Widok
Też właśnie planuje wakacje i prawdopodobnie wybiorę Hiszpanię. Fajne są teraz takie opcje wakacji 7+7 czyli 7 dni zwiedzasz, a 7 dni leżysz na plaży. Fajna opcja ale dla osób, które mogą sobie pozwolić na takie długi wyjazd. Tutaj o tym czytałam: http://iiimillenium.pl/wakacje-7-plus-7 może Cie zaciekawi taka opcja ;)
Kolebka kapitalizmu czyli USA i system dobrowolnych ubezpieczeń zdrowotnych i emerytalnych pokazuje nam że nie do końca tak jest
Ułatwienia - tak, opodatkowanie - nie
"Jeżeli pracodawca ma ponosić nadmierne koszty etatu, to zawsze będzie uciekał w inne formy zatrudnienia."
Dla każdego pracodawcy każde koszty będą nadmierne i jak pokazują to największe i najbogatsze firmy na polskim rynku - zawsze będą uciekać w inne formy zatrudnienia jeśli będzie to możliwe i opłacalne
Ułatwienia - tak, opodatkowanie - nie
"Jeżeli pracodawca ma ponosić nadmierne koszty etatu, to zawsze będzie uciekał w inne formy zatrudnienia."
Dla każdego pracodawcy każde koszty będą nadmierne i jak pokazują to największe i najbogatsze firmy na polskim rynku - zawsze będą uciekać w inne formy zatrudnienia jeśli będzie to możliwe i opłacalne
Państwo nie może przede wszystkim utrudniać.
Jeżeli pracodawca ma ponosić nadmierne koszty etatu, to zawsze będzie uciekał w inne formy zatrudnienia.
Można opodatkowywać inne przychody, ale nie bezpośrednio pracę człowieka, bo to zabija chęć do zatrudniania (czyt : przenosi utrzymanie ludzi z nich samych na państwo, czyli zasiłki)
Nigdzie na świecie nie zdarzyło się tak, aby to państwo lepiej gospodarzyło pieniędzmi niż obywatele.
Wystarczy pozwolić ludziom zarabiać, a oni sami zadbają o swoją emeryturę.
Jeżeli pracodawca ma ponosić nadmierne koszty etatu, to zawsze będzie uciekał w inne formy zatrudnienia.
Można opodatkowywać inne przychody, ale nie bezpośrednio pracę człowieka, bo to zabija chęć do zatrudniania (czyt : przenosi utrzymanie ludzi z nich samych na państwo, czyli zasiłki)
Nigdzie na świecie nie zdarzyło się tak, aby to państwo lepiej gospodarzyło pieniędzmi niż obywatele.
Wystarczy pozwolić ludziom zarabiać, a oni sami zadbają o swoją emeryturę.
@Ciacho:
Jesteś moja. W sensie więzi psychicznej. I nawet mogę dokładnie podać datę i godzinę, kiedy to się stało. Jeden sms sprzed kilku lat. Chyba jeszcze go mam w swoim zwykłofonie na korbkę ;)
Choć "moizm" Ciebie zupełnie nic nie znaczy na zewnątrz. Taka "córcia" kompletnie wolna.
Ty wiesz,że jakby co,możesz mi się wtulić w rękaw,
A ja wiem, że zawsze mogę Cię po pupie pogłaskać.
O ile zbyt nerwowego faceta akurat nie będziesz miałą :D
Jesteś moja. W sensie więzi psychicznej. I nawet mogę dokładnie podać datę i godzinę, kiedy to się stało. Jeden sms sprzed kilku lat. Chyba jeszcze go mam w swoim zwykłofonie na korbkę ;)
Choć "moizm" Ciebie zupełnie nic nie znaczy na zewnątrz. Taka "córcia" kompletnie wolna.
Ty wiesz,że jakby co,możesz mi się wtulić w rękaw,
A ja wiem, że zawsze mogę Cię po pupie pogłaskać.
O ile zbyt nerwowego faceta akurat nie będziesz miałą :D
Dokładnie, jak sobie człowiek trochę pozwiedza, ogarnie ceny w Polsce (różnych częściach Polski) i poza granicami, to dochodzi do ciekawych wniosków....
A potem idzie na rozmowę o pracę jako specjalista z doświadczeniem w swojej branży i oferują mu pensję niższą od osoby która wczoraj na lotnisku mu kawę podawała :D
A potem idzie na rozmowę o pracę jako specjalista z doświadczeniem w swojej branży i oferują mu pensję niższą od osoby która wczoraj na lotnisku mu kawę podawała :D
@Ciacho MOJE! :D
Wiem o tym. Koleżanka mała kiedyś takie hobby, że wynajdowała szczególnie tanie okazje. I przeleciała pół Europu z noclegami za grosze. Więcej by wydała, nie ruszając się z domu :)
Żal mi d.. ściska, kiedy w ciągu roku robię tej samej osobie trzy polisy podróżne. Na bodaj Laos, Chiny i dwa tygodnie dżungli w Brazylii. A niedługo póżniej na jakąś Nową Zelandię czy coś w ten deseń :)
Wiem o tym. Koleżanka mała kiedyś takie hobby, że wynajdowała szczególnie tanie okazje. I przeleciała pół Europu z noclegami za grosze. Więcej by wydała, nie ruszając się z domu :)
Żal mi d.. ściska, kiedy w ciągu roku robię tej samej osobie trzy polisy podróżne. Na bodaj Laos, Chiny i dwa tygodnie dżungli w Brazylii. A niedługo póżniej na jakąś Nową Zelandię czy coś w ten deseń :)
Sadyl... Podroze sa teraz tak tanie jak to ubezpieczenie,ktore mi robiles :-D bezposredni przelot do neapolu znalazlam za 100zl,5 noclegow w kwaterach prywatnych przez airbnb w scislym centrum kosztowalo mnie 300zl, z neapolu do perugii (500km) pojechalismy autobusem,za ktory zaplacilam cale 60zl.bilety na komunikacje miejska kosztuja tyle co w polsce,prawdziwa neapolitanska pizza kosztowala srednio 5-6 euro czyli nieco ponad 20zl. Wracalismy przez londyn bo tak bylo najaniej ;-)
Wczoraj znalazlam bezposrednie loty na malte za 78zl na luty w dwie strony,noclegi mam juz upatrzone, cale 200zl za 4 dni :-)
Przy takich cenach gdzie pociagi w polsce sa porownywalne w kosztach naprawde grzechem jest nie podrozowac :-)
Wczoraj znalazlam bezposrednie loty na malte za 78zl na luty w dwie strony,noclegi mam juz upatrzone, cale 200zl za 4 dni :-)
Przy takich cenach gdzie pociagi w polsce sa porownywalne w kosztach naprawde grzechem jest nie podrozowac :-)