Widok
Wiersz o Matce Polce
Choć w nazwisku Orzeł, i tak tez bywa,
Ona dobra polka z nami nie przebywa.
Dużo jej zawdzięczam, to ja jako dziecię,
Wychowanie, patriotyzm, miłość do ojczyzny
Dziedziczyłem przecie.
Ona mi mówiła o tym pięknym kraju,
O rozbiorach, wojnach, sprzedawczykach,
Dzisiejszych kłopotach kraju.
Cala mądrość życia Ona we mnie wlała
Od ojczyzny, od polski nic za to nie dostała,
Ciężka praca i miłością nas utrzymywała.
Myślę ze do Pana się dzisiaj dostała.
I z jej doświadczenia myślę sobie przecie
Nie ma tego dobrego, co by chciała dla Ojczyzny
I dla swoich drogich dzieci przecież
Ciągle sprzeczki w rządzie i te awantury
Ona patrzy na to i grozi im zza chmury
Nie takiej Ojczyzny dla swych bliskich chciała
Wzięłaby się za Kraj, żyła dla Nas a nie umierała.
Choć nam jej brakuje, pomyślmy bracia,
By wyciągnąć Kraj z bagna i ciągłej korupcji.
A Ojczyzna nasza jak Orzeł w przestrzeni
Z rozpostartymi skrzydłami niech leci,
I ochrania Ojczyznę i swe drogie dzieci.
I niech chronić nie przestanie, aż wszystkim polakom,
Dobrze w kraju w Polsce będzie.
Żadne polskie dziecko głodne dziś nie będzie.
Choć człowiek jest mrówka w tym potężnym świecie
To i jedna mrówka cos zmienić może i musi przecie. H.
Wiersz ze str.41 http://www.polacypobudka.pl
Ona dobra polka z nami nie przebywa.
Dużo jej zawdzięczam, to ja jako dziecię,
Wychowanie, patriotyzm, miłość do ojczyzny
Dziedziczyłem przecie.
Ona mi mówiła o tym pięknym kraju,
O rozbiorach, wojnach, sprzedawczykach,
Dzisiejszych kłopotach kraju.
Cala mądrość życia Ona we mnie wlała
Od ojczyzny, od polski nic za to nie dostała,
Ciężka praca i miłością nas utrzymywała.
Myślę ze do Pana się dzisiaj dostała.
I z jej doświadczenia myślę sobie przecie
Nie ma tego dobrego, co by chciała dla Ojczyzny
I dla swoich drogich dzieci przecież
Ciągle sprzeczki w rządzie i te awantury
Ona patrzy na to i grozi im zza chmury
Nie takiej Ojczyzny dla swych bliskich chciała
Wzięłaby się za Kraj, żyła dla Nas a nie umierała.
Choć nam jej brakuje, pomyślmy bracia,
By wyciągnąć Kraj z bagna i ciągłej korupcji.
A Ojczyzna nasza jak Orzeł w przestrzeni
Z rozpostartymi skrzydłami niech leci,
I ochrania Ojczyznę i swe drogie dzieci.
I niech chronić nie przestanie, aż wszystkim polakom,
Dobrze w kraju w Polsce będzie.
Żadne polskie dziecko głodne dziś nie będzie.
Choć człowiek jest mrówka w tym potężnym świecie
To i jedna mrówka cos zmienić może i musi przecie. H.
Wiersz ze str.41 http://www.polacypobudka.pl
Dwoch milosnikow wlasnych mam, pokazuje swoja pamiec i dbalosc o wlasne mamy. Jesli wobec wlasnych mam maja takie same reakcje to tym kobietom wspolczuje za takie traktowanie mamy. Marek Kopala autor http://www.polacypobudka.pl
PS. Ja podpisuje sie czytelnie wiec moze i Wy tak odwaznie potraktujcie madrosc Waszego istnienia i uczestnictwa na tym forum
PS. Ja podpisuje sie czytelnie wiec moze i Wy tak odwaznie potraktujcie madrosc Waszego istnienia i uczestnictwa na tym forum
pan jesteś prowokator i kapuś jakiś! podpisujesz się pan jako marek kopala, a wiersz pański kończy się tajemniczym inicjałem H. żądamy prawdy kim jest tajemniczy h! precz z prowokatorami! nich żyje wolna republika bieszczad!
