Widok

Wątek o bele czym ;-)

Lubimy tak sobie czasem pogwarzyć o czymkolwiek,przeskakując z tematu na temat bez wymądrzania i napyszenia.Brakuje mi tego.Wam też?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Sądząc po temperamencie pisanym chyba nadal "te" królują u Isztar :-D
Usłużny kolega z Ciebie,nie trzeba świecy ...tfu ...ze świecą szukać ;-p
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pan Doktor mi dzisiaj wykrakal, ze jeszcze drugie tyle pożyję, zatem trza ten czas jakoś zapełnić ;)

A co do Iśki.. to przez moment miałem wątpliwości, jak zaczęła po polsku pisać... ale na szczęście juz Jej przeszło ;]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 6
No to zdrowy chłop z Ciebie. Może i ja pójdę do takiego optymistycznego doktorka ;-)
Co do Isztar to zapewne były chwilowe zaburzenia ,każdemu może się przytrafić ;-)
A teraz do pana od nalewek i innych specyjałów, mam wiśniówkę własnoręcznie uwarzoną :-D. Na przyszły rok zrobię aroniówkę,koleżanka uwarzyła,ależ to pyszne było !!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
> ale że o czym jest ten wątek ?

Jak widać przyzwyczaiłeś się do konkretnie zatytułowanych wątków Łowcy ;P

>Pan Doktor mi dzisiaj wykrakal, ze jeszcze drugie tyle pożyję, zatem trza ten czas jakoś zapełnić ;)

I Ty mu wierzysz?! :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mikro...nie odbieraj mu tej radości ;-)))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak ta aroniówka była pyszna to ukradnij przepis.
Moja ma już 4 lata i uważam ją za średnią.
W tym roku aronię pożarłem w zupie.
Tę część, której nie pożarły kosy solo.
Zupa była lepsza niż nalewka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pewnie że ukradnę ;-)...Wiem że było tam trochę wanilii i liście wiśni.
Ja nigdy nie jadłam zupy z aronii .
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ostatnio jadłam zupę z dyni. Ciekawy smak. Ale i tak wolę coś bardziej konkretnego ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
> Ja nigdy nie jadłam zupy z aronii .

Mansonie, to prawie jak pretensja skierowana pod Twoim adresem ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Pan Doktor to był niestety ortopeda.
Jakby ktoś znał równie optymistycznego np. hepatologa, to dajcie namiar :D

W czeluściach zamrażalnika spoczywa pierwsze wiaderko (jakieś 2,5 kg) własnoręcznie zebranego głogu.
W sobotę lub niedzielę, w ramach porannego joggingu z suką, planuję zebrać kolejne. Myślę o nalewce... ale muszę upolować jakieś źródełko na spirytus niekoniecznie sklepowy ;)
Dzika róża jest już niestety przejrzała - większosć owoców jest za miękka. Tzn.. tak mi się zdaje, bo lajkonik jestem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 5
>w ramach porannego joggingu z suką

Jakoś nie potrafię sobie tego wyobrazić, mimo usilnych starań ;P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@Mikro,
ależ Ty jesteś przenikliwa :-)))

@Sadyl,
nalewki na głogu nie robiłem. Wino tak. Z przejrzałej róży tez się da - zbierasz owoce, zagotowujesz w wodzie, cedzisz i masz bazę do fermentowania albo uszlachetniania. Jak do bazy dodasz cukru masz świetny syrop na zimę.

Ja w tym roku robiłem tylko i wyłącznie syropy - z jarzębiny i czeremchy.
Aronię i ałycze pożarłem w zupach.
A mam jeszcze do zbioru pigwę - z której narobię nalewek - ale w taką siąpiącą pogodę nie chce mi się jej zbierać. Jeszcze parę dzionków poczekam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przewidujesz srogą zimę, Mansonie? Tyle tych syropów naprodukowałeś. A z czego był mój, który kiedyś od Ciebie dostałam?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wyobraź sobie Vi, że to była plantago lanceolata, na infekcję górnych dróg oddechowych.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Na infekcję górnych dróg oddechowych to bardzo dla mnie. A termin przydatności jakiś jest? Nigdy nie wiadomo, kiedy taka infekcja może mnie dopaść, idą zimne, deszczowe oraz wietrzne dni.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ty ten syrop jeszcze gdzieś masz????
Przecież Ci go dałem, bo byłaś podówczas zapyziała jakąś infekcją.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oczywiście, że mam. Nie choruję tak często, wbrew pozorom :) Stoi w kuchni na półeczce.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Można użyć. Jest zalkoholizowany na 20%, więc odporny na popsucie. Ale czy składnik czynny z babki lancetowatej jeszcze działa, to nie wiem. Na tak długi czas przechowywania sugerowałbym jednak lodówkę (albo piwniczkę).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zastosuję się do Twej sugestii. Piwniczki u mnie brak, schowam tedy do lodówki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"Zapyziała jakąś infekcją"....Manson, co Ty masz za określenia :-))))
Mogę się założyć że Vi ma jeszcze nalewkę od Ciebie ;-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Kawa czy Herbata - rano (198 odpowiedzi)

Piszcie co lubicie wypić rano - i dlaczego. Ja pijam wcześnie rano sypaną 2 łyżeczki z mlekiem +...

Grajdołki (264 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

muza na dziś (789 odpowiedzi)

Wrzuć link do YouTube z muzą, która dziś Ci wyjątkowo dobrze się słuchała. A może jakaś nowa...

do góry