Widok
Poza "Bóg tak chciał " czy kościół może pomóc w odpowiedzi : dlaczego ? Bycie dobrym człowiekiem, bez względu na kulturę, pochodzenie czy szerokość geograficzną nie wymaga znajomości Dekalogu czy wędrówek do świątyń. Są to wartości uniwersalne. To, że ktoś nie kradnie nie wynika z jego historii odwiedzin księdza w kościele i przyjmowania kolędy. Zaraz łowca zapyta : a skąd się wzięły te wartości uniwersalne ? Czy aby nie z nauki kościoła ?
No i? To była spowiedź. Wiesz, taki wynalazek ustanowiony przez Jezusa już po zmartwychwstaniu („Wieczorem owego pierwszego dnia... przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł (do apostołów): »Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane«”). W obecnej, indywidualnej formie rozpowszechniony przez Irlandczyków gdzieś tak w VI wieku i doprecyzowany na kolejnych soborach. Nie ma nic wspólnego z przelewaniem odpowiedzialności za własne życie.
Jakie to ma znaczenie, co się stało później z tym spowiednikiem ?
Zakładając, ze spowiednik jest człowiekowi niezbędny do łączności z Bogiem i odbycia spowiedzi, jakie to ma znaczenie ?
Spowiedź nie jest tez pogawędką, w której człowiek który dostępuje łączności z Bogiem ma wdawać sie w jakieś dyskusje o papieżach.
To profanacja spowiedzi i sprowadzenie spowiedzi do plotkarstwa.
Tak w ogóle to spowiednik sam powinien wiedziec jaka jest jego rola i nie próbować zaśmiecać indywidualnej warstwy sacrum sprawami transcendentalne nieistotnymi.
Zakładając, ze spowiednik jest człowiekowi niezbędny do łączności z Bogiem i odbycia spowiedzi, jakie to ma znaczenie ?
Spowiedź nie jest tez pogawędką, w której człowiek który dostępuje łączności z Bogiem ma wdawać sie w jakieś dyskusje o papieżach.
To profanacja spowiedzi i sprowadzenie spowiedzi do plotkarstwa.
Tak w ogóle to spowiednik sam powinien wiedziec jaka jest jego rola i nie próbować zaśmiecać indywidualnej warstwy sacrum sprawami transcendentalne nieistotnymi.
>Jak ktoś nie wie, że spowiednik jest też po to żeby wyjaśnić, czy coś jest grzechem to se pisze....
Doradca od kafelków nie urządzi ci mieszkania.
Podobnie tez sam musisz sobie na swojej kartce życia narysować swój wzór życia.
Nikt za ciebie tego nie zrobi.
W chwili gdy staniesz przez Bogiem nie powiesz : „bo tak mi spowiednik powiedział”.
Nikt nie jest człowiekowi potrzebny do tego, by kontaktować się z Bogiem.
Nikt. Ani żadne prawa i tradycje Kościoła.
A jedynie te prawa, które pochodzą od Boga.
Doradca od kafelków nie urządzi ci mieszkania.
Podobnie tez sam musisz sobie na swojej kartce życia narysować swój wzór życia.
Nikt za ciebie tego nie zrobi.
W chwili gdy staniesz przez Bogiem nie powiesz : „bo tak mi spowiednik powiedział”.
Nikt nie jest człowiekowi potrzebny do tego, by kontaktować się z Bogiem.
Nikt. Ani żadne prawa i tradycje Kościoła.
A jedynie te prawa, które pochodzą od Boga.
I odpuść nam (...) jako i my odpuszczamy...
“Albowiem jeden jest Bóg, jeden tez pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus.”
Polecam (kwestionowany) 1 list do Tymoteusza 3:1-13
"Confiteor Deo omnipotenti et vobis, fratres,
quia peccavi nimis
cogitatione, verbo, opere, et omissióne:
mea culpa, mea culpa, mea maxima culpa.
Ideo precor beatam Mariam semper Vírginem,
omnes Angelos et Sanctos,
et vos, fratres, orare pro me
ad Dominum Deum nostrum."
“Albowiem jeden jest Bóg, jeden tez pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus.”
Polecam (kwestionowany) 1 list do Tymoteusza 3:1-13
"Confiteor Deo omnipotenti et vobis, fratres,
quia peccavi nimis
cogitatione, verbo, opere, et omissióne:
mea culpa, mea culpa, mea maxima culpa.
Ideo precor beatam Mariam semper Vírginem,
omnes Angelos et Sanctos,
et vos, fratres, orare pro me
ad Dominum Deum nostrum."
rita, tutaj masz coś z innej beczki :)
"przypowieść o aniołach
Dwaj Aniołowie-wędrowcy,zatrzymali się na nocleg w domu bardzo
bogatej rodziny.Rodzina okazała się niezbyt gościnna i nie zdecydowała
się,na ulokowanie Aniołów w sypialni,dla gości.
Zamiast tego Aniołowie otrzymali miejsce w piwnicy.
