Widok

Wasze ulubione książki?

Zainspirował mnie wątek o thrillerze :)
Jakie książki lubicie?

Przyznam szczerze, że bardzo lubię książki dla dzieci, te, które można czytać w każdym wieku i za każdym razem znaleźć coś nowego. Mały Książę, Muminki i absolutny numer 1 "Niekończąca się Opowieść", (którą większość ludzi kojarzy z filmem/filmami, a różnica taka "jak między szafą a szafotem").

Pochłaniam wszystko, co napisały Joyce Carol Oates i Olga Tokarczuk.

No i bardzo lubię fantastykę, czytam jej dość sporo i trudno mi wybrać co lubię najbardziej. Uwielbiam Lema, cykl "Hyperion" Dana Simmonsa i "Dworzec Perdido" China Miéville.

Ostatnio umierałam ze śmiechu czytając opowiadania o Smoczycy Pasi - są dostępne online, polecam każdemu kto chce odetchnąć :)

pierwsze:
http://www.nocarz.pl/96/madzik_nuda

reszta (chronologicznie, od dołu)
http://www.nocarz.pl/category/tworczosc/opowiadania

Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dużo polecanych przez was książęk mam w swojej biblioteczce i niktóre mogę polecić a inne mnie nie urzekły (ale o gustach się nie dyskutuje).

Polecam Wam "wyznania gejszy" (i nie będę oryginalna jak napiszę, że filmy nie umywają się do książek) a często ekranizacja książki zraża nas do przeczytania.

W Gd. Gł. "nad" empikiem jest sklep z książkaim. Ceny są rewelacyjne zaczynające się od 5 zł
Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam ja polecam książkę M. Nowickiej ,, Piąta fala pożądania ,,
czytając ta książkę nie raz poczułam zawstydzenie. Autorka ukazuje rożne rodzaje ludzkiej seksualności, ukazuje nam przejawy nimfomanii , poligamii. Na przykładach rożnych kobiet w rożnym wieku prowadzi nas przez świat seksualności oraz zmysłowości.
Książka pozwala poznać wiele fantazji i nie jednokrotnie można odnaleźć w niej własne odczucia czy pragnienia. Polecam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja wole romansidła lub przygodowe.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
A mnie ostatnio urzekły książki Hołowni, przeleciałam wszystkie za jednym zamachem i nawet nie poczułam przesytu. A żeby było ciekawiej - jestem ateistką, typowym lewakiem ;), i tego Hołowni znanego z mediów nie lubię...Ciekawie napisane, nienachalne, dla mnie takie "głośne zastanawianie się katolika dlaczego katolikiem jest", refleksje na temat świata, człowieka. Nie walczy ogniem i mieczem, szczerze wyznaje z czym się nie zgadza, co mu się nie podoba, czego nie rozumie w kościele.. Dla mnie to była bardzo ciekawa lektura.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej chciała bym polecić wszystkim fajną książkę,, Piąta fala pożądania'' jest to opowieść erotyczna autorstwa Moniki Nowickiej. Bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła i chciałam się z wami podzielić odczuciami odnośnie tej ksiązki. Pobudza wyobraźnie i zmysły, nie sposób oprzeć się przeczytania kolejnej strony. Polecam fanom powieści erotycznych jak i też tym nieśmiałym osobą do przeczytania.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To co Ci się przejadło mi się właśnie najbardziej w nim podoba. Ten cwaniak wykorzystuje fantastykę aby móc pisać to co chce i by nie mieć przez to problemów.
Gdyby "Pomniejsze Bóstwa" nie były w świecie fantasy okraszonym taką ilością humoru i nonsensu to facet byłby wrogiem religijnym numer 3 (tuż po Danie Brownie i Danikenie).
Może pisać książki wypełnione większą duchowością niż Coelho i napisać je mądrzej, bo nie podaje tego jako "prawdy ostatecznej i całkowitej" ale jako krótkiego subtelnego spostrzeżenia do własnego rozwinięcia;)
A wszystko to z poczuciem humoru wprost z praw Murphy'ego (które to uwielbiam od zawsze).

Acha i bym zapomniał. Lubie jak w książce narrator wspomina o swojej obecności i wpływie na opowieść;)


China M. nie czytałem. Fantastyki nie czytam już zbyt wiele. Czytałem dawniej, jak grałem w RPG. Wtedy zajmowałem się wszystkim co było związane z fantasy. S-f to tylko w postaci filmów i karcianek.

Moje obecne czytanie to głównie to co powiązane z duchowością - taka mieszanka psychologii, teologii i filozofii...

