Widok
Wesele bedzie super!!!polecam BINGO
Wesele tam to coś z czego moża byc zadowolonym...
zreszta nie tylko wesele. A mianowicie chodzi mi o ośrodek BINGO w Bieszkowicach . Pomagałam kuzynce (zresztą jej narzyczonemu też) we wszystkich czynnościach: torty, sala, suknia... Wpierw przegladaliśmy wszystkie lokale na impreze...potem wystroje...a wyszło tak jak mialo być:)co zdarza sie chyba rzadko. Przyjeżdzaliśmy to z jednego hotelu to do drugiego w końcu trzeba było sie zdecydować no i wypadło, czego nie żałują. Wpierw omówienie menu, cen, noclegów po weselu!!! a potem reszta drobiazgów.
Miejsce też jest super bo nad samym jeziorem otoczone lasami (czysta natura), tak więc wścipscy i nie proszeni goście sie nie pojawia:)Prucz bajkowego krajobrazu, istotne bylo to co w środku no nie?a więc obsługa-OK miła i życzliwa, jedzenia pełne stoły to tez zależy co sie zamawia ale właściciele doradzaja,sala mieści do 150 sób więc nie jest mała. To na tyle reszta zalezy od orkiestry albo Dj i od nastawienia samych gości.
zreszta nie tylko wesele. A mianowicie chodzi mi o ośrodek BINGO w Bieszkowicach . Pomagałam kuzynce (zresztą jej narzyczonemu też) we wszystkich czynnościach: torty, sala, suknia... Wpierw przegladaliśmy wszystkie lokale na impreze...potem wystroje...a wyszło tak jak mialo być:)co zdarza sie chyba rzadko. Przyjeżdzaliśmy to z jednego hotelu to do drugiego w końcu trzeba było sie zdecydować no i wypadło, czego nie żałują. Wpierw omówienie menu, cen, noclegów po weselu!!! a potem reszta drobiazgów.
Miejsce też jest super bo nad samym jeziorem otoczone lasami (czysta natura), tak więc wścipscy i nie proszeni goście sie nie pojawia:)Prucz bajkowego krajobrazu, istotne bylo to co w środku no nie?a więc obsługa-OK miła i życzliwa, jedzenia pełne stoły to tez zależy co sie zamawia ale właściciele doradzaja,sala mieści do 150 sób więc nie jest mała. To na tyle reszta zalezy od orkiestry albo Dj i od nastawienia samych gości.
A ja po swoich doswiadczeniach nie polecam. I 150 osob to tam sie miesci chyba jak godzie sa "na sledzia". U nas bylo 62 osoby i bylo w sam, raz, mysle ze przy 80 osobach jest juz ciasno. Filary na sali bardzo psuja caly klimat, zalaniaja za duzo i dziela gosci. Obsluga to faktycznie slimaki, pierwsza kawe dostalam o 3 w nocy, mimo ze prosilam o nia zaraz po przyjezdzie na sale. Bardzo wiele niedogranych szczegolow, pokoje po roku od kiedy rezerwowalismy termin wygladaly nie po poznania, na gorsze niestety. I wiele innych szczegolow nie dzialajacych na korzysc tego miejsca. Beata
No ja jeszcze dodam, ze mialam kontakt z dwoma parami, ktore mialy tam wesele i podzielaly moja opinie, nic wiec sobie nie wymyslilam. Chyba lepiej dla wlasciciela, zebym nie pisala innych szczegolow wesela, bo watpie, ze ktos by sie zdecydowal je tam robic. A kelnerzy to bardzo mlode i niestety niedoswiadczone osoby, gdyby bylo inaczej to z wszystkim zdazyliby na czas, a i lody i strogonow i tort mialy opoznienia, lody weszly na sale w momencie kiedy mial byc juz strogonow. Juz nie wspomne, ze prosilismy zeby wina staly na stolach, a nie z boku. Na weselu okazalo sie, ze staly z boku, prosilam zeby postawili na stolach to postawili i owszem, ale goscie do rana nie dostali lampek do wina, w tym takze my mlodzi. Beata
