Widok
MtF
Przypominam, że mówilismy o nienawiści. Nie wiem do czego miało by mi się przydać doświadczenie tego uczucia. Mam kogos bardzo, bardzo nie lubić, czuć niechęć, życzyć złego, lub działać tak aby mu zaszkodzić i zniszczyc?
Mam spaść na samo dno aby żyć tym uczuciem, a potem mozolnie wygrzebać sie i powiedziec: zwyciężyłam , już ciebie nie nienawidze. Sorry, ze podczas mojego pobytu na dnie ciemności krzywdzilam cie jak moglam, wszystkimi sposobami, no ale wiesz nienawidzilam ciebie. Juz sobie poradzilam. Nie nienawidze, jestem silna i mozemy zaczac od nowa. Zapomnij, ze cie niszczylam...
I jeszcze raz dodam. Nie twierdze, ze nigdy nie znienawidze.. Bo w zyciu roznie moze byc. I jak to powtarzalam wiele razy: za rok albo dwa moge zrobic cos co dzis wydaje mi sie nie do zrobienia, cos czym brzydze sie..Moge upic sie, zacpac na smierc, zabic kogos, zjesc sasiada albo swojego psa (no dobra przesadzilam z tym psem)... Wszystko zalezy od sytuacji w jakiej sie znajdziemy..
ZAczynam czas odpoczynku...
Jestem okropnie zmeczona tym siedzeniem i muzyka 16 godzin na dobe.
Glowe mam jak duza dynia.
Przypominam, że mówilismy o nienawiści. Nie wiem do czego miało by mi się przydać doświadczenie tego uczucia. Mam kogos bardzo, bardzo nie lubić, czuć niechęć, życzyć złego, lub działać tak aby mu zaszkodzić i zniszczyc?
Mam spaść na samo dno aby żyć tym uczuciem, a potem mozolnie wygrzebać sie i powiedziec: zwyciężyłam , już ciebie nie nienawidze. Sorry, ze podczas mojego pobytu na dnie ciemności krzywdzilam cie jak moglam, wszystkimi sposobami, no ale wiesz nienawidzilam ciebie. Juz sobie poradzilam. Nie nienawidze, jestem silna i mozemy zaczac od nowa. Zapomnij, ze cie niszczylam...
I jeszcze raz dodam. Nie twierdze, ze nigdy nie znienawidze.. Bo w zyciu roznie moze byc. I jak to powtarzalam wiele razy: za rok albo dwa moge zrobic cos co dzis wydaje mi sie nie do zrobienia, cos czym brzydze sie..Moge upic sie, zacpac na smierc, zabic kogos, zjesc sasiada albo swojego psa (no dobra przesadzilam z tym psem)... Wszystko zalezy od sytuacji w jakiej sie znajdziemy..
ZAczynam czas odpoczynku...
Jestem okropnie zmeczona tym siedzeniem i muzyka 16 godzin na dobe.
Glowe mam jak duza dynia.
A ja tam bym sobie na parę dni do Czech wyskoczył. Dawno już nie łaziłem po Adršpašskich skalach. Wiem, którędy wejść do labiryntu z pominięciem bramek z bileterami. Zamrożony wodospad też piękny. Onegdaj z Szuroczką to żeśmy tam wiecznie się błąkali :-))) No i chętnie pozwoliłbym się ugościć mojemu przyjacielowi Milanowi w jego knajpce :-))) I nie ma to jak smažený hermelín a tocene pivecko po całym dniu w górach :-))
Narobiłaś mi smaka Czekoladka.
@Ann, jak się uczysz na cudzych relacjach to nigdy nie wiesz, czy to prawda, czy bajer. Moc charakteru człowieka możesz poznać tylko schodząc dobrowolnie na samo dno ciemności, a potem samodzielnie wracając na górę. Niektórzy nie wracają. Ale moim zdaniem homo sum et nil humanum a me alienum esse puto. Nie da się uczyć na czyichś doświadczeniach. Na czyichś doświadczeniach to można sobie wyhodować własne fobie.
Narobiłaś mi smaka Czekoladka.
@Ann, jak się uczysz na cudzych relacjach to nigdy nie wiesz, czy to prawda, czy bajer. Moc charakteru człowieka możesz poznać tylko schodząc dobrowolnie na samo dno ciemności, a potem samodzielnie wracając na górę. Niektórzy nie wracają. Ale moim zdaniem homo sum et nil humanum a me alienum esse puto. Nie da się uczyć na czyichś doświadczeniach. Na czyichś doświadczeniach to można sobie wyhodować własne fobie.
A co to jest nienawiść? Ja się nie wypowiem, bo nie zdarzyło mi się nic takiego. Kiedyś zdziwiłem się, że ludzie odbierają tę "Modlitwę o wschodzie słońca", co an linkowała niedawno w ten sposób: zbaw mnie od nienawiści ze strony ludzi. Bo ja tam całkiem naturalnie słyszałem: chroń przed tym, żebym nigdy nie poczuł nienawiści i pogardy do kogokolwiek. A co miał poeta na myśli to już nie wiem.
ech
ja tam nie pisze ze milosc to nienawisc.
milosc to milosc. nienawisc to nienawisc.
chodzi o sam akt niszczenia kogos.
po co?
i co to komu ma dac?
jak kogos zniszcze cos zyskam? satysfakcje bede z tego miala?
zreszta to juz nie odp na pyt ravena.
mysle, ze wszystko mozna zalatwic w miare pokojowo bez wbijania noza, szpili, czy innego maltretowania laleczki voodoo.
ja tam nie pisze ze milosc to nienawisc.
milosc to milosc. nienawisc to nienawisc.
chodzi o sam akt niszczenia kogos.
po co?
i co to komu ma dac?
jak kogos zniszcze cos zyskam? satysfakcje bede z tego miala?
zreszta to juz nie odp na pyt ravena.
mysle, ze wszystko mozna zalatwic w miare pokojowo bez wbijania noza, szpili, czy innego maltretowania laleczki voodoo.