Widok

WOŚPD

http://oferia.pl/zlecenie/item224345-fundacja-wspolna-organizacja-swiadomej-pomocy-dzieciom

ktos cos wie o tej fundacji
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
to juz jest głęboko posunięty kryminał dobrze że niczego nie zebrali
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
W mojej opinii tak. Te oczy ciężko zapomnieć. Zimne.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
http://poszukiwani.policja.pl/poszukiwany/smolinski-michal-4677.html

Czy to przypadkiem nie jest Dyrektor Marek Sowiński z fundacji?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cóż, ja w fundacji spędziłam tylko parę dni, odwiedziłam tylko kilka szkół. Obdzwoniłam Urząd Miasta Gdańska, Urząd Marszałkowski, MSWiA. Tego samego dnia, w którym dodzwoniłam się do MSWiA opisałam to na forum i poszłam na komendę złożyć zeznania i zostawić tam umowę i identyfikator. Tyle z mojej strony.

Pracowników fundacji mogę świetnie zrozumieć. Jeśli trochę czasu szuka się pracy jest się zdesperowanym. Sama śmieję się, że niedługo napiszę książkę o moich poszukiwaniach pracy i przygodach, które mnie spotkały. Przygoda z fundacją to któreś z rzędu rozczarowanie, tym boleśniejsze, że po prostu marzę o pracy w której będę mogła jakoś pomagać ludziom. Po kilku porażkach, w trudnej sytuacji finansowej chwytasz się jakiejkolwiek szansy na pracę.

Mi też nie było łatwo postawić się panu Mariuszowi, nie było łatwo zadawać niewygodnych dla niego pytań i nie było łatwo pójść na policję. Wcale nie dziwię się dziewczynom, które zostały. Ja po prostu stwierdziłam, że nawet jeśli się mylę, zaufam intuicji.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0

