Widok
Ja tam byłam na weselu 2 lata temu, osobiście mi sie nie podobało,bo było strasznie mało jedzenia i stoły wyglądały jak puste. Tylko kelnerzy nosili co nieco, i jak sie od razu nie zjadlo to potem nie było szans.Jak szło sie tańczyć to w międzyczasie sprzątneli talerz bez względu na to czy był pusty czy nie.Gdyby nie to że był dobry zespół to by było do kitu.Knajpa ogólnie zachwyca wyglądem i moim zdaniem niczym więcej:(
Witam wszystkich po długiej nieobecności :-)
Ja już się kiedyś wypowiadałam na ten temat, ale napiszę jeszcze raz. Podzielam zdanie Alex - goście zwyczajnie byli głodni. Tyle tylko że mnie (i nie tylko mnie) zespół też się nie podobał - zadufane w sobie, kompletnie nieelastyczne bubki. Nie zagrali nawet piosenki, o którą prosił ojciec młodego, o innych gościach w ogóle nie wspominając. I generalnie robił raczej przerwy na granie, niż przerwy w graniu. Goście ok. 2 zaczęli po prostu uciekać, bo nie było co robić.
Ja już się kiedyś wypowiadałam na ten temat, ale napiszę jeszcze raz. Podzielam zdanie Alex - goście zwyczajnie byli głodni. Tyle tylko że mnie (i nie tylko mnie) zespół też się nie podobał - zadufane w sobie, kompletnie nieelastyczne bubki. Nie zagrali nawet piosenki, o którą prosił ojciec młodego, o innych gościach w ogóle nie wspominając. I generalnie robił raczej przerwy na granie, niż przerwy w graniu. Goście ok. 2 zaczęli po prostu uciekać, bo nie było co robić.

Ja natomiast słyszałam same pozytywy od osób, które tam wesela organizowały. Jak do tej pory bardzo mi się podoba ich podejście do klienta - są elastyczni i chętni do spełniania próśb wszelakich:)
Może Państwo Młodzi zamówili menu za najniższą kwotę i stąd mała ilość...? Moje menu jest raczej obfite i trudno mi wyobrazić sobie, żeby ktokolwiek głodował.
Gdyby wesela wyglądały tam tak, jak opisują osoby niezadowolone, chyba knajpa nie byłaby tak popularna, a zespół nie miałby terminów pozajmowanych na ponad rok naprzód.
A co do wystroju, to jak dla mnie akurat ten punkt programu ociera się o kicz, ale przyjemny kicz:)))
Może Państwo Młodzi zamówili menu za najniższą kwotę i stąd mała ilość...? Moje menu jest raczej obfite i trudno mi wyobrazić sobie, żeby ktokolwiek głodował.
Gdyby wesela wyglądały tam tak, jak opisują osoby niezadowolone, chyba knajpa nie byłaby tak popularna, a zespół nie miałby terminów pozajmowanych na ponad rok naprzód.
A co do wystroju, to jak dla mnie akurat ten punkt programu ociera się o kicz, ale przyjemny kicz:)))
Chyba danie główne na ciepło każdy dostaje pod nos, a przystawki, zakąski zimne i wędliny są na bieżąco uzupełniane... Dlaczego mieliby to wynosić z powrotem do kuchni? Żeby młodzi mieli co jeść przez następny miesiąc?;) Z drugiej ręki słyszałam, że zazwyczaj na poprawiny zostają tony jedzenia i do domu też jest co zabrać. Oczywiście z droższego menu, bo trudno, żeby restauracja ponosiła straty na tych, co na tym jedzeniu chcą zaoszczędzić. Płacisz - wymagasz tego, za co zapłaciłeś.
Szkoda, że młodzi, rodzice czy świadkowie nie zwrócili uwagi obsłudze, żeby brudne talerze stały ciągle na stole...
Szkoda, że młodzi, rodzice czy świadkowie nie zwrócili uwagi obsłudze, żeby brudne talerze stały ciągle na stole...
Niestety nie zawsze tak jest zeby wszystko bylo oki.Mam nadzieję ze w Twoim przypadku tak bedzie,moze tamto wesele to btl jakis odosobniony przypadek,ale z tego co słyszałam to raczej nie.A do domu para młoda nie dostała prawie nic, bo niby wszystko zeszło.Ciekawe jakim cudem, bo goście byli głodni:(
ja 2 tygodnie byłam tam na weselu u brata. Fajna impreza, jedzenia duzo - duzo zostało i dostalismy rano wszystko popakowane do domu na półmiskach.
Obiad syty, przystawki no i gwóźdź programu ...kiełbaski, karkówka z grilla nakładana dla każdego goscia z osobna .To chyba wszystko zalezy co zamówia młodzi to będzie na stole. My nie narzekaliśmy.
Kawy herbaty pod dostatkiem - termosy stoja obok na stopliku i można do woli sobie nalewac.
Równiez orkiestra była ok - z tej restauracji. Rozbawiła towarzystwo.
Polecam no i ten wschód słońca o 4 rano z tamtego tarasu - po prostu bajka
Obiad syty, przystawki no i gwóźdź programu ...kiełbaski, karkówka z grilla nakładana dla każdego goscia z osobna .To chyba wszystko zalezy co zamówia młodzi to będzie na stole. My nie narzekaliśmy.
Kawy herbaty pod dostatkiem - termosy stoja obok na stopliku i można do woli sobie nalewac.
Równiez orkiestra była ok - z tej restauracji. Rozbawiła towarzystwo.
Polecam no i ten wschód słońca o 4 rano z tamtego tarasu - po prostu bajka