Kiedy przygotowywali sobie posłanie,starszy z nich dostrzegł dziurę
w ścianie i załatał ją.Kiedy zobaczył to młodszy z Aniołów,zapytał- dlaczego.Starszy
odpowiedział:-Nie wszystko jest takie,jakim się być wydaje.
Na kolejny nocleg,Aniołowie wstąpili do domku,bardzo biednego,ale
gościnnego człowieka i jego żony.Małżonkowie podzielili się z Aniołami
skromniutkim posiłkiem,jaki sami mieli i oddali im własne posłania,żeby
zdrożeni wędrowcy mogli się dobrze wyspać.Rankiem,kiedy Aniołowie
wstali,zobaczyli swego gospodarza i jego żonę zapłakanych.
Ich jedyna krowa,której mleko stanowiło,jedyne żródło dochodu rodziny
leżała martwa w obórce.
Młodszy Anioł zapytał dlaczego:-Jak się mogło stać?
Pierwszy gospodarz,miał wszystko,czego dusza zapragnie,a ty mu pomogłeś.
Druga rodzina,chociaż sama miała wszystkiego bardzo mało,gotowa była podzielić się
z nami wszystkim,a ty pozwoliłeś,żeby padła ich jedyna krowa-żywicielka.
Dlaczego?
Nie wszystko jest takie,jakim się być wydaje-odpowiedział starszy z Aniołów.
-Kiedy spaliśmy w piwnicy,zorientowałem się,że w dziurze,w ścianie schowane
jest złoto.Gospodarz,był zbyt gburowaty,nieprzyjazny, i nie zależało mu na czynieniu
dobra.Dlatego też,naprawiłem ścianę,żeby nie mógł znależść ukrytego skarbu.
Kiedy kolejnej nocy,spaliśmy na posłaniach gospodarzy,zjawił się Anioł Śmierci-
który przybył,po żonę biedaka. Oddałem mu więc w zamian krowę.
Człowiek, nigdy nie wie wszystkiego.nawet jeśli posiadasz wiarę,powinieneś
jeszcze wzbudzać w sobie zaufanie,że wszystko, co Cię spotyka , dzieje się
dla twojego dobra.
-Zrozumiesz to na pewno z czasem..."
"przypowieść o aniołach
Dwaj Aniołowie-wędrowcy,zatrzymali się na nocleg w domu bardzo
bogatej rodziny.Rodzina okazała się niezbyt gościnna i nie zdecydowała
się,na ulokowanie Aniołów w sypialni,dla gości.
Zamiast tego Aniołowie otrzymali miejsce w piwnicy.
Kiedy przygotowywali sobie posłanie,starszy z nich dostrzegł dziurę
w ścianie i załatał ją.Kiedy zobaczył to młodszy z Aniołów,zapytał- dlaczego.Starszy
odpowiedział:-Nie wszystko jest takie,jakim się być wydaje.
Na kolejny nocleg,Aniołowie wstąpili do domku,bardzo biednego,ale
gościnnego człowieka i jego żony.Małżonkowie podzielili się z Aniołami
skromniutkim posiłkiem,jaki sami mieli i oddali im własne posłania,żeby
zdrożeni wędrowcy mogli się dobrze wyspać.Rankiem,kiedy Aniołowie
wstali,zobaczyli swego gospodarza i jego żonę zapłakanych.
Ich jedyna krowa,której mleko stanowiło,jedyne żródło dochodu rodziny
leżała martwa w obórce.
Młodszy Anioł zapytał dlaczego:-Jak się mogło stać?
Pierwszy gospodarz,miał wszystko,czego dusza zapragnie,a ty mu pomogłeś.
Druga rodzina,chociaż sama miała wszystkiego bardzo mało,gotowa była podzielić się
z nami wszystkim,a ty pozwoliłeś,żeby padła ich jedyna krowa-żywicielka.
Dlaczego?
Nie wszystko jest takie,jakim się być wydaje-odpowiedział starszy z Aniołów.
-Kiedy spaliśmy w piwnicy,zorientowałem się,że w dziurze,w ścianie schowane
jest złoto.Gospodarz,był zbyt gburowaty,nieprzyjazny, i nie zależało mu na czynieniu
dobra.Dlatego też,naprawiłem ścianę,żeby nie mógł znależść ukrytego skarbu.
Kiedy kolejnej nocy,spaliśmy na posłaniach gospodarzy,zjawił się Anioł Śmierci-
który przybył,po żonę biedaka. Oddałem mu więc w zamian krowę.
Człowiek, nigdy nie wie wszystkiego.nawet jeśli posiadasz wiarę,powinieneś
jeszcze wzbudzać w sobie zaufanie,że wszystko, co Cię spotyka , dzieje się
dla twojego dobra.
-Zrozumiesz to na pewno z czasem..."
