Widok
A ja V dzięki Twojemu postowi obejrzałem.
I powiem Ci, że warto.
Nie widziałem go wcześniej, ale pięknie zrobiony film.
Lubię te stare klimaty z wyrazistym graniem, lektorem i perełkami dialogów, teraz już tak się nie kręci filmów. I w ogóle ta Dexter to była Batory - skąd oni wymyślali takie polskie nazwiska?
I świetne zdjęcia Nowego Jorku z zeszłego stulecia.
I 6 nominacji do Oskara, z czego 2 statuetki, w tym za zdjęcia.
I powiem Ci, że warto.
Nie widziałem go wcześniej, ale pięknie zrobiony film.
Lubię te stare klimaty z wyrazistym graniem, lektorem i perełkami dialogów, teraz już tak się nie kręci filmów. I w ogóle ta Dexter to była Batory - skąd oni wymyślali takie polskie nazwiska?
I świetne zdjęcia Nowego Jorku z zeszłego stulecia.
I 6 nominacji do Oskara, z czego 2 statuetki, w tym za zdjęcia.
A ja dzisiaj obejrzałem "Last Vegas" z 2013 http://www.filmweb.pl/film/Last+Vegas-2013-538720
I zdecydowanie polecam, bo Kevin Klein (l. 66), Morgan Freeman (l. 76) oraz Robert de Niro (l. 70) urządzają wieczór kawalerski Michaelowi Douglasowi (l. 69) w taki sposób i z takim polotem, że od dzisiaj uczciwie trenuję i rezygnuję z wymówek w tej materii. A Mary Steenburgen (l. 60) jest w tym filmie wisienką na torcie. Może niektóre dowcipy nie powalają, ale klasa aktorska najwyższych lotów. Jestem pod wrażeniem. Pewnie z racji tego, że bliżej mi wiekowo do nich niż do Ciebie V :)
Aby miło zakończyć dzionek popatrzę sobie jeszcze na "Śmierć w Tombstone". Już kiedyś oglądałem, ale lubię i Maczetę i Rurkę :)
I zdecydowanie polecam, bo Kevin Klein (l. 66), Morgan Freeman (l. 76) oraz Robert de Niro (l. 70) urządzają wieczór kawalerski Michaelowi Douglasowi (l. 69) w taki sposób i z takim polotem, że od dzisiaj uczciwie trenuję i rezygnuję z wymówek w tej materii. A Mary Steenburgen (l. 60) jest w tym filmie wisienką na torcie. Może niektóre dowcipy nie powalają, ale klasa aktorska najwyższych lotów. Jestem pod wrażeniem. Pewnie z racji tego, że bliżej mi wiekowo do nich niż do Ciebie V :)
Aby miło zakończyć dzionek popatrzę sobie jeszcze na "Śmierć w Tombstone". Już kiedyś oglądałem, ale lubię i Maczetę i Rurkę :)
...I żebyś mi nie wyjadała lodów po nocy :)
Ach, Mansonie, a kto mi zabroni? ;)
W zasadzie to był bardzo smutny film, wszyscy tam byli jakoś pokręceni, ale co się dziwić, lata na statku kosmicznym robią swoje, można sfiksować.
A jutro oglądam to :
http://www.teleman.pl/tv/Nagie-Miasto-1250224
Ach, Mansonie, a kto mi zabroni? ;)
W zasadzie to był bardzo smutny film, wszyscy tam byli jakoś pokręceni, ale co się dziwić, lata na statku kosmicznym robią swoje, można sfiksować.
A jutro oglądam to :
http://www.teleman.pl/tv/Nagie-Miasto-1250224
Uśmiecham się dokładnie tak samo, ale obawiam się, że wyglądam jednak trochę inaczej :-))) No cóż, nie jestem filigranową blondyneczką z dołkami w buzi :(
Zwróciłaś uwagę na fakt, że wszyscy faceci zajmują się pracą i gadaniem o bzykaniu, tudzież się alkoholizują, a kobiety kisną z braku emocji, jadą na prochach, a szczytem pożądania jest służba na statku, na którym jest centrum handlowe? :)
W sumie jedyna poza panią komandor pozytywna postać to zahibernowana babcia.
I żebyś mi nie wyjadała lodów po nocy :)
Zwróciłaś uwagę na fakt, że wszyscy faceci zajmują się pracą i gadaniem o bzykaniu, tudzież się alkoholizują, a kobiety kisną z braku emocji, jadą na prochach, a szczytem pożądania jest służba na statku, na którym jest centrum handlowe? :)
W sumie jedyna poza panią komandor pozytywna postać to zahibernowana babcia.
I żebyś mi nie wyjadała lodów po nocy :)