Widok
Wesele czy przyjęcie?
Witamy wszystkich :-))
Mamy z nażeczoną problem, bowiem nie możemy się zdecydować, czy robić wesele czy tylko skromną uroczystość dla najbliższych - tj. rodziców, dziadków, świadków, chrzesnych i rodzeństwa. I czy wynajmować na takie przyjęcie cały lokal ze wszystkim, czy samą salę. Co prawda do ślubu mamy jeszcze rok czasu, ale już teraz myślimy o tym.
Dziękujemy z góry za wszelkie wskazówki i rady.
Mamy z nażeczoną problem, bowiem nie możemy się zdecydować, czy robić wesele czy tylko skromną uroczystość dla najbliższych - tj. rodziców, dziadków, świadków, chrzesnych i rodzeństwa. I czy wynajmować na takie przyjęcie cały lokal ze wszystkim, czy samą salę. Co prawda do ślubu mamy jeszcze rok czasu, ale już teraz myślimy o tym.
Dziękujemy z góry za wszelkie wskazówki i rady.
Witam. Oczywiscie wszystko zalezy od tego, ile macie pieniedzy... Jezeli mielibyscie sie zapozyczac na 3 lata to bez sensu jest robic wystawne wesele- nozna te pieniadze przeznaczyc na mieszkanie czy na dziecko, ktore w ciagu ty7ch 3 lat mogloby przyjsc na swiat.
Osobiscie uwazam, ze mozna zrobic wesele malym kosztem. Nie musi to byc super wystawne i zeby wszystko inni robili za was- mozecie zrobic np na 60osob, wynajac sale gimnastyczna w szkole, sami gotowac i piec- tzn np poprosic o pomoc ciocie, przyjaciolki, sasiadki... Niech dadzą skromniejszy prezent ale w ramach tego wam pomogą- myślę, że wszystkich takie rozwiązanie zadowoli!!Wystarczy, ze kazdy cos zrobi- jedna ciocia takie ciasto, druga inne, babcia ugotuje rosol, przyjaciolki salatki i przystawki, ktos zrobi zrazy, ktos rybe w galarecie... Mozna spokojnie zamknac sie w kwocie 2tys zl- a mysle, ze jak na uroczystosc, ktora ma sie raz w życiu warto poświęcić te pieniądze!! ZAmiast dj'a czy orkiestry- wieża czy dobry magnetofon, poproście jakiegoś kolegę, żeby zajął się obslugą. Fotograf- może macie kogoś wśród znajomych, kto lubi robić zdjęcia- kupcie klisze czy może ma aparat cyfrowy, nie trzeba wydawać pieniędzy na fotografa!!! Sami możecie pojechać gdzieś w plener i popstrykać fotki. Suknię można pożyczyć albo uszyć- to wychodzi jeszcze taniej!!!
Jak się dobrze zorganizujecie, to na ślub i wesele wydacie 2,3 max 4 tysiące a nie 20!!
Pozdrawiam i życzę udanego wesela :-)
Osobiscie uwazam, ze mozna zrobic wesele malym kosztem. Nie musi to byc super wystawne i zeby wszystko inni robili za was- mozecie zrobic np na 60osob, wynajac sale gimnastyczna w szkole, sami gotowac i piec- tzn np poprosic o pomoc ciocie, przyjaciolki, sasiadki... Niech dadzą skromniejszy prezent ale w ramach tego wam pomogą- myślę, że wszystkich takie rozwiązanie zadowoli!!Wystarczy, ze kazdy cos zrobi- jedna ciocia takie ciasto, druga inne, babcia ugotuje rosol, przyjaciolki salatki i przystawki, ktos zrobi zrazy, ktos rybe w galarecie... Mozna spokojnie zamknac sie w kwocie 2tys zl- a mysle, ze jak na uroczystosc, ktora ma sie raz w życiu warto poświęcić te pieniądze!! ZAmiast dj'a czy orkiestry- wieża czy dobry magnetofon, poproście jakiegoś kolegę, żeby zajął się obslugą. Fotograf- może macie kogoś wśród znajomych, kto lubi robić zdjęcia- kupcie klisze czy może ma aparat cyfrowy, nie trzeba wydawać pieniędzy na fotografa!!! Sami możecie pojechać gdzieś w plener i popstrykać fotki. Suknię można pożyczyć albo uszyć- to wychodzi jeszcze taniej!!!
