wiesz przedwczoraj wracałam od ciebie
dłużej niż zwykle
obeszłam kościół trzy razy skręciłam do lasu
pozdzierałam skórę z rąk zostałam wiedźmą
nie bój się jest zima starczy czasu do wschodu
znajdziemy tamtą sosnę natnę korę nie za głęboko
żebyś miał siłę patrzeć w zdrewniałą twarz
00
konto usunięte
87.96.69.*
(17 lat temu) 18 stycznia 2009 o 11:30
Stwór, Stworzenie, Stworek, Stvoriczek, Stvoriczko...
Z poczwarki wydostał się motyl :)
O pięknym ubarwieniu, och, jak dużo różowego!
Śliczne;)))