Widok

Wasze ulubione książki?

Zainspirował mnie wątek o thrillerze :)
Jakie książki lubicie?

Przyznam szczerze, że bardzo lubię książki dla dzieci, te, które można czytać w każdym wieku i za każdym razem znaleźć coś nowego. Mały Książę, Muminki i absolutny numer 1 "Niekończąca się Opowieść", (którą większość ludzi kojarzy z filmem/filmami, a różnica taka "jak między szafą a szafotem").

Pochłaniam wszystko, co napisały Joyce Carol Oates i Olga Tokarczuk.

No i bardzo lubię fantastykę, czytam jej dość sporo i trudno mi wybrać co lubię najbardziej. Uwielbiam Lema, cykl "Hyperion" Dana Simmonsa i "Dworzec Perdido" China Miéville.

Ostatnio umierałam ze śmiechu czytając opowiadania o Smoczycy Pasi - są dostępne online, polecam każdemu kto chce odetchnąć :)

pierwsze:
http://www.nocarz.pl/96/madzik_nuda

reszta (chronologicznie, od dołu)
http://www.nocarz.pl/category/tworczosc/opowiadania

Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Antyspołeczny, a próbowałeś China Mieville? "Dworzec Perdido" i "Blizna" - fenomenalne i chyba te właśnie książki, jeśli chodzi o fantastykę uważam, oprócz Tolkiena, za najlepsze.

Bardzo dobry jest też cykl "Hyperion" i "Kroniki Thomasa Covenanta" no i klasyka, cykl "Amber" Zelaznego. "Diuna" też dobra, ale darzę ją mniejszą sympatią.

Pratchetta lubię, chociaż przejadło mi się już humorystyczne-przenoszenie-żywcem-problemów (tudzież wynalazków, mód i sposobu myślenia) współczesności w świat fantasy. Jest na każdym kroku, konserwy nie można otworzyć spokojnie.



Babska fantastyka... Swego czasu Anna Brzezińska wydała "Opowieści z Wilżyńskiej doliny", których kawałek MUSZĘ (inaczej się uduszę) przytoczyć.

Wiedźma poszła na grzyby i napotkała zbójcę zakopanego po szyję w ziemi:



"Rydze były, i owszem. Wychylały się zalotnie spod nawisów trawy, połyskiwały rudymi kapeluszami, nieomal same wybiegały wiedźmie na spotkanie. Cięła je całymi naręczami i wnet wiklinowy kosz wypełnił się po brzegi. Że zaś ranek był chłodny i rześki, przysiadła na zwalonym buczku pośrodku polanki i wyjęła zza cholewy znajomą flaszeczkę. Słonko świeciło jej prosto w twarz znad sosen, zmrużyła więc oczy i pociągnęła potężny łyk okowitki.



Wysoko w koronach drzew kląskało coś tkliwie, zielonosiny dzięcioł stukał mozolnie w pień sosny, a trunek był mocny, jak wiedźmiej okowitce przystoi. Z każdą kroplą Babunia przychylniej rozglądała się po zaklętej dolinie. Powolutku sen zaczynał wiedźmę morzyć, kiedy na skraju polany pod leszczynowym krzakiem dostrzegła rydza wielkiego jak misa.



Co więcej, wydało się jej, że grzyb również popatrzał na nią z namysłem. Zamrugała ze zdumienia, omal nie wypuściwszy flaszeczki z dłoni.

Rydz aż sapnął, chyba przerażony, że podobne dobro mogłoby się zmarnować. Babunia pochwyciła bezcenne naczynie tuż nad warstwą złocistych liści, a tak zgrabnie, że nie uroniła z niego nawet kropelki.

Rydz wydał zduszone westchnienie ulgi.

- A dalibyście gorzałeczki popróbować, dobra kobieto – odezwał się przymilnym barytonem.

Wiedźma przetarła oczy. Rydz wciąż tkwił pod leszczyną, tylko mu się kapelusz odrobinę przekrzywił na trzonku. I nader łakomie spozierał ku wiedźmie piwnymi oczkami.

- Chłód od ziemi ciągnie - usprawiedliwił prośbę. – I gęby nie ma do kogo otworzyć.

- Ale spokój jaki! - prychnęła wiedźma, której trochę nadojadła wrzawa, czyniona w wilżyńskiej wiosce przez nowych osadników. – Powietrze świeże, ptaszki śpiewają...

- Ptak to mi tylko na głowę n****ł – fuknął. – A od tej ćwierkającej hałastry we łbie mi się mąci. Hej, dajcież gorzałki, babo, nie bądźcie nieużytek!

Babunia Jagódka aż rozwarła szerzej oczy. W Górach Żmijowych mało co ośmielało się odzywać do niej podobnym tonem. A już na pewno po grzybie nie spodziewała się równej bezczelności.

- No, babciu moja kochana, wstańcie wreszcie z pieńka! – ponaglił ją niespeszony. – Co się tam tak modlicie? Miejcie boga w sercu, suszy mnie okrutnie! Zliczyć nie potrafię, ile tu tkwię bezczynnie, sam jeden pośrodku głuszy.