Chyba zle przeczytalas cos. O kawe prosilam jak przyjechalismy na sale, bo w nocy spalismy 2 godziny i potrzebowalismy kawy bardzo. Goscie takze nie mogli doczekac sie do cieplych napojow, wiec nie bylam odosobniona. Poza tym w rozmowach przed weselem pytalismy czy przywiezc swoje kawy, sypane i neski i herbate, to wlasciciel powiedzial ze maja wszystko. Na weselu okazalo sie, ze kawy rozpuszczonej nie serwuja, wiele gosci na to narzekalo, wiec nie robili wszystkiego dla gosci prawda. I faktycznie o gosci dbaja lepiej, my siedzielismy przy moim bukiecie utopionym w za duzym wazonie, bo nie mieli innego (tez o to pytalam wczesniej), chlebie z przywitania, paterze z owocami, ktora nas zaslaniala (tez bylo umowione, ze ma stac lekko z boku) napojach i stroiku, goscie mieli za to wszystko. Jednak fotogral i kamerzysta byli najwiecej przy nas i widac, ze u nas byl pusty stol, a u gosci miejsca nie bylo.
Niestety musze tez stwierdzic, ze wyglada na to ze jestes bezposrednio zwiazana z Bingo to raz, a dwa jakos bardzo wyglada to na reklame, tym bardziej ze to jakos przypadkowo Twoj jedyny watek....
Niestety musze tez stwierdzic, ze wyglada na to ze jestes bezposrednio zwiazana z Bingo to raz, a dwa jakos bardzo wyglada to na reklame, tym bardziej ze to jakos przypadkowo Twoj jedyny watek....
apropo win mieliście ich ile bo to też jest kwestia ustawienia ich na stolach przy 62 osobach musialo ich być sporo a zresztą uważam to za błachostke że stały obok w rezultacie wystarczyło slowo i było jak chciałas. Wtaki dzień wszyscy mają stresa a umartwianie sie takimi rzeczami źle robi na cere:P
związana jestem z Bingo bo byłam tam na weselu , wakacjach i teraz tez sie wybieram. Wiem jak jest i pisze a że ty masz jakieś kompleksy to nie mój problem. Słyszałam od znajomych (informatyków)że miałaś różne ksywy i specjalnie robisz antyreklame, wybacz, ale to ja myśle, że jesteś konkurencją i robisz wszystko, żeby zatruć komuś życie....? i co ty na to?
Hehe win mielismy bardzo duzo i mialy byc podane do obiadu. No i nie wystarczylo slowo, bo co z win postawionych na stole, skoro nikt ich nie moze pic, bo nie ma z czego... No i niestety takie blahostki tworza calosc. Po co wiec dogadywanie szczegolow z wlascicielem skoro robia pozniej nie tak jak powinno. W koncu to my placimy za wesele prawda? Czy to normalne, ze obsluga sobie zmienia menu i nie robi dwoch potraw, ktore umowilismy, a niby za jakas dodana bo wymyslili sobie, ze tak bedzie lepiej kaza nam dodatkowo doplacic, czy to jest fair? Czemu niejedna para nie byla obecna jak wjezdzal tort? To mowily mi znajome, nam sie fartem udalo, jednak lody wjechaly gdy nas nie bylo, a tez obsluga wiedziala, ze mamy byc przy tym, jak wrocilismy bylo juz po lodach. Dla kogo jest wiec to wesele dla obslugi, czy dla nas i gosci? Czy to normalne, ze goscie biegali do kuchni, bo ciagle im czegos brakowalo? Czy to normalne, ze dzik na poprawinach wyjechal z sali nie wiem czemu i bylo go polowe, a w kuchni zostaly z niego same kosci? Czy to normalne, ze mielismy podpisane na umowie do ktorej godziny beda poprawiny, a pozniej sie okazalo, ze 6 godzin szybciej kazali nam sie zwijac i ostatecznie zostalismy bez obslugi? Czy to normalne, ze wlasciciel byl w dniu wesela pod wplywem alkoholu?
