Widok
Nawijamy o różnych aspektach ludzkiego życia. Ono nie składa się tylko z kajdanek z różowym futerkiem i kawek latte. Złe rzeczy są immanentnym elementem.
Obejrzałem już całego Kurosawę jakiego mam. Dzisiaj Do des'ka den. Już wiem skąd brał natchnienie Nichols. I Lucas. Warto po latach wracać do starych opowieści. Teraz już nikt tak nie filmuje.
Obejrzałem już całego Kurosawę jakiego mam. Dzisiaj Do des'ka den. Już wiem skąd brał natchnienie Nichols. I Lucas. Warto po latach wracać do starych opowieści. Teraz już nikt tak nie filmuje.
Od rana musiałam grzebać za egzorcyzmami...
Wczoraj o mało nie odwieźli mnie w bransoletkach.
Próbowałam spier...ć z tego północnego, 3składowego obrzydłówka.
Już nawet rozpędziłam auto tak, że prawie wzniosło się w kierunku wawy...
Nagle jeden radiowóz... drugi radiowóz... wóz strażacki, drugi wóz strażacki, korek i czarna d...pa i musowy powrót (!!!)
Pod oknem, na awaryjnych para zaganiaczy i grzecznie ustawiłam się na miejsce parkingowe.
Ps
Miłość? Nie ma nic gorszego niż bycie "kochanym" przez cień, który myśli, że jest niewidoczny
Przyjaźń? Odbiera jasność widzenia. Wolę od niej pojedyncze akty dobrej woli i chwile szaleństwa.
Wczoraj o mało nie odwieźli mnie w bransoletkach.
Próbowałam spier...ć z tego północnego, 3składowego obrzydłówka.
Już nawet rozpędziłam auto tak, że prawie wzniosło się w kierunku wawy...
Nagle jeden radiowóz... drugi radiowóz... wóz strażacki, drugi wóz strażacki, korek i czarna d...pa i musowy powrót (!!!)
Pod oknem, na awaryjnych para zaganiaczy i grzecznie ustawiłam się na miejsce parkingowe.
Ps
Miłość? Nie ma nic gorszego niż bycie "kochanym" przez cień, który myśli, że jest niewidoczny
Przyjaźń? Odbiera jasność widzenia. Wolę od niej pojedyncze akty dobrej woli i chwile szaleństwa.
A można o różowych kajdankach? ;) Opowiem Wam coś.
Siedzimy sobie na wyjątkowo nudnym szkoleniu, na szczęście vilette ma gazetę. Wyciąga dyskretnie i przegląda. Koleżanka pyta się, czy też może. Jasne, mówię i pożyczam. Koleżanka przegląda i natrafia na artykuł, którego ilustracją są piękne, różowe kajdanki. Z futerkiem ;) Koleżanka się przygląda i mówi : O, takie właśnie kupiliśmy kiedyś naszemu synkowi!
Dalszy ciąg szkolenia minął nam w miłej atmosferze :)
Siedzimy sobie na wyjątkowo nudnym szkoleniu, na szczęście vilette ma gazetę. Wyciąga dyskretnie i przegląda. Koleżanka pyta się, czy też może. Jasne, mówię i pożyczam. Koleżanka przegląda i natrafia na artykuł, którego ilustracją są piękne, różowe kajdanki. Z futerkiem ;) Koleżanka się przygląda i mówi : O, takie właśnie kupiliśmy kiedyś naszemu synkowi!
Dalszy ciąg szkolenia minął nam w miłej atmosferze :)
A propos Kaczkowskiego to był on kiedyś zaproszony przez Klub Studencki Łajba na jakieś spotkanko, a niżej podpisany został oddelegowany na dworzec w Sopocie coby rzeczonego gościa odebrać i dostarczyć do klubu. Mój problem polegał na tym, że ja Kaczkowskiego świetnie znałem, ale tylko po glosie. Natomiast nie miałem zielonego pojęcia, jak on wygląda. Na moje szczęście odezwał się :-)))
Pamiętałem, że wiele lat temu Mama kupiła jakąś malutką, babską Nokię.
Poprosiłem, żeby poszukała.
Nie znalazła.
Za to znalazła całkowicie dziewiczą inną Nokię, o której istnieniu nie miałem pojęcia.
Bóg jeden (jeśli istnieje) wie, ile niespodzianek tego typu mnie czeka.
W każdym razie... da się już do mnie dodzwonić, chociaż... póki co.. straciłem numery tel do wszystkich znajomych ;)
Nad odzyskiem danych ze zwykłofonu będę się martwił po powrocie do 3city.
Poprosiłem, żeby poszukała.
Nie znalazła.
Za to znalazła całkowicie dziewiczą inną Nokię, o której istnieniu nie miałem pojęcia.
Bóg jeden (jeśli istnieje) wie, ile niespodzianek tego typu mnie czeka.
W każdym razie... da się już do mnie dodzwonić, chociaż... póki co.. straciłem numery tel do wszystkich znajomych ;)
Nad odzyskiem danych ze zwykłofonu będę się martwił po powrocie do 3city.