Widok
ja od jakiegoś czasu cały czas jestem happy :))) i nic na to nie poradzę :))) dobrze, że tak jest, nie powinnam się złościć i być w ciągłym stresie :) mimo, że w pracy jest o to łatwo :/
a jeśli chodzi o konflikt krwi, moja kuzynka przy pierwszym dziecku miała i wszystko poszło dobrze :) nawet karmi piersią, miomo, że miała wszczepioną żółtaczkę jako dziecko, ale medycyna poszła do przodu i jest ok :))))
a jeśli chodzi o konflikt krwi, moja kuzynka przy pierwszym dziecku miała i wszystko poszło dobrze :) nawet karmi piersią, miomo, że miała wszczepioną żółtaczkę jako dziecko, ale medycyna poszła do przodu i jest ok :))))
witajcie
ja też jestem w świetnym najstroju i u mnie takie zamieszanie i jak zwykle wszystko w ostatniej chwili ale ubaw nie mogę przez to nawet stres mnie nie łapie
co do konfliktu spokojnie problem dopiero jest przy drugim dziecku ale są teraz takie szczepionki i nie ma problemu madzia do dzieła:)
ja też jestem w świetnym najstroju i u mnie takie zamieszanie i jak zwykle wszystko w ostatniej chwili ale ubaw nie mogę przez to nawet stres mnie nie łapie
co do konfliktu spokojnie problem dopiero jest przy drugim dziecku ale są teraz takie szczepionki i nie ma problemu madzia do dzieła:)
zawsze było dobrze widać, ale jakieś 7 lat temu, jak leżałam w szpitalu, to zaczęło być je własnie gorzej widać, albo ja byłam tak zestresowana :) bo pewnego dnia chciano i pobrać krew i się nie udało :/ kłuta byłam w lewą rękę - nic guz narósł, w prawej to samo, nawet na dłoniach zrobiła mi sinaiki z guzkami :/ i nie pobrała krwi :)
albo jak juz pobiera, to za chwilę moja krew się pieni i znów nic :)
albo jak juz pobiera, to za chwilę moja krew się pieni i znów nic :)