Jak się dobrze zorganizujecie, to na ślub i wesele wydacie 2,3 max 4 tysiące a nie 20!!
Pozdrawiam i życzę udanego wesela :-)
Inga,moja koleżanka właśnie miała w ten sposób zrobione wesele.Brała tylko ślub cywilny,wesele miała w domu na ok 30 osób,jedzenie robili sami tak jak napisałaś: mama,babcie,ciocie,siostry i koleżanki.Muzyka leciała z hi fi,filmowane było z VHS i fotki robione ze zwykłego aparatu.No wiesz....może dla niektórych to jest jakieś wyjście,ale po obejrzeniu tego wesela na kasecie to osobiście bym tak nie chciała.Chyba wolałabym wtedy zapożyczyć się na te 3 lata,a mieć fajne wspomnienia i pamiątkę do końca życia.Aha...zamiast sumkienki miała garsonkę,więc nie musiała wydawać pieniędzy na wypożyczenie czy kupno kiecki.
Moja koleżanka tak właśnie zrobila ak napisałam. Bylam na tym weselu, bawiłam się świetnie, mam od niej fajne zdjecia i wspomnienia. Niektórzy np wolą zdjęcia w plenerze niż robione w studiu fotograficznym- ja bym wolala w studiu, ale co kto lubi... Było ponad 60 osób, .ślub konkordatowy, biala suknia, oczepiny i wszystko co trzeba! Atmosfere tworzą ludzie- i to głównie od nich zależy, czy wesele będzie udane. Jak przyjda sztywne ćwoki, nikt nie będzie chcial tańczyć i brać udzialu w konkursach, nie będzie gorzko, sto lat i podrzucania młodych do góry- to choćby wydać majątek, wspomnienia nie będą ciekawe... I cieszę się, że zamiast zrobić za te 2tys skromne przyjęcie na 20 osób w restauracji zrobiła w domu wesele i zaprosiła kuzynostwo i przyjaciół. Pomagalam sprzatać i gotować- ale dzięki temu bralam udzial w przygotowaniach tego ważnego dla niej dnia. I nawet gdyby ktoś ze znajomych zamiast wesela zrobil grilla z pieczeniam karkówki i śpiewaniem do gitary, to bylabym szcześliwa, że chciał ze mną świętować swój ślub- w takiej formie na jaką było go stać. Owszem, fajnie jest być na wystawnym weselu, ale gdyby zawsze bylo tak samo to życie stałoby się nudne! ;-) Pozdrawiam!!
Ja osobiscie wole przyjecie - nie mam nic przeciwko osobom ktore lubia calonocne wesela z poprawinami i cala reszte - to kwestia gustu. My mamy zamiar urzadzic przyjecie (wprawdzie bedzie na nim sporo osob bo okolo 50 - kazdy kogo zaprosze do kosciola przyjdzie tez do restauracji bo nie bede sciagac ludzi 500km tylko zeby sobie przyszli na godzine na sama uroczystaosc ;)) ale skonczy sie wczesnie (przed polnoca) i nie mam specjalnej ochoty na jakies tance, gry itp. Ale to kwestia gustu, no i kasy ;)
W moim przypadku i tak wiele kasy wydam chociazby na noclegi dla gosci. Pozdrawiam :)
W moim przypadku i tak wiele kasy wydam chociazby na noclegi dla gosci. Pozdrawiam :)
a czy mogłabyś mi pomóc, właśnie szukam lokalu na ok 30 osób na przyjęcie weselne + nocleg i jakoś moje poszukiwania marnie mi wychodzą.