przeważnie nie używam dużych liter. to nie lekceważenie kogokolwiek. to nawet nie bunt. to po prostu lenistwo
A ja tam się będę podpisywał jak mi wygodniej. Ale za to z użyciem polskich znaków diakrytycznych. A pan jesteś grafoman i jak słusznie zauważył hobo prowokator. Jakby mnie matka wychowywała, to pewnie wyrósłbym na ludzi, jak i pan. A tak, jak wychowywała mnie ulica, to wyrosłem na co? Płytę chodnikową? Asfalt? Pan to musiałeś być kiepskim stolarzem. Ludzie, którzy kochają drewno, mają inne dusze.
Uwielbiam ten fragment tekstu w tym utworze:
..."Kupiłem globus i teraz mam dwa
Zbieram na trzeci mniej więcej od lat
Tak jakoś zleci w dostatku mój czas
Wśród tych globusów na prozaku i dat
I nawet jeśli mówię coś od rzeczy
Czy nawet kiedy nie chcę mówić nic
To nawet wtedy kołysz swój berecik
To nawet wtedy kołysz kołysz się"
http://w252.wrzuta.pl/audio/6IVu3HgdW0I/lech_janerka_-_wyobraz_sobie
..."Kupiłem globus i teraz mam dwa
Zbieram na trzeci mniej więcej od lat
Tak jakoś zleci w dostatku mój czas
Wśród tych globusów na prozaku i dat
I nawet jeśli mówię coś od rzeczy
Czy nawet kiedy nie chcę mówić nic
To nawet wtedy kołysz swój berecik
To nawet wtedy kołysz kołysz się"
http://w252.wrzuta.pl/audio/6IVu3HgdW0I/lech_janerka_-_wyobraz_sobie
A mnie pan kolega przymusił do zastanowienia się nad patriotyzmem. Na własny użytek jakoś tak rzadko mam czas pomyśliwać o takich sprawach. No i wychodzi mi, że jestem patriotą. Robię wiśniówkę, śliwówkę, pigwówkę, śliwowicę i wino jabłkowe podług najlepszych tradycyjnych receptur. Chleb piekę uczciwy. I placek z owocami takoż. Zaprawiam własne ogórki i cukinie, suszę na słońcu grzyby i zbieram jagody. Zaprawy robię jak moja babcia, chemii nie używam. Piec opalam drewnem, które sam ścinam i sezonuję. Słucham Kabaretu Starszych Panów i utworów Osieckiej. Znam na pamięć furę wierszy, w tym duże części "Pana Tadeusza". Umiem grać i śpiewać większość piosenek Kaczmarskiego. Lubię palić ognisko. I kobiety zawsze przepuszczam przodem. I jak Szura robi pierogi, to jej rozwałkowuję ciasto. To co to jest jak nie patriotyzm?
chleba i w ogóle żadnego pieczywa nie kupowałem od miesiąca prawie. też sam piekę. ale mało patriotycznie bo w niemieckiej maszynie. zaraz po wyjęciu jest rewelacyjny, lepszego dawno nie jadłem. niestety po jednym dniu leżenia jest już po prostu dobry, a po dwóch (jak coś zostanie), to dzielę się nim z kaczkami i piekę nowy. wiadomo, skutek używania drożdży dra oetkera zamiast patriotycznego zakwasu. ale to jest do nadrobienia oczywiście.
z tym puszczaniem przodem to nie jest takie proste. jak się schodzi ze schodów, to należy samemu iść przodem i ewentualną glebę ubezpieczać. uczono mnie, że do nieznanego lokalu należy też wtryniać się przed panią na zasadzie zrobienia rekonesansu. ale to akurat mnie cały czas nie przekonuje.
z kaczmarskiego znam na pamięć tylko opowieść pewnego emigranta (to na 100 procent) i może też modlitwę o wschodzie słońca (ale to nie jego, tylko takiego tam Żyda o trudnym do zapamiętania nazwisku).
