Widok
> lubisz trochę koloryzować
To, czy koloryzuję, czy wręcz kłamię, jest w stanie ocenić każda osoba, która mnie zna. Na opinii osób postronnych mi nie zależy.
> Panie Sadyl
Prosiłem Cię wielokrotnie, żebyś mi nie "Panowała"
> podejmujesz Pan wyzwanie?
Nie.
Sądzę, że byłbym w stanie poznać Twój pesel, bez żadnych podpowiedzi.
Wystarczy to, co wiem na dzisiaj.
Osoby, które mnie znają, same ocenią, czy to gołosłowie, czy nie.
Podejmując wyzwanie musiałbym się zaangażować czasowo.
Znacznie więcej niż parę minut.
Po co miałbym to robić?
Żeby coś udowodnić na Forum?
Dla mnie: strata czasu, którego zawsze mało :/
I nie kłóćmy się w "różowym wątku".
Napisz do mnie na priv albo załóż nowy :)
To, czy koloryzuję, czy wręcz kłamię, jest w stanie ocenić każda osoba, która mnie zna. Na opinii osób postronnych mi nie zależy.
> Panie Sadyl
Prosiłem Cię wielokrotnie, żebyś mi nie "Panowała"
> podejmujesz Pan wyzwanie?
Nie.
Sądzę, że byłbym w stanie poznać Twój pesel, bez żadnych podpowiedzi.
Wystarczy to, co wiem na dzisiaj.
Osoby, które mnie znają, same ocenią, czy to gołosłowie, czy nie.
Podejmując wyzwanie musiałbym się zaangażować czasowo.
Znacznie więcej niż parę minut.
Po co miałbym to robić?
Żeby coś udowodnić na Forum?
Dla mnie: strata czasu, którego zawsze mało :/
I nie kłóćmy się w "różowym wątku".
Napisz do mnie na priv albo załóż nowy :)
@Ilona:
Oczywiście, że nie.
Ale nie potrzebowałem prawie żadnych więcej informacji "z zewnątrz".
Prawie.. bo pomogło mi imię i charakter pracy. Resztę znalazłem.
Nie chodzi o to, że umiem szukać.
Każdy może znaleźć, tylko być może mu troszkę więcej czasu zejdzie.
Chodziło mi o to, że często zupełnie nie zdajemy sobie sprawy, jakie informacje ujawniamy.
Oczywiście, że nie.
Ale nie potrzebowałem prawie żadnych więcej informacji "z zewnątrz".
Prawie.. bo pomogło mi imię i charakter pracy. Resztę znalazłem.
Nie chodzi o to, że umiem szukać.
Każdy może znaleźć, tylko być może mu troszkę więcej czasu zejdzie.
Chodziło mi o to, że często zupełnie nie zdajemy sobie sprawy, jakie informacje ujawniamy.
>U mnie w pracy nie ma takich pięknych śmietników...
W Poznaniu nawet na ulicy można spotkać:
http://poznan.naszemiasto.pl/artykul/poznan-nietypowy-smietnik-na-ogrodowej-zdjecia,3525434,artgal,t,id,tm.html
W Poznaniu nawet na ulicy można spotkać:
http://poznan.naszemiasto.pl/artykul/poznan-nietypowy-smietnik-na-ogrodowej-zdjecia,3525434,artgal,t,id,tm.html
Tak z zupełnie innej beczki...choć w kontekście zamieszczonego przez Vi zdjątka:
Miałem całkiem niedawno okazję rozmawiać ze znajomymi osobami nt kwestii prywatności w sieci. Po tym, jak poprosiłem Milusio i Błyskawicznie Nam Panującego o zniknięcie zdjęć "świątecznych" pazurów.
Z czystej ciekawości.. sprawdziłem przed chwilą (tak na chybił-trafił), ile mogę znaleźć o Vi.
Dałem sobie na to 3 min.
@Vi:
Wyglądasz obecnie lepiej niż na tym pomoście, w czerni, bez ramiączek. Choć i tam było całkiem nieźle :D
Miałem całkiem niedawno okazję rozmawiać ze znajomymi osobami nt kwestii prywatności w sieci. Po tym, jak poprosiłem Milusio i Błyskawicznie Nam Panującego o zniknięcie zdjęć "świątecznych" pazurów.
Z czystej ciekawości.. sprawdziłem przed chwilą (tak na chybił-trafił), ile mogę znaleźć o Vi.
Dałem sobie na to 3 min.
@Vi:
Wyglądasz obecnie lepiej niż na tym pomoście, w czerni, bez ramiączek. Choć i tam było całkiem nieźle :D