Widok
Droga alis84,
Na samym początku mam do ciebie wielką prośbę. Nie wierz tym negatywnym opiniom, które dotyczą Gospodarstwa Agroturystycznego "Magnolia" w Sulminie, ponieważ w CAŁOŚCI mijają się one z prawdą. Według mnie piszą to ludzie przepełnieni zazdrością i chyba nieodpowiedzialni za swoje słowa. Informacje, które posiadam na temat tego miejsca są jak najbardziej prawdziwe, gdyż sam niedawno przeżyłem tam wraz z moją małżonką :-), jak dotąd najcudowniejsze chwile mojego życia i bez wahania możemy powiedzieć że państwa W. cechuje tylko jedno słowo: PROFESJONALIZM.
Cała uroczystość była w najdrobniejszym szczególe dopracowana. Od początku do końca. Nie było przysłowiowej "walki o schabowy", gdyż jedzenie było przygotowane w ogromnych ilościach, a co najważniejsze jedzenie to było przepyszne. Sposób podania jedzenia, czystość na stołach oraz obsługa w żaden sposób nie budziła wątpliwości, że właściciele tego lokalu wraz z całą obsługą włożyli w swoje prace dużo wysiłku, serca i uczucia. Naprawdę Ci ludzie dbają o to aby państwo młodzi bawili się jak najlepiej i o nic się nie martwili, a o to przecież chodzi. Tym ludziom zależy aby każdy był zadowolony podczas takiej uroczystości i za to należą się Im wielkie słowa uznania za wkład i trud włożony przy organizacji Naszego wesela.
Jak najbardziej rozumiem twoje niepokoje, wahania i rozterki związane z przygotowaniem takiej uroczystości, gdyż sam nie dawno przez to przechodziłem. Również odpowiedzi na twoje zapytanie trochę mną wstrząsnęły, jednak dzisiaj z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że nie żałuję, iż Nasz wybór padł na Gospodarstwo Agroturystyczne "Magnolia" w Sulminie i z racji tego chciałbym jeszcze raz podziękować państwu W. za tak wspaniałe przygotowanie tej uroczystości. Jeśli jeszcze jakiekolwiek sprawy, dotyczące tego miejsca, nie dają Tobie spokoju to odpowiem na każde pytanie.
Pozdrawiam
Na samym początku mam do ciebie wielką prośbę. Nie wierz tym negatywnym opiniom, które dotyczą Gospodarstwa Agroturystycznego "Magnolia" w Sulminie, ponieważ w CAŁOŚCI mijają się one z prawdą. Według mnie piszą to ludzie przepełnieni zazdrością i chyba nieodpowiedzialni za swoje słowa. Informacje, które posiadam na temat tego miejsca są jak najbardziej prawdziwe, gdyż sam niedawno przeżyłem tam wraz z moją małżonką :-), jak dotąd najcudowniejsze chwile mojego życia i bez wahania możemy powiedzieć że państwa W. cechuje tylko jedno słowo: PROFESJONALIZM.
Cała uroczystość była w najdrobniejszym szczególe dopracowana. Od początku do końca. Nie było przysłowiowej "walki o schabowy", gdyż jedzenie było przygotowane w ogromnych ilościach, a co najważniejsze jedzenie to było przepyszne. Sposób podania jedzenia, czystość na stołach oraz obsługa w żaden sposób nie budziła wątpliwości, że właściciele tego lokalu wraz z całą obsługą włożyli w swoje prace dużo wysiłku, serca i uczucia. Naprawdę Ci ludzie dbają o to aby państwo młodzi bawili się jak najlepiej i o nic się nie martwili, a o to przecież chodzi. Tym ludziom zależy aby każdy był zadowolony podczas takiej uroczystości i za to należą się Im wielkie słowa uznania za wkład i trud włożony przy organizacji Naszego wesela.
Jak najbardziej rozumiem twoje niepokoje, wahania i rozterki związane z przygotowaniem takiej uroczystości, gdyż sam nie dawno przez to przechodziłem. Również odpowiedzi na twoje zapytanie trochę mną wstrząsnęły, jednak dzisiaj z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że nie żałuję, iż Nasz wybór padł na Gospodarstwo Agroturystyczne "Magnolia" w Sulminie i z racji tego chciałbym jeszcze raz podziękować państwu W. za tak wspaniałe przygotowanie tej uroczystości. Jeśli jeszcze jakiekolwiek sprawy, dotyczące tego miejsca, nie dają Tobie spokoju to odpowiem na każde pytanie.
Pozdrawiam
Witam, ja również odradzam organizowanie wesele w tym miejscu. Właścicielka bardzo chce zarobić przy czym nic nie robić, tz. ilość jedzenia ograniczona jest do minimum (dlatego miedzy innymi prblem z kucharzami, nikt ni chce podąć się zrobienia wielu dań mając do dyspozycji bardzo małe ilości jedzenia).
Dla większej kasy ta pani zrobi wszystko, także jak przyjdzie ktoś bardziej korzystny dla niej dostanie salę w takim teminie jak będzie chciał nieważne, że inna para miała ten termin.
