Widok

WOŚPD

http://oferia.pl/zlecenie/item224345-fundacja-wspolna-organizacja-swiadomej-pomocy-dzieciom

ktos cos wie o tej fundacji
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wszystkie te dane o których była mowa wcześniej (tzn. nr KRS itd) muszą znaleźć się na umowie zlecenia. To ostatni moment żeby zweryfikować czy dane podane w umowie zgadzają się z KRS.

Odpis KRS nie powinien być zatem datowany wcześniej niż na koniec września 2011 - skoro zmieniają nazwę. Oczywiście do wglądu powinien zostać przedstawiony oryginał ŻADNE KSERO.

Zleceniobiorca przedstawia dowód osobisty więc nie trzeba mieć skrupułów.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2
Kręcą...
Dopiero po uzyskaniu nr KRS mogą dostać REGON i NIP, to jak chcą podpisywać umowy bez tego?
Jezeli nie mają nr KRS, to powinni miec Akt fundacyjny( podpisany notarialnie) z nazwiskiem głównego fundatora i Statut Fundacji. Taki statut powinien być sporządzony w 3 egzemplarzach, Jeden taki egzemplarz powinien byc złożony w Starostwie Powiatowym, bo to Starostwo sprawuje kontrolę zewnętrzną nad fundacjami
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 3
Strasznie ciężko dzisiaj o pracę. A jak już coś się zaczyna dziać, to okazuje się, że "nabijają ludzi w butelkę". Nie stać mnie, żeby nie pracować,ale co z tego, ze jestem uczciwa, pracowita, lojalna w CV i LM każdy to pisze.... Co ja bym dała za normalną uczciwą pracę...
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 3
Zastanawia mnie tylko dlaczego tyle nerwów kosztuje tych panów odpowiedź na pytanie o historię fundacji, jakiekolwiek akcje prowadzone przez nich... Farsa. Cała historia coraz bardziej wydaje mi się godna poinformowania prokuratury.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 3
http://praca.trojmiasto.pl/praca-zatrudnie/zatrudnimy-reprezentantow-fundacji-ogl4211438.html

nadal szukają jeleni...
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 3
Sprawdzałam, w KRS-ie nie figurują, chyba że są pod inną nazwą. Sprawa bardzo podejrzana, tak z reguły działają oszuści...a w ogóle poczytajcie sobie, kolejnych osób do pracy poszukują. Nawet rzekome logo fundacji udało im się sklecić.

http://ogloszenia.trojmiasto.pl/praca-zatrudnie/zatrudnimy-reprezentantow-fundacji-ogl4211438.html
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 3
Zaryzykowałam i spędziłam tam dwa dni, żeby wybadać sprawę. Nie mają jeszcze KRSu ani innych danych, chociaż nikt się do tego nie przyzna, a dokumenty ma osoba, której właśnie nie ma... Nie podpisują umów, bo też zawsze brakuje akurat właściwej osoby... Ponieważ zadawałam za dużo niewygodnych pytań - od kiedy działa fundacja itd., nr. KRS, NIP, Regon, nazwiska członków zarządu (te 3 nazwiska to jedyna rzecz jakiej się dowiedziałam) usłyszałam, ze dyr. B.S. nie pozwolił mnie zatrudnić, bo jestem napastliwa czy coś w tym sensie....

Pozostałe osoby "na uciszenie" dostały umowę-zlecenie na kilka dni, ale na umowie oprócz nazwy nie ma żadnych danych firmy:) jest tylko nr repetytorium...
Jednym słowem - no comment!
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 3
Dodam swoje wrażenia - dziś czwarty dzień w fundacji. Dwa dni namawiałam dyrektorów szkół na to, żeby małe dzieci uczestniczyły w zbiórce. Dziś miałam podpisać umowę. Wczoraj powiedziano nam, że będzie to już umowa o pracę na kwotę 2000 na rękę, dziś przedstawiono umowę przedwstępną na tydzień, na kwotę 1400brutto ale z adnotacją, że za przepracowany cały miesiąc roboczy. Bez nipu pracodawcy, regonu, krs ani nawer adresu!

Dość ostro się pokłócilam z panem M.K., zadając kłopotliwe pytania o historię fundacji, jej akcje i KRS. Kiedy poprosiłam o Krs przed podpisaniem umowy zostałam wręcz wyśmiana. Przez 4 dni fundacja nie przedstawiła żadnych konkretów w kwestii dokonań. Umowy nie podpisałam, zostałam wyproszona z pokoju.

Zadzwoniłam do Urzędu Miasta, żeby zapytać czy fundacja ma zgodę na zbiórkę. Nie ma i nie starała się w Urzędzie Miasta Gdańsk o zgodę. Co więcej, pani, która się udzielaniem tych zgód zajmuje o fundacji nie słyszała. Jutro może uda mi się dodzwonić do urzędu marszałkowskiego i dowiedzieć się czy od nich nie mają zgody, ale nie sądzę by mieli.