aha, nigdy nie obejrzałem trylogii o kargulu i pawlaku. od lat powtarzam sobie: w te święta nie mam czasu, poczekam do następnych. za to filmy hoffmana uwielbiam i nie czepiam się braków wynikających z ich skromnego budżetu. wajdę z kolei uważam za pupilka I sekretarzy, a co za tym idzie również różowego salonu III RP i mam do niego stosunek bardzo chłodny.
co tam jeszcze? po papieżu płakałem. ks. prof. tischnera uwielbiam, leszka kołakowskiego cenię i szanuję. imieniem wałęsy nie nazwałbym żadnego lotniska. niedawno odkryłem natomiast, że niemalże wszystko co od 1976 roku mówił i prognozował andrzej gwiazda po latach okazuje się prawdą. od kiedy wartość człowieka zacząłem mierzyć liczbą i zaciekłością jego wrogów, mój światopogląd stał się prosty, a nawet radykalny i toporny. nie wiem, czy wszystko powyższe umiejscawia mnie wśród patriotów. no i wzruszam się jak nasz hymn grają na olimpiadzie. przemówienie becka z maja 1939 uważam za głupie i niepotrzebne, podobnie jak decyzję o wybuchu powstania. ale już w muzeum powstania wzruszyłem się i musiałem szybko ochłonąc przy wódce. na wybory chodzę, mimo że uważam je za oszustwo i grandę. to tyle, po plotę sobie i plotę jak jakiś konrad w wielkiej improwizacji
z tym puszczaniem przodem to nie jest takie proste. jak się schodzi ze schodów, to należy samemu iść przodem i ewentualną glebę ubezpieczać. uczono mnie, że do nieznanego lokalu należy też wtryniać się przed panią na zasadzie zrobienia rekonesansu. ale to akurat mnie cały czas nie przekonuje.
z kaczmarskiego znam na pamięć tylko opowieść pewnego emigranta (to na 100 procent) i może też modlitwę o wschodzie słońca (ale to nie jego, tylko takiego tam Żyda o trudnym do zapamiętania nazwisku).
aha, nigdy nie obejrzałem trylogii o kargulu i pawlaku. od lat powtarzam sobie: w te święta nie mam czasu, poczekam do następnych. za to filmy hoffmana uwielbiam i nie czepiam się braków wynikających z ich skromnego budżetu. wajdę z kolei uważam za pupilka I sekretarzy, a co za tym idzie również różowego salonu III RP i mam do niego stosunek bardzo chłodny.
co tam jeszcze? po papieżu płakałem. ks. prof. tischnera uwielbiam, leszka kołakowskiego cenię i szanuję. imieniem wałęsy nie nazwałbym żadnego lotniska. niedawno odkryłem natomiast, że niemalże wszystko co od 1976 roku mówił i prognozował andrzej gwiazda po latach okazuje się prawdą. od kiedy wartość człowieka zacząłem mierzyć liczbą i zaciekłością jego wrogów, mój światopogląd stał się prosty, a nawet radykalny i toporny. nie wiem, czy wszystko powyższe umiejscawia mnie wśród patriotów. no i wzruszam się jak nasz hymn grają na olimpiadzie. przemówienie becka z maja 1939 uważam za głupie i niepotrzebne, podobnie jak decyzję o wybuchu powstania. ale już w muzeum powstania wzruszyłem się i musiałem szybko ochłonąc przy wódce. na wybory chodzę, mimo że uważam je za oszustwo i grandę. to tyle, po plotę sobie i plotę jak jakiś konrad w wielkiej improwizacji
przeważnie nie używam dużych liter. to nie lekceważenie kogokolwiek. to nawet nie bunt. to po prostu lenistwo