By dać upust pytaniu z tytułu... Książka nr 1 to "Przebudzenie" De Mello (większość jego książek jest świetna).
Druga w kolejce to "Osobowość plus" Littauer.

Inne godne uwagi:
Okruchy Boga - Scott Adams
Przepływ - Csikszentmihalyi Mihaly (nazwisko bez błędu, ale nie potrafię go przeczytać:P)
Mieć czy być - E. Fromm
Niebo zaczyna się w Tobie. Mądrość Ojców Pustyni na dzisiaj - A Grun
Cała prawda o kłamstwie - Marie-France Cyr

Inne mi do głowy nie wpadają, ale zapewne sobie przypomnę gdy kliknę "wyślij":P


Pozdrawiam
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Antyspołeczny, a próbowałeś China Mieville? "Dworzec Perdido" i "Blizna" - fenomenalne i chyba te właśnie książki, jeśli chodzi o fantastykę uważam, oprócz Tolkiena, za najlepsze.

Bardzo dobry jest też cykl "Hyperion" i "Kroniki Thomasa Covenanta" no i klasyka, cykl "Amber" Zelaznego. "Diuna" też dobra, ale darzę ją mniejszą sympatią.

Pratchetta lubię, chociaż przejadło mi się już humorystyczne-przenoszenie-żywcem-problemów (tudzież wynalazków, mód i sposobu myślenia) współczesności w świat fantasy. Jest na każdym kroku, konserwy nie można otworzyć spokojnie.



Babska fantastyka... Swego czasu Anna Brzezińska wydała "Opowieści z Wilżyńskiej doliny", których kawałek MUSZĘ (inaczej się uduszę) przytoczyć.

Wiedźma poszła na grzyby i napotkała zbójcę zakopanego po szyję w ziemi:



"Rydze były, i owszem. Wychylały się zalotnie spod nawisów trawy, połyskiwały rudymi kapeluszami, nieomal same wybiegały wiedźmie na spotkanie. Cięła je całymi naręczami i wnet wiklinowy kosz wypełnił się po brzegi. Że zaś ranek był chłodny i rześki, przysiadła na zwalonym buczku pośrodku polanki i wyjęła zza cholewy znajomą flaszeczkę. Słonko świeciło jej prosto w twarz znad sosen, zmrużyła więc oczy i pociągnęła potężny łyk okowitki.



Wysoko w koronach drzew kląskało coś tkliwie, zielonosiny dzięcioł stukał mozolnie w pień sosny, a trunek był mocny, jak wiedźmiej okowitce przystoi. Z każdą kroplą Babunia przychylniej rozglądała się po zaklętej dolinie. Powolutku sen zaczynał wiedźmę morzyć, kiedy na skraju polany pod leszczynowym krzakiem dostrzegła rydza wielkiego jak misa.



Co więcej, wydało się jej, że grzyb również popatrzał na nią z namysłem. Zamrugała ze zdumienia, omal nie wypuściwszy flaszeczki z dłoni.

Rydz aż sapnął, chyba przerażony, że podobne dobro mogłoby się zmarnować. Babunia pochwyciła bezcenne naczynie tuż nad warstwą złocistych liści, a tak zgrabnie, że nie uroniła z niego nawet kropelki.

Rydz wydał zduszone westchnienie ulgi.

- A dalibyście gorzałeczki popróbować, dobra kobieto – odezwał się przymilnym barytonem.

Wiedźma przetarła oczy. Rydz wciąż tkwił pod leszczyną, tylko mu się kapelusz odrobinę przekrzywił na trzonku. I nader łakomie spozierał ku wiedźmie piwnymi oczkami.

- Chłód od ziemi ciągnie - usprawiedliwił prośbę. – I gęby nie ma do kogo otworzyć.

- Ale spokój jaki! - prychnęła wiedźma, której trochę nadojadła wrzawa, czyniona w wilżyńskiej wiosce przez nowych osadników. – Powietrze świeże, ptaszki śpiewają...

- Ptak to mi tylko na głowę n****ł – fuknął. – A od tej ćwierkającej hałastry we łbie mi się mąci. Hej, dajcież gorzałki, babo, nie bądźcie nieużytek!

Babunia Jagódka aż rozwarła szerzej oczy. W Górach Żmijowych mało co ośmielało się odzywać do niej podobnym tonem. A już na pewno po grzybie nie spodziewała się równej bezczelności.