Jak się już ktoś zdecyduje to umowa na pismie to podstawa.
Pozdrawiam
Dla większej kasy ta pani zrobi wszystko, także jak przyjdzie ktoś bardziej korzystny dla niej dostanie salę w takim teminie jak będzie chciał nieważne, że inna para miała ten termin.
Jak się już ktoś zdecyduje to umowa na pismie to podstawa.
Pozdrawiam
do Alis
wiem to bo sama organizowałam tam wesele i niczego nie brakowało na stole ! powiem pani szczerze że osobiście znam osobę która wypisuje te brednie i to wszystko dlatego że to z jej strony były problemy a nie ze strony obsługi kuchni i szefostwa ! podczas wesela mogli skorzystac z wolnych pokoi żeby odpoczac a teraz wypisują taki brednie ! jest mi naprawde przykro ze musze czytac takie złe żeczy na temat Magnoli. naprawde nie ma się czego pani obawiac.
A jeszcze coś nie zdziwcie się jak wszystkie ciasta będą nie do jedzenia albo będą zrobione wszystkie tak samo lub też okaże się na stole pojawi się tylko tort i sernik na zimno to u tej Pani też norma. A to że menu nagle zmienia się w dniu imprezy i okazuje że na stole jest co innego niż było umówione to naprawdę bez sensu jest okazywanie zdziwienia.
Witam,
Mam nadzieję że tą wypowiedzią ostrzegę choć niektórych przed tą salą. Otóż niestety ale miałam okazję kilka razy pracować na tej sali, byłam w obsłudze i wiem co tak naprawdę się tam dzieje. Otóż Pani która się wypowiedziałą że niestety odmówiono jej sali na rzecz księdza to prawda. Pamiętam tą kontrowersyjną sytuację któr anigdy nie powinna mieć miejsca.
Jak można w tak bezczelny sposób odmówić komuś imprezy już wcześniej zarezerwowanej na rzecz innej osoby. Wsółczuje Pani wyobrażam sobie co musiała Pani przeżyć jaki stres.
Otóż jeśli chodzi o sale i o o samą Panią W. to nieodpowiedzialna kobietya która nigdy nie powinna otwierać tego typu lokalu.
Sama sala rzeczywiście ładna jak i teren wokoło natomiast kompletny brak doświadczenia oraz totalny brak obsługi w kuchni.
Z doświadczenia wiem że właścicielka dzień przed imprezą szuka kucharek i obsługi gdyż nie ma nikogo stałego (nikt z nią nie chce pracować) często bierze do kuchni osoby z przypadku i młode kelnerki nie mające pojęcia o serwowaniu.
Jeśli chodzi o umowę to najlepiej by jej wcale nie zawierała, byłam świadkiem jak obraża uczestników wesela twierdząc że są niewychowani.
Kiedy niestety nie zdąży przygotować jedzenia to mówi że to kucharka ją okradła to już jej standardowa wymówka.
Upija się na imprezach i zaczyna chodzić po sali, pić z gośćmi a nawet zaczynać się z nimi bawić oczywiście tłumaczy się że to goście ją zapraszają do wspólnej zabawy.
Znam nawet orkiestry które nie chcą z nią współpracować gdyż kobieta ta jest nieodpowiedzialna.
W trakcie trwania imprezy zaprasza sobie do kuchni swoich gości.
Ogólnie jeśli chcecie 3 miesiące przed ślubem dowiedzieć się że nie macie sali albo w dniu imprezy usiąść do pustego stołu to serdecznie zapraszam.
Tylko naprawdę radzę spisywać porządne umowy z karami od odstapienia od niej.
Mam nadzieję że tą wypowiedzią ostrzegę choć niektórych przed tą salą. Otóż niestety ale miałam okazję kilka razy pracować na tej sali, byłam w obsłudze i wiem co tak naprawdę się tam dzieje. Otóż Pani która się wypowiedziałą że niestety odmówiono jej sali na rzecz księdza to prawda. Pamiętam tą kontrowersyjną sytuację któr anigdy nie powinna mieć miejsca.
Jak można w tak bezczelny sposób odmówić komuś imprezy już wcześniej zarezerwowanej na rzecz innej osoby. Wsółczuje Pani wyobrażam sobie co musiała Pani przeżyć jaki stres.
Otóż jeśli chodzi o sale i o o samą Panią W. to nieodpowiedzialna kobietya która nigdy nie powinna otwierać tego typu lokalu.
Sama sala rzeczywiście ładna jak i teren wokoło natomiast kompletny brak doświadczenia oraz totalny brak obsługi w kuchni.
Z doświadczenia wiem że właścicielka dzień przed imprezą szuka kucharek i obsługi gdyż nie ma nikogo stałego (nikt z nią nie chce pracować) często bierze do kuchni osoby z przypadku i młode kelnerki nie mające pojęcia o serwowaniu.
Jeśli chodzi o umowę to najlepiej by jej wcale nie zawierała, byłam świadkiem jak obraża uczestników wesela twierdząc że są niewychowani.
Kiedy niestety nie zdąży przygotować jedzenia to mówi że to kucharka ją okradła to już jej standardowa wymówka.