mimo zimy coraz jaśniej się robi

Zatem dla postronnego observatora wszystko jest już jasne :).
Z wypowiedzi na forum wynika, że organizacja WOŚPD nigdy nie była i nie jest wiarygodnym podmiotem, z którym można podjąć współpracę, któremu można powierzyć pieniądze oraz dla którego można pracować.
O ile jednak jeśli chodzi o kontrahentów fundacji, mogę jeszcze zrozumieć, że zostali oszukani – faktura VAT z odroczonym terminem płatności jest coraz częściej standardem, więc kontrahent – np. wynajmujący dla fundacji pomieszczenia biurowe albo dostarczający sprzęt biurowy – może nigdy nie doczekać się zapłaty, a przecież nie odmówi realizacji usługi dla nowo powstającego podmiotu tylko dlatego, że nie ma o nim żadnych informacji w internecie. Ale jeśli już chodzi o:
sponsorów i firm udzielających pomocy i wsparcia dla fundacji,
pracowników zatrudnionych przez fundację
to nie mogę zrozumieć, jak można tak dać się nabrać lub ignorować pojawiające się sygnały o ewidentnej nierzetelności fundacji. Nie osądzam przy tym forumowiczki ~ewy (która, jak sama pisze, została oszukana pracownicy fundacji), jednak:
Wszystkie osoby, które się zatrudniały w fundacji lub z nią współpracowały, wiedziały lub przy minimum chęci i staranności mogły się dowiedzieć o opisywanych na forum problemach z rejestracją fundacji i nieprawdziwymi informacjami rozgłaszanymi przez fundację. Jeśli to nie wzbudziło w nich żadnego podejrzenia albo mimo wszystko to zignorowały, sami są sobie winni. Nie wiem, ale być może wiedzieli o kontrowersjach, lecz skusiła ich wizja wysokich zarobków obiecywanych przez kierownictwo. W takim wypadku jednak nadal ciężko zrozumieć, jak z czystym sumieniem pracownicy fundacji „nagabywali” kolejne podmioty (szkoły) do współpracy wiedząc, że wszystko to jest „grubymi nićmi szyte”.
Zatem jeśli dziś pracownik fundacji budzi się z ręką w nocniku, to trzeba najpierw dobrze rozważyć, czy sam tej ręki tam nie włożył… Oczywiście mogło być inaczej i niczego nie wolno generalizować, by nie skrzywdzić niewinnego, ale w takim razie czekamy na rzetelne przedstawienie sytuacji, w jakiej doszło do oszukania pracownika lub współpracownika fundacji.
PS: na moje pytania pod adresem forumowicza Tomka dalej cisza... Czekamy więc dalej...
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
W dzisiejszym Dzienniku Bałtyckim jest opublikowana lista osób poszukiwanych przez policję. Wśród nich pan o nazwisku zaczynającym się na literkę S., który oszukał wielu ludzi związanych z tą pseudo fundacją, a figurował pod fałszywym nazwiskiem. Szykuje się gruba akcja. Wszystkie osoby poszkodowane lub mające wiedzę w tym temacie niech najszybciej udadzą się na policję. Koleś prawdopodobnie może już być poza granicą Polski, ale warto się zainteresować sprawą. Nabił w butelke wiele osób i firm na spore pieniądze. Pomóżmy złapać oszusta!
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 0
Banda oszustów!!!
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
jestem pracownikiem fundacji i również chciałabym skontaktować sie z jej dyrekcją ponieważ okazało sie, ze pan dyrektor Mariusz K. nie pozałatwiał wszystkich formalności związanych z zatrudnieniem pracowników.
Widze ze nie tylko pracownicy zostali nabici w butelkę ale i kontrahenci. Podobno maja sie przenieść na ul. Pestalozziego ale to nie sa jeszcze potwierdzone informacje.
Zarząd może być pewny , ze finał sprawy będzie miał w sądzie...a tym czasem borym lasem pozdrawiam (nie)szanowną dyrekcje :-)
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 0
na stronie Fundacji jest podany jeszcze jeden czynny telefon , może ktoś odbierze
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam,
poszukuje pracowników fundacji, mają u mnie nieuregulowaną fakturę na dość sporą kwotę, ich siedziba jest pusta. Czy oni gdzieś się przenieśli?
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 0
No i fundacja sie zapadla pod ziemie - siedziba oplombowana - telefony milczą... Chyba tak mialo byc od poczatku z tym ze jeszcze po drodze mialabyc zbiorka pieniedzy ktora im sie nie udala.
popieram tę opinię 14 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agent Tomek siedzi w Sejmie i uczy się na pamięć definicji Konwentu Seniorów (na wypadek jakby ktoś znowu o coś go pytał.. ;) ). A pracownicy siedzą cicho, bo z każdym słowem się pogrążają - więc po co?
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 0
Co na to Tomek? Co na to Pracownicy Fundacji? Dlaczego nagle tak ucichli?
popieram tę opinię 16 nie zgadzam się z tą opinią 0
http://gdansk.naszemiasto.pl/artykul/1127973,gdansk-tajemnicza-fundacja-chce-zbierac-pieniadze-na,id,t.html?kategoria=675

http://gdansk.naszemiasto.pl/artykul/1129329,fundacja-wspolna-organizacja-swiadomej-pomocy-dzieciom,id,t.html?kategoria=675

Artykuły te ukazały się we wczorajszym i dzisiejszym wydaniu Dziennika Bałtyckiego. Szczególnie wymowna jest niewiedza niejakiej pani Momot z fundacji, która nie pamięta nazwiska sponsora ani nazwy firmy. Bardziej skompromitować się nie mogła. ;)
A fakt, że powołują się na patronat mediów (Dziennik Bałtycki i naszemiasto.pl) wbrew woli wspomnianych podmiotów jest kolejnym, jawnym przykładem łamania prawa przez pseudo-organizację, jaką jest WOŚPD.
popieram tę opinię 15 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak można nie pamiętać nazwy głównego sponsora ? Poza tym to, że ludzie dzwonią do WOŚP-u już świadczy o tym jak łatwo się pomylić. Czy ludzie wymyślający nazwę fundacji tworzyli ją na siłę byle była podobna do WOŚP? jestem osobą trwale wspomagającą różnego rodzaju akcje, fundacje, organizacje i nie podobają mi się tego typu metody działania :(
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 0
"Skąd fundacja zamierza wziąć na to pieniądze? - Laptopy są dla jednego ucznia z każdej szkoły, więc nie będzie ich aż tak wiele - mówi Marcelina Momot z fundacji. - Będzie też komputer dla każdej szkoły - dodaje.

Zapytana o informację, mówiącą o 20 zestawach komputerowych dla szkoły, która zbierze najwięcej pieniędzy, po 10 - dla drugiej i trzeciej oraz 5 - dla siedmiu kolejnych szkół, przypomina sobie więcej szczegółów.

