaniom warunków atmosferycznych.