Upija się na imprezach i zaczyna chodzić po sali, pić z gośćmi a nawet zaczynać się z nimi bawić oczywiście tłumaczy się że to goście ją zapraszają do wspólnej zabawy.
Znam nawet orkiestry które nie chcą z nią współpracować gdyż kobieta ta jest nieodpowiedzialna.
W trakcie trwania imprezy zaprasza sobie do kuchni swoich gości.
Ogólnie jeśli chcecie 3 miesiące przed ślubem dowiedzieć się że nie macie sali albo w dniu imprezy usiąść do pustego stołu to serdecznie zapraszam.
Tylko naprawdę radzę spisywać porządne umowy z karami od odstapienia od niej.
witam
A ja byłem na weselu w tym gospodarstwie i nie było żadnych problemów. Dobrze znam Panią Młodą i stąd miałem informacje z pierwszej ręki. Waścicielka to konkretna osoba (i z charakteru i z wyglądu) i na weselu wszystko było dopięte na ostatni guzik.
Sala bardzo ładna, zadbana, okolica sali cudowna, mogliśmy tam nocować, goście mogli przyjechać sobie na miejsce już w piatek (szczególnie fajne kiedy jest dużo gości przyjezdch), obsługa w porządku. Jedzenie bardzo smaczne i niczego nie zabrakło. Wiem że to też zasługa Młodych ale jak widać można się bez problemu dogadać z właścicielką.
Na "kilku" weselach w życiu byłem ale takie jak tamto to naprawdę rzadkość. W sumie nie słyszałem żeby się komuś nie podobało.
Jedyny minus to brak klimatyzacji na sali, ale oni w sumie dopiero co ruszyli więc może jeszcze to załatwią.
A ja byłem na weselu w tym gospodarstwie i nie było żadnych problemów. Dobrze znam Panią Młodą i stąd miałem informacje z pierwszej ręki. Waścicielka to konkretna osoba (i z charakteru i z wyglądu) i na weselu wszystko było dopięte na ostatni guzik.
Sala bardzo ładna, zadbana, okolica sali cudowna, mogliśmy tam nocować, goście mogli przyjechać sobie na miejsce już w piatek (szczególnie fajne kiedy jest dużo gości przyjezdch), obsługa w porządku. Jedzenie bardzo smaczne i niczego nie zabrakło. Wiem że to też zasługa Młodych ale jak widać można się bez problemu dogadać z właścicielką.
Na "kilku" weselach w życiu byłem ale takie jak tamto to naprawdę rzadkość. W sumie nie słyszałem żeby się komuś nie podobało.
Jedyny minus to brak klimatyzacji na sali, ale oni w sumie dopiero co ruszyli więc może jeszcze to załatwią.
witam
nie wiem czy myslimy o tym samym miejscu, czy chodzi o sulmin kolo niestepowa, to jest chyba gmina zukowo, gospodarstwo agroturystyczne u pani W.(w lutym tego roku nie mialo jeszcze zadnej nazwy).
W kazdym razie przytocze moja wypowiedz konca kwietnia :
"pisze, aby ostrzec wszystkie pary chcace zorganizowac swoj wyjatkowy dzien w gospodarstwie agroturystycznym w sulminie u pani W.,
miejsce b. ladne, ale wlascicielka bardzo problemowa i nieslowna kobieta,
w pazdzierniku 2007 r. zarezerwowalismy sobie sale na wesele na lipiec 2008r. i w lutym 2008r. kobieta wypowiedziala nam lokal na rzecz innego klienta jakim byl ksiadz z niestepowa,
przy kazdym spotkaniu organizacyjnym zmieniala zdanie - takze umowa jest konieczna z uwzglednieniem wszystkich nawet najminiejszych szczegolow, nawet jezeli powie: "zaufajmy sobie troche" tak jak powiedziala nam - to wymagajcie UMOWY"
naprawde ostrzegam przed ta kobieta
nie wiem czy myslimy o tym samym miejscu, czy chodzi o sulmin kolo niestepowa, to jest chyba gmina zukowo, gospodarstwo agroturystyczne u pani W.(w lutym tego roku nie mialo jeszcze zadnej nazwy).
W kazdym razie przytocze moja wypowiedz konca kwietnia :
"pisze, aby ostrzec wszystkie pary chcace zorganizowac swoj wyjatkowy dzien w gospodarstwie agroturystycznym w sulminie u pani W.,
miejsce b. ladne, ale wlascicielka bardzo problemowa i nieslowna kobieta,
w pazdzierniku 2007 r. zarezerwowalismy sobie sale na wesele na lipiec 2008r. i w lutym 2008r. kobieta wypowiedziala nam lokal na rzecz innego klienta jakim byl ksiadz z niestepowa,
przy kazdym spotkaniu organizacyjnym zmieniala zdanie - takze umowa jest konieczna z uwzglednieniem wszystkich nawet najminiejszych szczegolow, nawet jezeli powie: "zaufajmy sobie troche" tak jak powiedziala nam - to wymagajcie UMOWY"
naprawde ostrzegam przed ta kobieta