Jedno co dobre - poznałam kilka sympatycznych osób. Tylko smutno mi okropnie. Bardzo chciałam, żeby ta praca wypaliła. Chciałam i chcę pomagać.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 3
K. Bardzo proszę o kontakt, gg 13192084
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
ja pracowalam i jest oki co prawda juz nie pracuje z przyczyn osobistych ale dostalam wynagrodzenie Pozdrawiam
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 12
Witam czekają na KRS widziałem dokument założycielski od natariusza i wniosek złożony do sądu... ludzie zastanówcie się co za brednie piszecie, Poproście następnym razem o pokazanie tych dokumentów i sprawa załatwiona. pozdrawiam inne fundacje które nie chcą nowej konkurencji i piszą te bzdury.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 14
Przecież osoby, które prosiły o dokumenty zostały "zwolnione" jeszcze przed zatrudnieniem... Nikt nie powiedział, ze czekają, tylko że są, ale nie do pokazania. Na szkoleniu mówili, ze głównym patronem jest radio Eska i tak kazali mówić. Dzwoniłam - Radio Eska nie wyraziło zgody na patronat!!! Nawet jeśli faktycznie czekają na KRS to dlaczego nie mówią prawdy???!!! Dlaczego oszukują???!!! Nigdy nie powierzyłabym pieniędzy takiej pseudo fundacji
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 2
TOMASZU vel Żaneto - przy wiadomości wyświetla się IP :)
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 1
wiem piszemy z tego samego kompa można sprawdzić wszystkie te dane Fundacja ma złożony wniosek do sądu i jest w trakcie pozyskiwania krs ... akt założycielski notarialny też ma także poczekali byśmy na miejscu reszty z tymi komentarzami ...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 10
Opisując całą historię staram się nie dodawać nic od siebie. Suche fakty. Jestem w stanie powiedzieć tyle, że nie pokazano nam KRS mimo naszych próśb. Nie przedstawiono nam faktów, mimo, że pytaliśmy i to nie jednokrotnie. Powtarzam - ja miałam cztery dni. Czy to za mało, żeby doczekać się odpowiedzi na pytanie co zrobiła fundacja? W Urzędzie Miasta Gdańska taka fundacja nie starała się o zgodę o zbiórkę. Jutro dam znać co mi powiedziano w tej kwestii w Urzędzie Marszałkowskim.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 2
Zasadnicze pytanie: Jeśli powiedziano nam, że fundacja istnieje 2 lata, zaznaczano, że pod tą samą nazwą, to dlaczego nie można podać przyszłym pracownikom jakiegokolwiek śladu potwierdzającego jej działanie?
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 1
poczekalibyśmy pisze się razem:)
I nikt nie powiedział, ze czekacie na cokolwiek. A odprawiając następną osobę, która prosi o dokumenty, komentujecie - "wyleciała kolejna, co miała te same problemy".
Państwu już dziękujemy
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 2
Hm... Skoro fundacja jest w trakcie pozyskiwania KRS, to w ciekawym świetle stawia wypowiedź Pana M. na szkoleniu: cytuję "ja widziałem KRS fundacji". Więc co jest oficjalną wersją? KRS jest, tylko nie mogą go pokazać, czy na niego czekają? Jeśli słyszy się tyle rzeczy, które są sprzeczne to ciężko wierzyć w cokolwiek.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
A nie zastanawia Was nazwa zbliżona do Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy? WOŚP - WOŚPD?? I logo w kształcie serduszka? Niezależnie od tego, czy fundacja jest prawdziwa czy to tylko jakaś ściema uważam, że próbuje w pełni świadomie wykorzystać zaufanie społeczne, na jakie przez lata działania zapracowała fundacja Jerzego Owsiaka. Pomyślcie, ile zabieganych osób może wrzucić pieniądze do puszki oznaczonej literami WOŚPD i serduszkiem, kierując się skojarzeniem, że chodzi o zbiórkę Orkiestry...Inna sprawa, że sama nazwa tej nowej fundacji jest dosyć absurdalna
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 2
Byłam tam dwa dni. Koleżankę XX wyrzucili, bo zadawała pytania, a ja zrezygnowałam sama z siebie, jak zobaczyłam ten świstek papieru, który mi dali do podpisania - co to być miał umową na okres próbny (jak dla mnie to była próbna umowa). Nie było żadnych danych fundacji - poza nazwą (no łał), miałam już do czynienia z umową-zlecenie i to absolutnie nie wyglądało nawet trochę podobnie. Gdzie NIP, REGON? albo chociaż adres? pieczątka w miejscu podpisu pracodawcy była okrągła z nazwą fundacji - a gdzie nazwisko osoby, która miała się tam podpisać?
Ciężko byłoby pracować dla kogoś kto nie wzbudza zaufania. A jak teraz K. pisze, że oni nie mają ani nawet nie starali się o zgodę na organizowanie zbiórek pieniężnych to tym bardziej się utwierdzam w przekonaniu, że zrobiłam słusznie.

Pozdrawiam.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 2
do góry