Widok
ale ci zazdroszcze ja chciałabym mic własny kat
mieszkam z tesciami od 2 lat i nie moge sie z nimi dogadac a nie stac nas na wlasny kat
Myslalam ze po slubie sie cos zmieni na lepsze ale jest tak samo
caly czas mowie do tesciów per Apn Pani i nie przeszkadza im to
fakt nie chce do nich mówic mamo i tato ale myslalam ze zwroca mi uwage ze nie mam mówic Pan Pani a oni nic
mieszkam z tesciami od 2 lat i nie moge sie z nimi dogadac a nie stac nas na wlasny kat
Myslalam ze po slubie sie cos zmieni na lepsze ale jest tak samo
caly czas mowie do tesciów per Apn Pani i nie przeszkadza im to
fakt nie chce do nich mówic mamo i tato ale myslalam ze zwroca mi uwage ze nie mam mówic Pan Pani a oni nic
oooo to nie zazdroszczę
moi tesciowie jak na razie sa ok, ale jakos w tej chwili nie mogę sobie wyobrazić że mówię do nich mamo, tato
mam nadzieję ze jakoś to samo przyjdzie
a przeprowadzki już nie moge się doczekać
w mieszkanku narazie kibelek i kuchnia sa na nowo zrobione, no i całe mieszkanie pomalowane itp
zamówiliśmy już kanapę do dużego pokoju a teraz marcin będzie zamawiał szafę do sypialni a resztę to już razem
moi tesciowie jak na razie sa ok, ale jakos w tej chwili nie mogę sobie wyobrazić że mówię do nich mamo, tato
mam nadzieję ze jakoś to samo przyjdzie
a przeprowadzki już nie moge się doczekać
w mieszkanku narazie kibelek i kuchnia sa na nowo zrobione, no i całe mieszkanie pomalowane itp
zamówiliśmy już kanapę do dużego pokoju a teraz marcin będzie zamawiał szafę do sypialni a resztę to już razem
Niestety ciężko coś znaleść jak sie czegoś szuka...ja chiałabym sukienkę ale nie taką balową tylko normalna taką, którą ubiorę jeszcze np. w niedzielę a takich wogle nie widzę i co ja ubiorę na poprawiny??
Madziu życze miłej pracki jeszcze godzinkę i pojedziesz do domku:))Ja teraz jade do mojego Rafała do domku...
Pozdrowionka
Madziu życze miłej pracki jeszcze godzinkę i pojedziesz do domku:))Ja teraz jade do mojego Rafała do domku...
Pozdrowionka
Ja pracowalam dzis od 8 rano do 23 w domu, gdzie zrobilam sobie doslownie 40 minut przewy na obiad... Padam i ledwo zyje.
Wzielam specjalne urlop zeby sie wyrobic z praca bo szef najpierw stwierdzil ze tego sie nie da w zyciu zrobic a potem dal mi na to 7 dni.
Od tych 7 dni zalezy wszystko, i wymarzone stanowisko i pensja i byc a nie byc w pracy....
Mam sie "wykazac" ZNOWU... Cholerny pracoholizm!
Ech, to zupelnie nieludzkie!
Czasem sie zastanawiam czy nie lepiej byc sobie szeregowym pracownikiem i miec na wszystko polozone baranka.
Najgorsze ze nie dostane urlopu zeby z Mariuszem wyjechac... Wzielabym bezjsbola i pizgnela w cos !
Wzielam specjalne urlop zeby sie wyrobic z praca bo szef najpierw stwierdzil ze tego sie nie da w zyciu zrobic a potem dal mi na to 7 dni.
Od tych 7 dni zalezy wszystko, i wymarzone stanowisko i pensja i byc a nie byc w pracy....
Mam sie "wykazac" ZNOWU... Cholerny pracoholizm!
Ech, to zupelnie nieludzkie!
Czasem sie zastanawiam czy nie lepiej byc sobie szeregowym pracownikiem i miec na wszystko polozone baranka.
Najgorsze ze nie dostane urlopu zeby z Mariuszem wyjechac... Wzielabym bezjsbola i pizgnela w cos !
co prawda mam pietra przed tym całym budowaniem..i trochę jest tak jak pisze Madzia sporo spraw na naszych głowach ;) mój mąż powiedział, że on musi zarobić na ten dom i go zbudować a formalności to moja działka ;( ale tak łatwo mu nie pójdzie bo to on lepiej czaruje w urzędach ;) no chyba że pójdę w wysokiej ciąży to może będą się litować nademną ;p
Szczęście to jedyna rzecz, która się mnoży, jeśli się ją dzieli.
