Widok

Wiecie co,

dzisiaj w radio była audycja nt dzieci.
Mianowicie tego jakie zadają dorosłym i wyrośniętym pytania.
W chilli zet.

Jedno z najpiękniejszych dziecinnych pytań (wg mnie) brzmiało:
"A czy mech jest też miękki zanim się go dotknie?"

Drugie wg mnie:
"Tato, a dlaczego jak byłeś mały świat był czarno-biały"

I co?
Potrafisz odpowiedzieć?
Ja nie.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ja już więcej nie reklamuję ;-) Samej na pewno odradzam. Ten kraj to nadal jest z epoki głębokiego PRL-u. To ma swoje zalety ale też wady.

Jak chcesz pochodzić po Górach to możesz wybrać coś fajnego i dziewiczego w Polsce.

Miłego zastanawiania się. Ja niestety nie pomogę w tej kwestii.

EDIT:
Jeśli już to tylko samochód. Nie szukaj żadnych wrażeń z motocyklem. Poza tym, może trzeba będzie się czasem przespać w samochodzie? i wtedy Łoś nie nadepnie gdzieś w Górach;-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kurcze.
ale motoru nie mam.
glupio zrobilam bo moglam właśnie w skandynawii nowke kupic za grosze.
Znalłam co prawda jedną osobę z takim pojazdem, ale kontakt mi się urwał po śmierci jego matki (też z alzheimerem).
Więc tylko samochód wchodzi w grę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Najbardziej (poza chodzeniem po gorach) kusi mnie właśnie to rozbijanie namiotu w obejściach goscinnych ludzi.
Ale mimo swojej odwagi sama tam w życiu nie pojadę (w przeciwieństwie do polskich zakatków).
Dziś mam wieczór z przyjaciółką. Przed kinem spróbuje zarazic ja pomysłem.
Choć wątpię. Jesteśmy tak różne jak ocean i pustynia. Ona woli inne miejsca i warunki.
Ale zobaczę.
Motoru nie mam. Jedynie skuter..Więc pozostaje samochód. Poki nie mam pracy i jest lato zawsze mogę mieć nadzieję, że wyjadę.
A potrzebuję tego dla zdrowia:-).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wrzucę Ci coś:

Materiał - jak to wygląda z pozycji motocyklisty: http://www.youtube.com/results?search_query=rumunia+motocyklem+2014

Niby nic nadzwyczajnego ale jak się jedzie samochodem to można sobie podglądnąć - czego się można spodziewać, jakich krajobrazów, jak wygląda miasto i jak wygląda to w plenerze.

Wspomniane Hajduszoboszlo wygląda tak: http://bitly.pl/936824
Kilka, nawet dwa dni odnowy i od razu samopoczucie lepsze. Poza tym tanio jak barszcz;-) Z polem namiotowym (miejscem) oraz dostępem do: energii, natrysków, pralni, kuchni jak zapłacisz od osoby 50-60 zł to naprawdę wszystko. Poza tym z tego Debreczyna do Granicy z Rumunią to przysłowiowy rzut beretem.

i tutaj możesz sobie też coś pooglądać: http://obiezyswiat.org/
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale mnie zacheciles.czuje sie jakbym.juz podrozowala.
Dzieki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jakby tu powiedziec.
Dziecko leci do Skandynawii.
A ja owszem myślałam o namiocie.
Ale przemyśle owszem. Tym bardziej ze będąc bez pracy mam czas aby gdzies wyjechać.
Pewnych rzeczy lepiej nie odkładać bo może okazać sie ze dzis to jest najlepszy na to czas.
Postaram.sie jeszcze kogoś namówić ze względu na tańszy wspólny dojazd.
Ale zobaczymy.
Najwyżej jak yerba skończę np w puszczy knysxynskiej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"anna1964"

W mojej biblioteczce jest taka pozycja: RUMUNIA wydanie ExpressMap - bardzo ładnie przygotowany przewodnik, dużo ilustracji kolorowych - swoją drogą polecam;-) - dostępny był w Empiku.

Przechodząc do meritum sprawy:

Trochę tak jest jak pisze Yerba ale przecież Ty nie zamierzasz spać w namiocie;-) z dzieckiem więc nie ma się czego obawiać. A nawet jakby to najlepiej dogadać się z gospodarzem, który pozwoli przy domku na rozbicie namiotu a w domku jeszcze porządnie ugości (to raczej impreza dla wytrwałych) takie zwyczaje u Bram Karpat. Zresztą na wschodzie są bardzo gościnni ludzie i nawet przybyszom nie pozwalają spać w namiocie tylko u siebie w domu w najładniejszym pokoju.