Nie wspomne o takim szczegole, ze nie ma lodowkek na torty i ciasta, a takze na alkohol i musielismy placic, wypozyczac i zawozic. Jesli robi sie takie imprezy to powinno sie o to zadbac, bo jak pozniej goscie sie pochoruja to czyja bedzie wina, Mlodych? Mlodzi i rodzice powinni sie wybawic a nie ciagle latac do kuchni, bo cos jest nie tak. Chociaz moze Ty wolisz inaczej.
I obojetnie jak nie ustawi sie stolow to 150 osob moze i usiadzie na scisk, ale nie wyjda wszyscy na parkiet, ja sobie w ogole nie potrafie tego wyobrazic.
I czy podobala Ci sie dekoracja przygotowana przez lokal?
Nie wspomne o takim szczegole, ze nie ma lodowkek na torty i ciasta, a takze na alkohol i musielismy placic, wypozyczac i zawozic. Jesli robi sie takie imprezy to powinno sie o to zadbac, bo jak pozniej goscie sie pochoruja to czyja bedzie wina, Mlodych? Mlodzi i rodzice powinni sie wybawic a nie ciagle latac do kuchni, bo cos jest nie tak. Chociaz moze Ty wolisz inaczej.
I obojetnie jak nie ustawi sie stolow to 150 osob moze i usiadzie na scisk, ale nie wyjda wszyscy na parkiet, ja sobie w ogole nie potrafie tego wyobrazic.
I czy podobala Ci sie dekoracja przygotowana przez lokal?
Hehe jesli bym sobie to wszystko wymyslila to skad niby znalabym tyle szczegolow? Moze na dowod mam Ci przyslac jeszcze zdjecia co? Zreszta nie musze sie Tobie tlumaczyc, moze wypowie sie ktos kto jeszcze mial tam wesele. Moje spostrzezenia sa takie a nie inne, bo tak wlasnie bylo.
Informatykow masz chyba kiepskich, poczytaj inne moje posty to moze zobaczysz, czy mialam wesele czy sobie je wymyslam. No i jesli mialas tam wesele to moze napisz o innych szczegolach swojego, bo tak w sumie to wiele nie piszesz. A moze cos o fotografie, kamerzyscie i innych?
Informatykow masz chyba kiepskich, poczytaj inne moje posty to moze zobaczysz, czy mialam wesele czy sobie je wymyslam. No i jesli mialas tam wesele to moze napisz o innych szczegolach swojego, bo tak w sumie to wiele nie piszesz. A moze cos o fotografie, kamerzyscie i innych?
No niestety, ale nie wierze w to Twoje wesele. A jestem wrecz pewna, ze jestes jakas pracownica tam. Czemu piszesz tylko, ze bylo, super i super, moze cos innego od siebie? Ja napisalam to co uwazam i mysle, ze temat nalezy zakonczyc, bo nie ma to sensu, dziewczyny zrobia i tak jak chca. A dobry lokal nie musi sie reklamowac, bo wesela sa co tydzien i ma swoje opinie. Kazdy moze sie przekonac na wlasnej skorze jak jest naprawde, ale po weselu, a nie przed, bo przed kazdy zapewnia ze wszystko bedzie dobrze...
kończe bo z ludźmi którzy mają bujną fantazje nie rozmawiam i źle przeczytałaś byłam na weselu wakacjach a sama jeszcze nie miałam ale wiem gdzie zrobie... za tą odciętą głowe to wszyscy cie znają:) a to że musiałaś płacić za szkody które wyrządzili twoi goście to nie znaczy że możesz robić takie świństwa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Wiesz że możesz ponieść za to konsekfencje??????????