- No, babciu moja kochana, wstańcie wreszcie z pieńka! – ponaglił ją niespeszony. – Co się tam tak modlicie? Miejcie boga w sercu, suszy mnie okrutnie! Zliczyć nie potrafię, ile tu tkwię bezczynnie, sam jeden pośrodku głuszy.

- No, to jest rzecz zwyczajna – zaryzykowała wiedźma. – Dla twego rodzaju...

- Hej, wypraszam sobie! – obruszył się. – Niech ci się, babo, nie zdaje, że ci wszystko wolno! Toć o gorzałkę proszę, nie na pogawędkę.

- Patrzajcie, jaki łakomy! – Wzięła się pod boki. – Na kapelusz ci nalać, czy prosto na trzonek?

Rydz, przekrzywiwszy głowę, spojrzał na nią bacznie.

- A wyście, moja babciu, pijani jak zając – orzekł wreszcie z niesmakiem."
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kasienka, problem z Tolkienem jest taki że on tworzył świat fantasy od podstaw i aby uświadomić ludziom jaka jest różnica między krasnoludkiem a krasnoludem, czym jest goblin, ork i troll i że elf to nie taka mała latająca "wróżka" musiał się trochę rozpisać. Ktoś kto jednak przed Tolkienem ma styczność z czymkolwiek ze świata fantasy 10 stronicowy opis domu hobbita i zawartości jego spiżarni raczej nie przepadnie do gustu.
Plus jego książek jest ten że dzięki tym opisom łatwiej je zekranizować. Co się nie udało na przykład w przypadku Sapkowskiego (gdzie zdarzenia pędzą i się zapętlają a opisów jest stosunkowo mało).
Już lepiej poszło z ekranizacją Pratchetta - chociaż i tak nie dało się oddać pełni geniuszu zawartego w tekście pisanym.

Według mnie to właśnie Pratchett jest najlepszym autorem fantastyki. Niektórzy krytykują go że jego świat dysku nie jest 100% fantasy - dla mnie to świadczy tylko o otwartości i wolności jego umysłu, co w fantastyce jest bardzo istotne.
I to jedyny pisarz który wzbudza mój podziw samą swoją biografią;)

A wymieniając autorów nie wspomniałaś o P. A. McKillip? Miałem jej książki do niedawna, świetna pisarka, zresztą wielokrotnie nagradzana. Podobnież pisze taką babską fantasy, ale na mnie zrobiła wrażenie. Dobrze się ją czyta. Zaliczył bym ją do trójki najwybitniejszych pisarzy fantasy.


Pozdrawiam


PS: Co do Dostojewskiego, to "Idiota" jest godny polecenia:)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
jedna -dwisia drugą -dwisię wysłała po Krysię

jedna stworka drugiej stworce schowała się w norce

:))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jedna -dwisia drugiej -dwisi w przedpokoju wisi :)

Jeden stworek z drugim stworkiem gżą się nad jeziorkiem... :)
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jedna mrówka drugiej mrówce przetrzebiła hufce, to jest mój faworyt. I oczywiście wszystkie czarnohumorzaste.

A i o Dodzie :)
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Stvoriczko śmiałam się w głos przed kompem :)))
super link

co się Tobie najbardziej podobało???
ciężko wybrać, ale mnie chyba:

nr 1
Jeden pies drugiemu psu wręczył list od WKU
nr 2
Jedna klacz u drugiej klaczy gościła na daczy
nr 3
Jedna świnka drugiej śwince przylała po szynce
nr 4
Jedna wrona drugiej wronie masowała skronie

poza tym seria okrutnych:
Jedna zebra drugiej zebrze wbiła kły w podżebrze.
Jedna traszka drugiej traszce ryła dłutem w czaszce.
Jedna lwica drugą lwicę gryzła w dwunastnicę.
i obrzydliwe:
Jedna glista drugiej gliście zamieszkała w cyście


zarąbiste to jest, aż mam ochotę sama potworzyć ;))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale znalazłam fajny wątek :) ja czytam prawie wszystko co mi wpada w łapiszonki, ale dla zrelaksowania ostatnio wciągaja mnie najbardziej typowo babskie tytuły Szwaja jest dla mnie rewelacja pochlaniam ją jednym tchem czytałam już wszystkie i z niecierpliowscią czekam na kolejną książkę. Zgadzam się z dziewczynami, że w szkole lektur nie lubiałam czytac a teraz bardzo chetnie do nich wracam. Ostatnio czytałam Potop i Quo Vadis, a w szkole nie nawet ich nie tknełam wstyd sie nawet przyznac. Na Pana Tadeusza do dzisiaj nie mam ochoty :) a z dzieciństwa do dzisiaj czytam Musierowicz z niecierpliwoscia czekam na kolejne losy Borejków
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wszystkim wielbicielkom i wielbicielom "Jeżycjady" serdecznie polecam ten wątek - dawno tak się nie śmiałam :))

