Widok

Winietki.Tak czy nie?

Wesele Temat dostępny też na forum:
Co sądzicie o winietkach.Pomagają na weselu.Nie wiem czy robic.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja miałam winietki i wszyscy byli zadowoleni nikt nie narzekał :)
Nawet winietki goście zabierali do domu, bo tak im sie podobały :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Podbijam ku przestrodze dla wszystkich przeciwników winietek - tak idiotycznie nie czułam się już dawno! Byłam na weselu bez winietek razem z mężem i dwójką dzieci. Wszyscy rzucili się na miejsca przed przywitaniem pary młodej, kiedy po toaście zwróciliśmy się ku stołom by zająć miejsca okazało się, że nie ma obok siebie nawet dwóch wolnych miejsc. Chodziliśmy po sali w poszukiwaniu wolneo talerza, wolne były tylko pojedyncze miejsca. Do stołu zasiedliśmy kiedy większość kończyła obiad, oczywiście osobno, z dziećmi w wieku przedszkolnym na kolanach.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas winetki były i było ok. Był porządek, nie pozostawały pojedyńcze miejsca. Miej więcej wiedzielismy kogo mozna jak posadzic. Jestem za winetkami.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
MOja siostra była w ten weekend na weselu, na którym nie było winietek i mówiła, że masakra. Dwa lata temu też byłam na takim weselu i powiem Ci, że kicha. Na początku zaczyna się przepychanka, przesadzanie się, przesuwanie - niepotrzebne zamieszanie. Lepiej poświęcić tą godzinkę i ułożyć układ gości na sali.
Znacie swoich gości i wiecie, koło kogo należy ich posadzić, a nie, że koleżanka usiądzie obok babci..
Jestem jak najbardziej za winietkami :)

Nawet sama je robię :D

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
myśmy na własnym weselu rokm temu nie mieliśmy winietek i było ok każdy usiadł jak chciał mieliśmy osobny stół dla nas, rodziców i świadków, ale za to w tym roku na ślubie siostry ja świadkowa z mężem wylądowaliśmy na szarym końcu on też nie mieli winietek ale stoły stały razem i tylko miejsca dla młodych były udekorowane nakładkami oni usiedli rodzice usiedli a my świadkowie że biegaliśmy z prezentami i kwiatami usiedliśmy na końcu i się okazało że koło rodziców gdzie mieliśmy siedzieć rozsiedli się goście i co siedzieliśmy na końcach stołu i to jeszcze nie razem tylko każde osobno, potem stwierdziliśmy że mogloiśmy ustawić winietki tylko dla rodziców i świadków żeby nas nie podsiedli.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ps. winietki mielismy najzwyklejsze pod sloncem, wydrukowane na bialym, grubszym papierze ladna czcionka.
Nie sadze by goscie specjalnie zwracali uwage czy beda to krzeselka, kotki, czy Bog wie, co jeszcze...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja nie mialam winietek ale to ze wzgledu na opinie gosci. Bylismy wczesniej na weselu i cala rodzina zrzedzila ze ich posadzono zle, ze ktos chcial siedziec tam ktos gdzie indziej. Ze tak nie powinno byc i wogole. A nikt nie mial smialosci zeby sie przesiasc. Masakra ile sie nasluchalam. A dzieci posadzono osobno. To z tym soobnym stolikiem dla dzieci to nie byl dobry pomysl bo rodzice i tak caly obiad stali za krzeslami dzieci i im nakladali jedzenie. Jedna babka to chyba pol wesela spedzila na stojaco przy stole dzieci:p

Mialam dosc duze wesele bo wyszlo nam na koncu 158 osob i to co zmienilabym w usadzaniu to winietki przy naszym stole albo zeby ktos pilnowal zeby zostawic miejsca przy nas dla swiadkow i rodzicow. Bo przy tylu gowsciach i 1.5 godzinnym skladaniu zyczen czesc ludzi pousiadala i zrobilo sie male zamieszanie przy naszym stole.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moj narzeczony wpadł na pomyśl zeba zamiast winietek uzyc numerków.Mowi ze to lepsze bo goscie łatwiej znajdą swoj numerek niz karteczkę z nazwiskiem.Co Wy o tym sądzicie?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja tez bede je miala, mamy bardzo mieszanych znajomych i duzo takich "pojedynczych par" ktore nie znaja innych wiec chcemy ich troche przemieszac zeby nikt nie czul sie zle a ze tez mamy polsko angielskie towarzystwo i wesele to chce przemieszac gosci zeby polacy wyjasniali anglikom polskie zwyczaje a anglicy polakom no i sie troche poznali, a to zajmowanie miejsc biegniecie do stolow i przesadzanie ludzi bo dla babci nie starczylo miejsca by mnie bardzo stresowalo tyle ze jak duzo osob wspomnialo mozna wstac i sie przysiasc do innych osob zeby pogadac no i tanczyc