Jednak gdy nie będziesz korzystać z tego typu atrakcji jak "namiot" to do Rumunii jest najlepszy czas by pojechać np. Hotel w dobrym standardzie ze śniadaniami dla dwóch osób to wydatek ok. 100 zł.

Tak tanio i pięknie nie będzie za kilka lat w Rumunii. Co do preferencji: Jedni wolą Morze inni Góry. Rumunia to raczej kraj dla motocyklistów: Transfogarska, Transalipna. Poza tym już sama wyprawa z Gdańska do Rumunii samochodem to niezły hardcor;-) Dobra droga kończy się już w Łodzi;-) no może w Krakowie - to zależy od punktu widzenia;-)

Jest też tego plus. Np. będziesz przejeżdżać przez m. Debreczyn na Węgrzech a tak ok. 20 km są bardzo znane termy Hajduszoboszlo - można tam zostać np. na kilka dni i dobrze się z dziećmi zabawić - będą zachwycone;-) no i jak w Rumunii to i może o Morze Czarne zahaczyć? tylko trzeba uważać bo blisko do Krymu;-)

Dziękuję, życzę owocnych przemyśleń.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czyli mozna jechac.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rok temu czytałem. Tak mnie to zniechęciło, że wylądowałem w starej dobrej Bukowinie Tatrzańskiej. No nie patrzyłem na daty. Przed chwilą pobieżnie sprawdziłem przez google i wychodzi na to, ze niedawno postanowili rozwiązać problem metodami ukraińskimi. Czyli wybić wszystkie. Nie wiem, na jakim są etapie teraz. Z punktu widzenia turysty lepsze i tak to, niż oglądać konające z głodu szkielety i mieć poczucie totalnej bezradności.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kurczę, to ja czytałam inne relacje. I o psach ani słowa nie było.
A Rumunia mnie ciągnie. Bardzo.
A może te rzeczy , które czytałes to sprzed 15 lat?
Sprawdz może daty. Właśnie o te góry chodzi i zamki no i jak pisałam randka z Drakulem.
Konających psów nie zniosę ale moze to nie jest prawda co czytałeś.
Ja już mialam chytry plan jak Boldrig, ze na te kilka dni wyskoczymy, no ale syn już na pewno jedzie na północ. blleee
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Odradzam Rumunię. Też chciałem jechać, ale poczytałam relacje. Pięknie tam. Wspaniałe góry, można iść, iść i przez cały dzień żywej duszy nie spotkać na szlaku. Zamki i fajna droga, taka kręta malownicza serpentyna. Niestety w relacjach powtarzał się jeden szczegół. Chmary bezdomnych, wygłodniałych psów. Psie szkielety dopadają człowieka w każdej wiosce i na każdym parkingu. A konające z głodu i zdechłe z głodu psy leżą na poboczach.
Trzeba śledzić sytuację. Jak już sobie poradzą z tym problemem to chętnie się wybiorę.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Namawiałam moje dziecko coby pojechało ze mną do Rumunii. Jeden samochód, osoba więcej niż jedna to zawsze taniej.
A ono skubane woli Skandynawię. Pewnie złośliwie, bo wie, ze ja tamtych rejonów mam po dziurki w nosie.
Rumunia to co innego. Drakula, czosnek, kołki. No cóż do Skandynawii nawet z nożem na gardle nie wróce. Jedzenie niedobre tam mają.
No cóż. Inną razą.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Albo jak solniczka w ktorej można znalezc cukier.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"anna1964"

Najbardziej refleksyjny post jaki czytałem na tym forum.

Wszystko zaczyna się od cierpliwości ... tego się trzeba nauczyć a reszta to praca nad samym sobą.

Powodzenia. Nie trać wiary, uda się, ... nikt nie jest doskonały - jedynie dążymy do doskonałości, czasem wydaje się nam, że jesteśmy doskonali ale zazwyczaj jest to nieprawdą. Nigdy nie może być tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej z Nami samymi.

Cierpliwość, Pokora, Szacunek, - są co najmierniej kluczem do szczęścia. Reszta zależy od losu a los jest jak pudełko czekoladek ... nigdy nie wiesz co Ci się trafi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"Wiecie co" to chyba lepszy wątek to mojego blablania o mniejszych lub większych głupotach, niż dotychczasowy kącik muzyczny.
Ot takie sobie przemyślenia nad szkołą jaką daje nam życie.
Czy zwróciliscie kiedyś uwagę, na najtrudniejsze lekcje, jakie otrzymaliście od innych ludzi lub od zaistniałych sytuacji?
Rozpoczynam właśnie najtrudniejszą uczelnię. Wszystkie uniwersytety i politechniki moga sie schować.
Uczę się miłości, cierpliwości, pokory, wybaczania (głównie sobie samej).
Uczę się trzymać za rękę osobę, która wiele lat temu trzymała mnie, kiedy stawiałam pierwsze kroki.
Uczę się prowadzić do kina osobę, która lata temu prowdziła do kina i teatru mnie malutką.
Uczę sie do 80 letniego człowieka mówić , że jest piękny. To samo słyszałam ja przez całe życie. Nieważne czy była to prawda.
Uczę się z pokorą wycierać umazaną umywalkę lub sedes, nie wytkając tego.
Uczę się traktować dorosłego człowieka jak dziecko. Czasem coś pęka.
MIlczę, kiedy widzę, że mój ręcznik wiszący w łazience jest brudny. Choć rano był czysty.
I chciałabym aby tak było cały czas. Aby nie było gorzej.
I szczęśliwa jestem, ze mam wokół siebie ludzi, którzy mi pomagają. zarówno rodzinę jak i blizszych znajomych.
Jestem szczęsliwa bo wiem, że jeśli braknie mi sił mogę wyjechać. Zawsze mogę wyjść. Bo ktoś inny tu będzie.
Jestem szczęśliwa, ze choroba, która odbiera pamięć nie odebrała dobroci, optymizmu, uśmiechu.
Kiedyś dojdę do dnia egzaminu i wiem, ze zdam go bardzo słabo.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pies podpisywał zdjęcia lapami. Pieniadze za zdj ludzie wrzucali do kapelusza.
I cale szczęście.. Mam w domu drugie zwierzę z grzybica wiec piesion musi miec dwa profilaktyczne zastrzyki za kupę kasy
Ale zarobil na lekarza zdjęciami.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zapewniam, że był gorący Brachu. Krok od śmierci klinicznej.

Ludzie z festiwalu na Babich Dołach robili psu i mi filmy oraz zdjęcia gdy pływaliśmy z psem Ann w morzu - nie mam czasu na sieć.
hłe hłe hłe.

O weekend idzie Bracie.
Umierałem sto razy - przeczytaj tę książkę choć wątpię czy ją dostaniesz na rynku. Ma ją Radek z Zopot. Kumpel dobry. Sprzedaje na suszarce sznurowadła w tunelu w Gdańsku Głównym przy wyjściu do góry mc donaldsa. czy jak sie to pisze.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
I jak tu się skontaktować kiedy te obrzeża cywilizacji zataczają coraz szersze kręgi ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Po wymianie uprzejmości, wielokrotnej, z personelem tedebile w sprawie spamowania treściami reklamowymi koniec końców wwaliłem ich wszystkie telefony na listę spamu.
A dzisiaj dostaję sms od jednej takiej treści z grubsza: co jest kurna, nie odbierasz telefonów, nie odpowiadasz na smsy i w ogóle jak jest?
No to ja oddzwaniam a tu nic.
Spoko.
Obrzeża skatalogowanego świata, zdarza się.
Ale mnie tknęło, zaglądam do skrzynki spamu a tam miodzio: z dniem 2 lipca konto zostało zablokowane, możesz jeszcze miesiąc odbierać połączenia.
Weekend.
Obrzeża cywilizacji.
I to wszystko z miłości
http://www.youtube.com/watch?v=Li2t_XbXaRY
Miłego upalnego weekendu wszystkim Wam :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Lenn pisała kiedyś o swojej kilkuletniej córeczce, w kontekście pobierania krwi i serialu "Było sobie życie". Mała nie tyle bała się igły czy samego zabiegu, ile tego, że wyciągną jej najfajniejsze krwinki, a zwłaszcza Profesora Globusa :)
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Młody alkoholik - Dramat, z którego pragnę wyjść, a nie umiem. (156 odpowiedzi)

Witam wszystkich którzy odwiedzili mój temat. Wiem, że tekst jest dość obszerny, ale chciałbym w...

muza na dziś (787 odpowiedzi)

Wrzuć link do YouTube z muzą, która dziś Ci wyjątkowo dobrze się słuchała. A może jakaś nowa...

Grajdołki (237 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

do góry