grafomania przeokrutna i prowokacja jeszcze paskudniejsza.. matki /dosłownie/bywają różne,tak jak i ludzie,czasem wcale nienajlepsze.. co do patriotyzmu to owszem wzruszam się często, szanuję kogo uważam,że zasłużył 'w historii'.. teraz to mało kogo.. mimo to na wyborach latem 1wsza byłam/ prosto z Heinekena/ kiedyś ponoć coś się za to dostawało;).. mam ukochane; miejsca w Polsce bo fakt,że sporo jest pięknej przyrody.. ludzi.. ale też nie mało poza Polską.. różnie los obdarowuje, niektórych nie najlepiej a chce się 'jakoś' żyć.. z resztą co ja tu będę..wiadomo,że sporo Polaków wyjechało.. wyjeżdżało i nie że ue ale od dawna.. moim zdaniem nie wyklucza to bycia patriotą.. a swoją drogą to jak dla mnie to po 1wsze jestem żywą istotą,dalej.. człowiekiem..kobietą..Polką.. niby taki drobiazg,ale szkoda mi,że nie będzie złotówek.. trochę zmienię temat.. choć to o człowieczeństwie o życiu/ z daleszej,'wygodniejszej' perspektywy o "bohaterstwie" czy dziś dziwnie rozumianym/nadużywanym słowie patriotyzm .. człowiek,którego słowa i życie robią na mnie duże wrażenie.. "„Idziemy na śmierć," wołał, „nie ma odwrotu, zginiemy dla honoru, dla historii..." - takie tam różne rzeczy mówi się w podobnych wypadkach.. Miał dziewczynę. Taką jasną, ciepłą. Mira się nazywała.
Siódmego maja był z nią u nas, na Franciszkańskiej.
Ósmego maja, na Miłej, zastrzelił najpierw ją, potem siebie. Jurek Wilner krzyknął: „Zgińmy razem", Lutek Rotblat zastrzelił swoją matkę i siostrę, potem już wszyscy zaczęli strzelać, kiedy żeśmy się tam przedarli, znaleźliśmy kilku żywych, osiemdziesięciu popełniło samobójstwo. „Tak właśnie powinno się było stać," powiedziano nam potem. „Zginął naród, zginęli jego żołnierze. Symboliczna śmierć." Tobie też pewnie symbole się podobają?" -Marek Edelman
Siódmego maja był z nią u nas, na Franciszkańskiej.
Ósmego maja, na Miłej, zastrzelił najpierw ją, potem siebie. Jurek Wilner krzyknął: „Zgińmy razem", Lutek Rotblat zastrzelił swoją matkę i siostrę, potem już wszyscy zaczęli strzelać, kiedy żeśmy się tam przedarli, znaleźliśmy kilku żywych, osiemdziesięciu popełniło samobójstwo. „Tak właśnie powinno się było stać," powiedziano nam potem. „Zginął naród, zginęli jego żołnierze. Symboliczna śmierć." Tobie też pewnie symbole się podobają?" -Marek Edelman
Abysmy wszyscy jednakowo mysleli i jednakowo dobra Ojczyzne mieli
Zbierajcie wszyscy swoje mysli i czyny w Ojczyzny jednosci.
A to wiersz przeslany
Modlitwa za Ojczyznę
"W imię Ojca, - w imię Syna,
I świętego Ducha",
Polska modli się dziecina,
A Pan Bóg ją słucha.
W oczach dziecka dwie łzy duże,
Wiara w każdym słowie:
"Ojcze - błaga - coś jest w górze,
Daj Ojczyźnie zdrowie!
Pobłogosław dłońmi Swymi,
Mą ojczystą strzechę;
A mnie dozwól dla mej ziemi,
Uróść na pociechę!"
Tak schylone nad posłaniem,
Dziecię z Bogiem gwarzy.
A Bóg słucha z pobłażaniem,
Na ojcowskiej twarzy,
Słucha... zważa każde słowo...
Zadumał się... myśli:
I nad dziecka jasną głową
Znak zbawienia kreśli
Wiersz przyslany autorowi strony http://www.polacypobudka.pl
Zbierajcie wszyscy swoje mysli i czyny w Ojczyzny jednosci.
A to wiersz przeslany
Modlitwa za Ojczyznę
"W imię Ojca, - w imię Syna,
I świętego Ducha",
Polska modli się dziecina,
A Pan Bóg ją słucha.
W oczach dziecka dwie łzy duże,
Wiara w każdym słowie:
"Ojcze - błaga - coś jest w górze,
Daj Ojczyźnie zdrowie!