http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25788&w=79913473&a=79913473
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Klaudiusza bardzo dobrze mi się czytało (pomijając upiorną scenę natarcia kogoś krabem, która mi się do dziś śni po nocach), w podobnym klimacie i też bardzo dobre są książki Mika Waltari (nie jestem pewna jak odmieniać to z nazwisko) z "Egipcjaninem Sinuhe" na czele
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jadwisia, no właśnie jak mogłam zapomnieć o Remarqe'u! Dawno nie czytałam, wiec chyba czas wrócić do tej lektury.
A co powiecie o "Klaudiuszu i Messalinie" Roberta Gravesa. Mi całkiem całkiem przypadło do gustu. Aha no i tego samego autora "Ja Klaudiusz".

Czasami to juz się gubię, co czytałam za co nie:)
Tyle ksiazek człowiek w życiu przeczytał, ze cieżko zliczyć.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
i ja też lubię Szymborską :)
W "Lód" wpadłam od razu, od pierwszej sceny z aniołem mrozu :)

Zapewne nie będę miała nigdy możliwości zweryfikowania Twojego zdania o Remarqe'u, Jadwisiu, bo z obcych języków czytam tylko po angielsku i do tego książki, które przeczytałam w oryginale zazwyczaj lepiej mi się czytało w dobrym tłumaczeniu. Naturalnie tu i ówdzie wyszło na jaw kilka dodatkowych znaczeń czy upośledzonych z konieczności gier słów, ale prawdziwy smak słów... ten czuję tylko w języku ojczystym.

Z rosyjskiej uwielbiam Gogola, a wzięło się to od Grupy Rafała Kmity, która kiedyś wystawiała spektakl "wszyscyśmy z jednego szynela" - był świetny :)
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
o ja też lubię Szymborską! a z wieszczów to Norwida najbardziej, do dziś mnie wzruszają nawet te "szkolne" wiersze :)

z lektur szkolnych to w czasach szkolnych największe wrażenie na mnie zrobiły chyba "Mistrz i Małgorzata" i "Tango". do dziś mam zamiar do nich wrócić, ale przez brak czasu na nowe książki rzadko wracam do tych już raz przeczytanych.

"Weiser Dawidek" jest rewelacyjny, ale ja lubię też inne książki,, m.in. "Castorpa", bo nawiązuje do mojej ukochanej "Czarodziejskiej góry" :) Teraz czeka na mnie na półce "Ostatnia wieczerza".

zapomniałam jeszcze napisać o Remarqe'u! "Trzej towarzysze" i "Łuk triumfalny" to moje ulubione jego książki, i powiem Wam, że mam tu możliwość czytania w oryginale i niestety polskie tłumaczenia nie oddaje do końca klimatu i uczuć w tych książkach... - ale to tylko moim skromnym zdaniem :)

swego czasu lubiłam też bardzo literaturę francuską XIX w., szczególnie Flauberta i Stendhala, mniej Balzaka. natomiast wstyd się przyznać, poza Dostojewskim nie czytałam w ogóle literatury rosyjskiej...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja bardzo lubię Szymborską - jej wiersze są napisane jak dla mnie. I moze to dziwne, ale lubie czasem po raz któryś przeczytać Pana Tadeusza, chociaż za pozostała twórczościa Mickiewicza specjalnie nie przepadam, ale "Tadek" zawsze mnie wciągnie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Stvoriczko, Lód czeka na mnie na półce i czeka:) Owoc ostatniej wizyty w bibliotecePokaźna cegiełka ale opowiadanka Dukaja pozwoliły mi na tyle przyzwyczaić się do jego sposobu pisania, że powinnam się przebić. Powiem Ci, że ani Witkacy, ani Różewicz ani Hłasko mnie nie zachwycili. Co więcej, działali na nerwy... Kochałam się za to w Broniewskim, do tej pory mam sentyment do jego poezji... Jego słowa po prostu wrastają w duszę, odbijają się echem znienacka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Kobieta

Sprawa karna dobry polecany adwokat Gdańsk (62 odpowiedzi)

Witam pisze z naglącą sprawą... mojego partnera czeka postępowanie karne -sprawa karna do 8 lat...

do góry