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wesele jest po to by 2 rodziny sie ze soba lepiej poznaly.Nie powinno byc tak ze jedna rodzina siedzi sobie a druga sobie. Mysmy mieli winietki choc w restauracji nam powiedziano ze szkoda czasu bo nie zdaja egzaminu.Faktycznie bardzo duzo czasu poświęcilismy na przemyślane usadzenie gości ( wg. starszeństwa) by nikt nie poczul się urażony.Trzykrotnie zmienialismy usadzenie przy stolach.Sugerowalismy sie poradami na róznych stronach weselnych.No i winietki zdaly egzamin w 80% bo pożniej jak ktoś z kimś chcial pogadać to się dosiadal do tej osoby.Ale ogólnie nikt nie mial zastrzezen co do rozsadzenia i towarzystwa przy stole.Ale musze przyznać rozsadzenie gości wcale nie jest taką latwą rzeczą!!! :))

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja robię własnoręcznie winietki (krzesełka) i mam nadzieję, że się wyrobię w czasie.
A winietki będą z tego względu, że mamy spore wesele, stół dla dzieciaczków, a niektórzy są wygodni i dzieciaki sadzają przy sobie, w takiej sytuacji zapłacimy za dzieciaki normalnie 100% jak za zwykłego gościa, a dorośli będą mieli bardzo ciasno przy stole albo po prostu zabraknie miejsc.
Chodzi w sumie głównie o obiad, nikomu nie każę siedzieć w jednym miejscu całego wesela, a tak usadzę, żeby nie było kłótni, każdy mógł z sąsiadem pogadać.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak się umie usadzić gości to wszyscy będą zadowoleni. My mieliśmy winietki i uważam to za bardzo dobre rozwiązanie.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moim zdaniem winietki to bardzo dobry pomysł. Sprawdziły się na weselu mojej siostry i na własnym będę je również miała. Zapraszając gości wiesz kto z kim się czubi a kto lubi i możesz w ten sposób tylko gościom ułatwić życie i pozwolić uniknąć wyścigu do stołów byle zdążyć usiąść przy swoich znajomych... Przecież nie każdy może zdążyć na początek wesela i potem wyląduje przy totalnie obcych ludziach, a to gwarantuje marną zabawę. No i nie będzie niepotrzebnych zwarć, że ja tu chciałam siedzieć, a tu zajęte, a ktoś mnie podsiadł. Dlatego ja jestem jak najbardziej za winietkami.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my nie mamy ale to dlatego, że osób raptem 30, gdybym robiła wesele, zrobiłabym winietki

papilio1@op.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zdecydowanie TAK dla winietek :)
ja mam wesele na 150 osob i jak by nie bylo winietek to bylo by spore zamieszanie na poczatku wesela - czesto sie zdarza ze goscie siadaja od srodka i potem zostaje po jednym miejscu na koncach stolu i np jakas para musi siedziec osobno...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mielismy winietki- tak nam doradzila pani z lokalu- i bardzo dobrze sie sprawdzily. Fakt, ze sporo czasu poswiecilismy na rozmieszczenie gosci, pozniej kilka osob sie pozamienialo miedzy soba, ale ogolnie bylo ok.
Rozsadzajac gosci kierowalismy sie nie tylko wiekiem, ale np Irladnczyka posadzilismy wsrod osob mowiacych po angielsku, singli kolo znajomych, tak by nie czuli sie posadzeni na sile z inna samotna osoba.
Dzieci mialy osobny stolik- bo jak stwierdzila pani kierowniczka "nie sadza sie dzieci przy stole zastawionym wodka" i ja sie z tym zgadzam, poza tym niech tez maja swoje swieta, jedza co chca i sie bawia ;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Właśnie obawiam się że jeśli nie bedzie winietek to rodziny się podzielą,tak usadzę ich razem żeby się poznali.Wiadomo starszych czyli ciotki i wujków połaczę z oby rodzin a młodych też razem usadzę.Wiem że młodzi i tak się zintegrują,ale starsi pewnie będą trzymac się swoich rodzin.Mam czas do 30 sierpnia.Poczekam aż wszyscy potwierdza swoje przybycie i wtedy zadecyduję razem z narzeczonym.Mimo wszystko dziękuję za Wasze opinie Kochane Forumki.Pozdrawiam!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja nie miałam winietek i było super. Rodziny sie przemieszały i było super!!!Nie było podziału na moja twoja rodzina i znajomi.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dla dzieci przewaznie robi sie osobny stół:)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Może lepiej zapytaj rodziców tych dzieci czy chcą siedzieć razem z nimi, czy osobno. Potem mogłoby się zdarzyć, że dziecko wstydzi się "obcych" dzieci albo samo nie zje obiadku itp. i rodzice i tak przesadzą je do stołu dorosłych (i będzie zamieszanie)...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry