Re: ***WAKACYJNE MAMUŚKI 89***
Ja też miałam oksytocynę i nie było źle, jak już wcześniej pisałam. Lekarze z opóźnieniem zorientowali się, że II faza porodu się zaczęła. Z trudem chyba, bo właśnie byłam spokojna :) Kazali...
rozwiń
Ja też miałam oksytocynę i nie było źle, jak już wcześniej pisałam. Lekarze z opóźnieniem zorientowali się, że II faza porodu się zaczęła. Z trudem chyba, bo właśnie byłam spokojna :) Kazali chodzić, to chodziłam i nic nie mówiłam :) Ale to z pewnością zależy od progu wytrzymałości na ból każdego człowieka.
zobacz wątek