Pobłogosław dłońmi Swymi,
Mą ojczystą strzechę;
A mnie dozwól dla mej ziemi,
Uróść na pociechę!"
Tak schylone nad posłaniem,
Dziecię z Bogiem gwarzy.
A Bóg słucha z pobłażaniem,
Na ojcowskiej twarzy,
Słucha... zważa każde słowo...
Zadumał się... myśli:
I nad dziecka jasną głową
Znak zbawienia kreśli
Wiersz przyslany autorowi strony http://www.polacypobudka.pl
Ech panie Marek :) Słowacki pisał: "Nigdy z królami nie będziem w aliansach, nigdy przed mocą nie ugniemy szyi, bo u Chrystusa my na ordynansach, słudzy Maryi". Ale jeżeli mniemasz pan, że to katolicka pieśń, toś waść w błędzie.
Historycznie rzecz biorąc Kościół zawsze nieźle łupił głupich wierzących. I jak każdej władzy należy mu powiedzieć stanowcze: !@#$%^& się. Szykuj się C, w piekle katoli już na nas czekają :) Hobo, zająć Ci miejsce? I nie kolegujcie się ze Stworem, ona jest u nich na prowizji :)
Historycznie rzecz biorąc Kościół zawsze nieźle łupił głupich wierzących. I jak każdej władzy należy mu powiedzieć stanowcze: !@#$%^& się. Szykuj się C, w piekle katoli już na nas czekają :) Hobo, zająć Ci miejsce? I nie kolegujcie się ze Stworem, ona jest u nich na prowizji :)
Ja tam nie mam się gdzie szykować jeszcze Mansonie.
Wypiję jeszcze z dwa piwa.
Rano jadę z torbą ziaren i słoniny na Obłuże podłożyć do karmnika.
Rozpalę w piecu, zejdę do piwnicy podłubać, wypiję flaszkę (0,5).
Ewentualnie jutro.
Niechaj jutro mnie licho bierze-dziś nie.
Dziś dobry dzień był.
Ale i tak tęsknię za tym.
Zdrówko.
Każde słowo Braciszku w tym teledysku jest prawdziwe do bólu.
Jeśli wiesz co mam na myśli...
http://www.dailymotion.pl/video/x80p70_kult-dziewczyna-bez-zeba-na-przedzi_music
Wypiję jeszcze z dwa piwa.
Rano jadę z torbą ziaren i słoniny na Obłuże podłożyć do karmnika.
Rozpalę w piecu, zejdę do piwnicy podłubać, wypiję flaszkę (0,5).
Ewentualnie jutro.
Niechaj jutro mnie licho bierze-dziś nie.
Dziś dobry dzień był.
Ale i tak tęsknię za tym.
Zdrówko.
Każde słowo Braciszku w tym teledysku jest prawdziwe do bólu.
Jeśli wiesz co mam na myśli...
http://www.dailymotion.pl/video/x80p70_kult-dziewczyna-bez-zeba-na-przedzi_music
Fajnie jest wstać o przed 4w styczniu.
I pić driny do ostatnie kropli.
Sensoryczność wzrsta na tyle, iż
można docenić kształt dnia.
Muszę się ruszyć.
Bo się zasiedzę.
:)
http://www.youtube.com/watch?v=sGYgbQvLacc
I pić driny do ostatnie kropli.
Sensoryczność wzrsta na tyle, iż
można docenić kształt dnia.
Muszę się ruszyć.
Bo się zasiedzę.
:)
http://www.youtube.com/watch?v=sGYgbQvLacc
Zabawowo i trunkowo traktujecie swoje zycie w Naszym pieknym Kraju. Jednak lepsze perspektywy posmiertne sa we wschodnich wiarach. Po smierci w walce o wiare z niewiarcami czeka na Ciebie 72 pieknych dziewic, tyle samo beczek z winem i wolno Ci wszystko czego za zycia Ci nie bylo wolno. Marek Kopala autor http://www.polacypobudka.pl Takie obietnice przeslano mi imeilem. Wiec w nie nie wierze