- Tak, mamy takiego sponsora, on będzie opublikowany na naszej stronie internetowej,więc będzie można to zweryfikować - przekonuje Momot. Przez telefon nie mówi jednak, kim jest sponsor. - Dokładnie nie pamiętam, jak firma się nazywa, a nie chcę wprowadzać w błąd - wyjaśnia.

Do wtorkowego wieczoru na stronie internetowej sponsora nie ujawniono. Bez niego, mimo zapisu w statucie, mówiącego, że "za zobowiązania odpowiada Fundacja całym swoim majątkiem", zakup komputerów nie będzie łatwy. Cały majątek fundacji to... 3 tys. zł."
"
- Dostaliśmy zgodę na zbiórkę... Będzie dostępna, z tego co wiem, w środę. Są opóźnienia, ale nie z naszej winy - twierdzi Momot.

Trudności z okazaniem dokumentu wyjaśnia Agata Wyrobek z Regionalnego Ośrodka Polityki Społecznej Urzędu Marszałkowskiego w Gdańsku, który musi udzielić zgody, by zbiórka się odbyła.

- Rzeczywiście fundacja wystąpiła o zgodę, ale zrobiła to dopiero w ostatni piątek, 14 października - tłumaczy Agata Wyrobek. - Nie wiem, czy ją wydamy, ale na pewno skierujemy zapytania do fundacji, bo zadziwił nas deklarowany przez nią gigantyczny koszt przewidziany na rozreklamowanie akcji, zakup puszek i tym podobne. Na pewno jednak nie wydamy zezwolenia przed 20 października - deklaruje urzędniczka.

Dariusz Wołodźko z gdańskiego magistratu tłumaczy z kolei, że Wydział Edukacji rozesłał wczoraj do szkół ostrzeżenie przed angażowaniem się w inicjatywy nieposiadające akceptacji wydziału.

Mimo naszej interwencji zamieszczone na stronie internetowej fundacji w zakładce "patroni" loga "Dziennika Bałtyckiego" i naszegomiasta.pl nie zostały wycofane. W związku z niedostarczeniem kompletu dokumentów przez fundację nie jesteśmy patronem tej akcji. "

Źródło: http://gdansk.naszemiasto.pl/artykul/1127973,gdansk-tajemnicza-fundacja-chce-zbierac-pieniadze-na,id,t.html#cf729d6e53fb63ac,1,3,4
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 1
"Wniosek o niezbędną do przeprowadzenia akcji zgodę marszałka województwa na publiczną zbiórkę pieniędzy wpłynął do urzędu dopiero 14 października.
- Na pewno nie wydamy zezwolenia przed 20 października - deklarowała we wtorek Agata Wyrobek z Regionalnego Ośrodka Polityki Społecznej w UM. Mimo to fundacja zapowiadała, że zbiórkę przeprowadzi. W związku z takimi deklaracjami Wydział Edukacji gdańskiego magistratu rozesłał do szkół ostrzeżenie przed angażowaniem się w inicjatywy niemające jego akceptacji.

Przedstawiciele fundacji zapowiadają, że nie wycofują się z pomysłu, a zbiórkę przeprowadzą w innym terminie, po uzyskaniu wszystkich formalności.
Oświadczenie wydała też Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, podkreślając, że nie jest powiązana z fundacją Wspólna Organizacja Świadomej Pomocy Dzieciom. Z powodu podobieństwa nazwy część szkół dzwoniła z pytaniami o zbiórkę właśnie do WOŚP. "

Żródło: http://gdansk.naszemiasto.pl/artykul/1129329,fundacja-wspolna-organizacja-swiadomej-pomocy-dzieciom,id,t.html?kategoria=675
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 1
Tylko dlaczego ten link z II LO się nie otwiera?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
centrala WOŚP dostała ( nie napiszę, że kilka czy że dużo ), wiem, że dostała sygnały na ten temat. Ktos kto nie jest zorientowany, nie wnika w temat mógłby wrzucić pięniążki myśląc że to fundacja J.Owsiaka a tu lipa...
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 2
Za dużo zaczęli się interesować tematem i urzędnicy i media. Grubsza sprawa, pewnie wejdzie im prokurator. Prawdziwy WOŚP też na pewno przyjrzy się sprawie. Tylko kwestia czasu.
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 1
do góry