~Michal Giorew
(20 lat temu) 6 grudnia 2005 o 08:15
Pare slow na temat...
Na poczatku chcialem zaznaczyc, ze wlasciwie jestem (ze tak to pop-kulturalnie okresle) "fanem" realizacji pracowni FORT. Wspominane w komentarzach "Manhattan" i "Krewetka" to budynki, ktore skala i proporcjami pasuja do miejsc, w ktorych powstaly... Dlatego tymbardziej jestem zdziwiony tym pomyslem - bo sama architektura, jak najbardziej mi sie podoba, ale nie w tym miejscu! Ale po kolei:
KREWETKA jest swietnym przykladem na to, jak w budynek z zewnatrz nie wygladajacym na zbyt wielki, umiescic odpowiednia ilosc funkcji. Do tego kazda elewacja jest odpowiednio wykonczona elementami, pasujacymy do otoczenia po danej stronie budynku. Wykonczenie cegla klinkierowa i paroma ciekawymi detalami powoduje, ze nie wyglada on na cialo obce w CITY FORUM. Jezeli jeszcze wspomniec, ze miesci sie wewnatrz kino posiadajaca sale kinowa wyposazona w system Lucasfilmu THX, to jest to dla mnie swietna realizacja w tamtym miejscu. Oczywiscie, ta realizacja ma pare minusow, ale zwazywszy na to, ze wiecej z niej korzysci niz szkod - mi sie podoba... ;)
MANHATTAN jest centrum handlowym na "swiatowym poziomie" jesli chodzi o uzyte rozwiazania architektoniczne i materialowe, a do tego jest dobrze dopasowane do skali Gdanska Wrzeszcza. Jakby tego bylo malo, cale centrum jest cofniete wzgledem pierzei ulicy Grunwaldzkiej, szanujac w ten sposob przedwojenny uklad tej czesci Wrzeszcza. Dodac trzeba, ze poza dobrym i funkcjonalnym rozwiazaniem wnetrza budynku (ktore zachecaja do "wstapienia", jak pokazuja tlumy odwiedzajace to centrum) jest ciekawie rozwiazane na zewnatrz: Bardzo dobrze zamyka poszczegolne osie widokowe. Gdy czasami ide ulicami Partyzantow, Dmowskeigo, Jaskowa Dolina czy Sienkiewicza, probuje wczuc sie w osobe, ktora idzie dana ulica po raz piewrszy: Bardzo ciekawe jest, gdy ktos widzi tylko jakas konkretna czesc Manhattanu na horyzoncie, i dopiero zblizajac sie do budynku, dowiaduje sie "czego czescia jest dany element"... :)
Tak wlasnie moim zdaniem powinno sie projektowac "dobra architekure", czyli z poszanowaniem miejsca, w ktorym ona ma powstac, do tego dobrze zamykajaca poszczegolne osie widokowe. Dodajac do tego odpowiednie materialy budowlane, w ktorych bylby dany budynek wykonany i wykonczony daja pewnosc, ze nowa przestrzen zostanie zaakceptowane przez ludzi, i odpowiednio uzywane... I tak stalo sie z Krewetka i Manhattanem - ludzie chetnie je odwiedzaja, przebywaja tam. Ba - ja czasami idac od strony Partyzantow czy Dmowskiego w strone Jaskowej Doliny przechodze PRZEZ Manhattan a nie OBOK, bo przyjemnie jest przejsc tym wnetrzem...
Tyle na temat tego, ze uwazam, ze ta pracownia potrafi zrobic "dobra architekture". Pytanie brzmi, dlaczego obok OLIMPU, ktory jest klockiem niepasujacym do Wrzeszcza, jakim zaostal on odbarczony 30 lat temu, mialyby powstac kolejne 3 wysokie budynki?! Moim (oczywiscie bardzo subiektywnym) zdaniem, to Olim powinien zniknac, a zamiast niego powinien powstac budynek w skali Manhattanu - jest to ciekawe miejsce na realizacje, na styku Grunwaldzkiej i Partyzantow.