Z góry dzięki za info
Pozdrówki
Sylwia
olenka napisał(a):
> Ja osobiscie wole przyjecie - nie mam nic przeciwko osobom
> ktore lubia calonocne wesela z poprawinami i cala reszte - to
> kwestia gustu. My mamy zamiar urzadzic przyjecie (wprawdzie
> bedzie na nim sporo osob bo okolo 50 - kazdy kogo zaprosze do
> kosciola przyjdzie tez do restauracji bo nie bede sciagac ludzi
> 500km tylko zeby sobie przyszli na godzine na sama uroczystaosc
> ;)) ale skonczy sie wczesnie (przed polnoca) i nie mam
> specjalnej ochoty na jakies tance, gry itp. Ale to kwestia
> gustu, no i kasy ;)
> W moim przypadku i tak wiele kasy wydam chociazby na noclegi
> dla gosci. Pozdrawiam :)
Z góry dzięki za info
Pozdrówki
Sylwia
olenka napisał(a):
> Ja osobiscie wole przyjecie - nie mam nic przeciwko osobom
> ktore lubia calonocne wesela z poprawinami i cala reszte - to
> kwestia gustu. My mamy zamiar urzadzic przyjecie (wprawdzie
> bedzie na nim sporo osob bo okolo 50 - kazdy kogo zaprosze do
> kosciola przyjdzie tez do restauracji bo nie bede sciagac ludzi
> 500km tylko zeby sobie przyszli na godzine na sama uroczystaosc
> ;)) ale skonczy sie wczesnie (przed polnoca) i nie mam
> specjalnej ochoty na jakies tance, gry itp. Ale to kwestia
> gustu, no i kasy ;)
> W moim przypadku i tak wiele kasy wydam chociazby na noclegi
> dla gosci. Pozdrawiam :)
Wiele moich kolezanek mowi ze gdyby jeszcze raz mogly wybierac nie zdecydowalyby sie na wystawne wesele. Po 1) koszta takiej imprezy (to sie naprawde czuje na plecach przez pewien okres po weselu),
po2) podobno na wlasnym weselu nie wybawisz sie tak jak na czyims.... tzn ze te wspomnienia wcale nie sa takie cudowne (np. ktos z kims sie posprzecza, jakis pan wypije a pozniej majta toba jak workiem;))
Chcesz miec piekna suknie......mozesz ja miec i na przyjeciu!!! To samo dotyczy samochodu, fotek itd.
A goscie...............no coz, powinni zrozumiec, ze Wy zycie dopiero zaczynacie. A wg mnie jak zaczynac to bez zbednego balastu w postaci kredytu. MILOSC JEST PIEKNA ALE BRAK KASY SZYBKO JA NISZCZY!!!
po2) podobno na wlasnym weselu nie wybawisz sie tak jak na czyims.... tzn ze te wspomnienia wcale nie sa takie cudowne (np. ktos z kims sie posprzecza, jakis pan wypije a pozniej majta toba jak workiem;))
Chcesz miec piekna suknie......mozesz ja miec i na przyjeciu!!! To samo dotyczy samochodu, fotek itd.
A goscie...............no coz, powinni zrozumiec, ze Wy zycie dopiero zaczynacie. A wg mnie jak zaczynac to bez zbednego balastu w postaci kredytu. MILOSC JEST PIEKNA ALE BRAK KASY SZYBKO JA NISZCZY!!!
Ja też oczywiście jestem jak najbardziej za tym żeby absolutnie z tego powodu się nie zapożyczać - spłacać jeszcze "po" własne wesele to coś strasznego. Myślę że najrozsądniej jest po prostu jakiś czas przed zacisnąć troszkę pasa (czyt.oszczędzać:) i pozbierać troszkę pieniążków na ten cel. W naszym wypadku każde z nas odkłada z comiesięcznej wypłaty po te 600-700 zł. Jestem zdania że za 13-15 tys. można już zorganizowac niezapomniane wesele za własne odłożeone pieniądze i po weselu być już na "czysto" !!!
Ja miałam wesele i szczerze żałuję, owszem goście bawili sie super , ja troche mniej . Impreza była super , tak mówią , ale ja nigdy bym tego nie powtorzyła. załuje ze nie postawiłam na swoim na samym początku przygotowań, czyli skromne przyjęcie. Na szczęscie udało nam sie wszystko zrobic małym kosztem więc nie ma czego żałować. Zresztą całe to przygotowanie do wesela to jedna wielka bzdura i strata czasu. Szczerze odradzam wesela!!!!!!!!!!!!!!!!
Ja również nie planuję wesela -za zaoszczędzone pieniązki wolę wyjechać z narzeczonym w super podróż pośłubną. Goście zostaną uraczeni obiadem, ale nie wiem czy my też na nim zostaniemy, bo może się okazać, że nie bedą nas chcieli puścić ;-) Tak więc prawdopodobnie zaraz po ceremonii rzucę bukietem i od razu pojedziemy na lotnisko ( wstrojach ślubnych!) w naszą wymarzoną podróż :-)
Pozdrawiam
Alice -mężatka :-)
Alice -mężatka :-)