Lukrecja, ja cały czas się staram obracać w obrębie wiary rzymskokatolickiej. Nikomu nie bronię przyjmować punktu widzenia odłączonych protestantów. Bo zasada sola scriptura, czyli "tylko pismo" jest zasadą protestancką. Moim zdaniem błędną, ale to temat na długi wykład. Rzymscy katolicy jasno mówią, że ważne jest pismo i tradycja. Zapomina się o tym, ze tradycja jest nawet starsza niż pismo. Kanon biblijny tworzył się aż do sredniowiecza, albo jeszcze dłużej. NA pewno na soborze trydenckim jeszcze jakieś księgi dokładali, ,zeby wykazać istnienie czyśćca na przykład. Zaś tradycja sięga do czasów tych, co Jezusa znali, głównie apostołów. Zresztą istnieje wiele przesłąnek na to, że pierwszy Kościół był oparty na Maryi. Brzmi sensownie. Ona wiedziała o Jezusie bardzo dużo.
Licytowanie się cytatami z Pisma to droga do nikąd. Może nawet być to złamanie drugiego przykazania: branie Słowa Bożego na daremno. My rzymscy katolicy mamy konstytucję Dei Verbum, która mówi, że każdy cytat należy rozumieć całościowo, odnosić go do całości Pisma. Inaczej można się tak okładać, czasami sprzecznościami. Zaraz mógłbym przytoczyć fragmenty, w których Jezus ustanawia kapłaństwo i zalążki sakramentów, ale to by było włąśnie takie licytowanie się. Dzinniczek Faustyny przeczytaj. Tam Jezus powiedział jedno, a ksiądz Sopoćko, czyli spowiednik drugie. Ona posłuchała spowiednika i Jezusowi bardzo się to spodobało. Prywatne objawienie. Niekonieczne do zbawienia oczywiście. Ale to akurat jest zatwierdzone przez Kościół. Rzymskokatolicki, więc nie każdy musi to brać
Licytowanie się cytatami z Pisma to droga do nikąd. Może nawet być to złamanie drugiego przykazania: branie Słowa Bożego na daremno. My rzymscy katolicy mamy konstytucję Dei Verbum, która mówi, że każdy cytat należy rozumieć całościowo, odnosić go do całości Pisma. Inaczej można się tak okładać, czasami sprzecznościami. Zaraz mógłbym przytoczyć fragmenty, w których Jezus ustanawia kapłaństwo i zalążki sakramentów, ale to by było włąśnie takie licytowanie się. Dzinniczek Faustyny przeczytaj. Tam Jezus powiedział jedno, a ksiądz Sopoćko, czyli spowiednik drugie. Ona posłuchała spowiednika i Jezusowi bardzo się to spodobało. Prywatne objawienie. Niekonieczne do zbawienia oczywiście. Ale to akurat jest zatwierdzone przez Kościół. Rzymskokatolicki, więc nie każdy musi to brać
Chyba dotyczy. Jezusa łatwiej ogarnąć, a to jest jedno i to samo. Nie dla świadków Jehowy co prawda, ale z nimi nie wchodzimy sobie w drogę. Ostatnio przy stojakach z książkami się gromadzą, przez co stali się mniej napastliwi. Puma się już nie odezwała. Mogłaby nas nakierunkować. Cyrlicą ją napisałem i wyszło mi że Puma :)
By the way. W piątek piękny krwawy księżyc. W tradycji żydowskiej zawsze coś oznaczał. Ale astrologia jest niby niewskazana. Chociaż... chociaż... Zawsze mnie zastanawiało, że niby astrologia to bałwochwalstwo, a jednak mędrcy ze wschodu, popularnie zwani trzema królami, rozkminili system właśnie przy pomocy Komety Halleya. I jeszcze trochę złota na to postawili, tak byli pewni znaków na niebie
By the way. W piątek piękny krwawy księżyc. W tradycji żydowskiej zawsze coś oznaczał. Ale astrologia jest niby niewskazana. Chociaż... chociaż... Zawsze mnie zastanawiało, że niby astrologia to bałwochwalstwo, a jednak mędrcy ze wschodu, popularnie zwani trzema królami, rozkminili system właśnie przy pomocy Komety Halleya. I jeszcze trochę złota na to postawili, tak byli pewni znaków na niebie
Każdy, kto próbował cokolwiek tłumaczyć z jezyka obcego na polski lub odwrotnie, zdaje sobie sprawę, że są rzeczy nie do przetłmaczenia i inne, które wymagają specjalistycznej wiedzy.
Język ponadto ewoluuje i ulega szybkim zmianom i staje się po paru pokoleniach niezrozumiały, trzeba go aktualizować. Przed takim zadaniem stoją też tłumacze Pisma Świętego. Mają dwa problemy - z oryginalnym językiem i językiem na który zostało PŚ przetłumaczone. Pół biedy jeśli są to Ewangelie, które są napisane jasno i klarownie, ale z resztą PŚ nie jest tak prosto.
Język ponadto ewoluuje i ulega szybkim zmianom i staje się po paru pokoleniach niezrozumiały, trzeba go aktualizować. Przed takim zadaniem stoją też tłumacze Pisma Świętego. Mają dwa problemy - z oryginalnym językiem i językiem na który zostało PŚ przetłumaczone. Pół biedy jeśli są to Ewangelie, które są napisane jasno i klarownie, ale z resztą PŚ nie jest tak prosto.