Oczywiscie, mozna sie zastanowic czy przypadkiem ta (watpliwej jakosci) DOMINANTA Gdanska Wrzeszcza, widoczna z daleka, nie wpisala sie juz za bardzo w swiadomosc mieszkancow tej dzielnicy i w ogole Trojmiasta... I czy jej znikniecie nie swpowoduje "zawodu" ludzi, ktorzy do niego przywykli... Wiec moze jakos "przebudowac" ten budynek? "Ubierajac go w mlodsza skore" da sie go dopasowac do tego, co juz widzimy we Wrzeszczu... Ale budowanie trzech kolejnych wysokich budynkow, to moim zdaniem zly pomysl!
Przeciez "gdanskie CITY" ma powstawac na terenach obecnie jeszcze nalezacych do Stoczni Gdanskiej, ktore maja sie stac kulturowo-finansowo-mieszkaniowymi wizytowkami Gdanska. Stoja juz tam wysokie budynki (np Hotel Hevelius), i odwpoeidnie rozlozenie dominant moze wplynac na ciekawy wizerunek tej czesci Gdanska, do ktorej mogloby wrocic zycie... No bo Gdansk, to takie dziwne miasto, gdzie w centrum, poza "mloda starowka" (niezly oksymoron, ale tak przeciez jest ;) ) wieje pustka i staroscia - ludzie mieszkaja "poza miastem", wpadajac do niego na chwile... A do tego brakuje "ciaglosci architektonicznej".
I jeszcze na koniec slow pare o przejsciu podziemnym, ktore mialo byc we Wrzeszczu. Gdzies w komentarzach padla propozycja "puszczenia ulicy dolem"... Jest to ciekawy pomysl, ale moim zdaniem bardziej niz we Wrzeszczu potrzebny jest w Gdansku Glownym! Tu podziele sie moimi wspomnieniami pierwszych przyjazdow do Gdanska, pare lat temu: Wysiadajac na dworcu PKP w Gdansku Glownym, czulem sie jak na wyspie, a by przejsc "do miasta", musialem stac sie "szczurem" i "zejsc do labiryntu podziemnych przejsc". Czlowiek, przyjezdzajacy do Gdanska po raz pierwszy czuje sie zagubiony i zniechecony do zwiedzania miasta! Jezeli dodac do tego fakt, ze ostatnio zabudowano te przejscia dodatkowymi kramami, przez co jeszcze bardziej zmniejszyla sie przestrzen dla ludzi, to jest to rozwiazanie, ktorego Gdansk powinien sie wstydzic!
I to wlasnie tam, powinno sie zastosowac rozwiazanie "placu na poziomie zero". Zeby czlowiek, wychodzac z dworca glownym wejsciem, nie widzial przed soba "bariery nie do przejscia" w postaci trzech pasow w kazdym kierunku! Powinien widziec plac, czyli "przestrzen", ktora zaprasza go do "wejscia w miasto", a potem jeszcze, uzywajac odpowiednich dominant, kieruje go od punktu do punktu by przyjemnie zwiedzic miasto. Czy wiedza Panstwo jak trudno jest czlowiekowi spoza Gdanska trafic na strowke?! Trzeba wiedziec, ktoredy przejsc... Gdy ktos nie wie, to zadne znaki mu nie pomoga - to trzeba "czuc", odpowiednim ukladem pierzei, dominant... ;)
Wiem, ze trudno bedzie przed dworcem w Gdansku Glownym wkopac przelotowa trase, glownie ze wzgledow finansowych, ale jezeli bylaby taka szansa, to miasto powinno tego dokonac. Wtedy Gdansk zyskalby odpowiednie "wejscie" w postaci "dworcowego placu", tak typowego dla wielu miast... Oczywscie, nie stanie sie to "jutro", ale w perspektywie tego, czym ma stac sie ta czesc Gdanska za kilkanascie lat, uwazam, ze jest to propozycja warta rozpatrzenia...
I to tyle, wiem, ze to troche dziwne, ze komentarz jest dluzszy od samego artykulu, ale jakos mialem wewnetrzna potrzebe podzielenia sie przemysleniami dotyczacymi tego projektu, i paru innych elementow architektonycznych w naszym miescie...
Pozdrawiam!
Michal Giorew
0
0