- No, to jest rzecz zwyczajna – zaryzykowała wiedźma. – Dla twego rodzaju...

- Hej, wypraszam sobie! – obruszył się. – Niech ci się, babo, nie zdaje, że ci wszystko wolno! Toć o gorzałkę proszę, nie na pogawędkę.

- Patrzajcie, jaki łakomy! – Wzięła się pod boki. – Na kapelusz ci nalać, czy prosto na trzonek?

Rydz, przekrzywiwszy głowę, spojrzał na nią bacznie.

- A wyście, moja babciu, pijani jak zając – orzekł wreszcie z niesmakiem."
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To co Ci się przejadło mi się właśnie najbardziej w nim podoba. Ten cwaniak wykorzystuje fantastykę aby móc pisać to co chce i by nie mieć przez to problemów.
Gdyby "Pomniejsze Bóstwa" nie były w świecie fantasy okraszonym taką ilością humoru i nonsensu to facet byłby wrogiem religijnym numer 3 (tuż po Danie Brownie i Danikenie).
Może pisać książki wypełnione większą duchowością niż Coelho i napisać je mądrzej, bo nie podaje tego jako "prawdy ostatecznej i całkowitej" ale jako krótkiego subtelnego spostrzeżenia do własnego rozwinięcia;)
A wszystko to z poczuciem humoru wprost z praw Murphy'ego (które to uwielbiam od zawsze).

Acha i bym zapomniał. Lubie jak w książce narrator wspomina o swojej obecności i wpływie na opowieść;)


China M. nie czytałem. Fantastyki nie czytam już zbyt wiele. Czytałem dawniej, jak grałem w RPG. Wtedy zajmowałem się wszystkim co było związane z fantasy. S-f to tylko w postaci filmów i karcianek.

Moje obecne czytanie to głównie to co powiązane z duchowością - taka mieszanka psychologii, teologii i filozofii...

By dać upust pytaniu z tytułu... Książka nr 1 to "Przebudzenie" De Mello (większość jego książek jest świetna).
Druga w kolejce to "Osobowość plus" Littauer.

Inne godne uwagi:
Okruchy Boga - Scott Adams
Przepływ - Csikszentmihalyi Mihaly (nazwisko bez błędu, ale nie potrafię go przeczytać:P)
Mieć czy być - E. Fromm
Niebo zaczyna się w Tobie. Mądrość Ojców Pustyni na dzisiaj - A Grun
Cała prawda o kłamstwie - Marie-France Cyr

Inne mi do głowy nie wpadają, ale zapewne sobie przypomnę gdy kliknę "wyślij":P


Pozdrawiam
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej chciała bym polecić wszystkim fajną książkę,, Piąta fala pożądania'' jest to opowieść erotyczna autorstwa Moniki Nowickiej. Bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła i chciałam się z wami podzielić odczuciami odnośnie tej ksiązki. Pobudza wyobraźnie i zmysły, nie sposób oprzeć się przeczytania kolejnej strony. Polecam fanom powieści erotycznych jak i też tym nieśmiałym osobą do przeczytania.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A mnie ostatnio urzekły książki Hołowni, przeleciałam wszystkie za jednym zamachem i nawet nie poczułam przesytu. A żeby było ciekawiej - jestem ateistką, typowym lewakiem ;), i tego Hołowni znanego z mediów nie lubię...Ciekawie napisane, nienachalne, dla mnie takie "głośne zastanawianie się katolika dlaczego katolikiem jest", refleksje na temat świata, człowieka. Nie walczy ogniem i mieczem, szczerze wyznaje z czym się nie zgadza, co mu się nie podoba, czego nie rozumie w kościele.. Dla mnie to była bardzo ciekawa lektura.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja wole romansidła lub przygodowe.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam ja polecam książkę M. Nowickiej ,, Piąta fala pożądania ,,
czytając ta książkę nie raz poczułam zawstydzenie. Autorka ukazuje rożne rodzaje ludzkiej seksualności, ukazuje nam przejawy nimfomanii , poligamii. Na przykładach rożnych kobiet w rożnym wieku prowadzi nas przez świat seksualności oraz zmysłowości.
Książka pozwala poznać wiele fantazji i nie jednokrotnie można odnaleźć w niej własne odczucia czy pragnienia. Polecam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dużo polecanych przez was książęk mam w swojej biblioteczce i niktóre mogę polecić a inne mnie nie urzekły (ale o gustach się nie dyskutuje).

Polecam Wam "wyznania gejszy" (i nie będę oryginalna jak napiszę, że filmy nie umywają się do książek) a często ekranizacja książki zraża nas do przeczytania.

W Gd. Gł. "nad" empikiem jest sklep z książkaim. Ceny są rewelacyjne zaczynające się od 5 zł
Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Kobieta

Rozwod dobry adwokat (406 odpowiedzi)

Witam czy ktos moze polecic dobrego adwokata z Gdyni badz Sopotu? Mam zamiar zlozyc pozew wiem ze...

do góry