Widok
Gorze! Nowym pokoleniom nic już nie pomoże (?)
http://www.youtube.com/watch?v=vrN75WSAziA
Ps
Bezczelnie pokazał ucho od śledzia.
http://www.youtube.com/watch?v=vrN75WSAziA
Ps
Bezczelnie pokazał ucho od śledzia.
Alaksandr, nasłuchał się dudu... dudu :) Operacja "copycat" zawsze działa, jako plan B..., a nawet plan A.
Nah :), fajno, że nas (mnie i Cię), dotyczy już tylko (?) plan omega 3. Szlachetne zdrowie, nikt się nie dowie... ;)
http://www.youtube.com/watch?v=IHNzOHi8sJs
Ps
Podró=oby to zawsze kiepski pomysł. Chyba, że kogucie serduszka ... mhm... pychotka :)
Wszyscy chcą być nami, czy to nie absurd ~:D (?)
Nah :), fajno, że nas (mnie i Cię), dotyczy już tylko (?) plan omega 3. Szlachetne zdrowie, nikt się nie dowie... ;)
http://www.youtube.com/watch?v=IHNzOHi8sJs
Ps
Podró=oby to zawsze kiepski pomysł. Chyba, że kogucie serduszka ... mhm... pychotka :)
Wszyscy chcą być nami, czy to nie absurd ~:D (?)
Russkij woyennyj karabl.....
https://www.youtube.com/watch?v=KrqtQ7dskz0
https://www.youtube.com/watch?v=KrqtQ7dskz0
Tego nigdy nie lubiłem. Nie cierpię tej piosenki Daukszewicza. Przyjemna linia melodyjna i bardzo dobry tekst. Jakby o mnie śpiewał cały czas. Aż dochodzimy do ostatniej zwrotki i wszystko się sypie.
https://youtu.be/8Fhrcea4zNQ
Sprawiedliwość i prawda! - rzekłem do rodaka
I był pierwszym, co spytał - Dobrze, ale jaka?!
I to ma być pointa? Że jedyny rozsądny i dobrzy człowiek, to ten, co pyta jaka prawda. Schrzanił to tak jak Pythoni schrzanili zakończeniem Świętego Graala. Albo twórcy Akademii Pana Kleksa.
Fenomenu Tischnera też nie kumam. Nie dość, że odpowiada za protestantyzację wiary katolickiej w Polsce na równi z bpem Rysiem, to kojarzy się głównie z aforyzmem o trzech prawdach. Ok, całkiem zgrabny aforyzm, ale nigdy nie powinien wyjść z ust księdza. W filmie "Trzech kumpli" ubek mówi do dziennikarki, że to, co ona głosi to jest trzecia prawda Tischnera. No ubek tak może mówić. Jasna sprawa.
No nie mogę się powstrzymać.
Niech żyje Polska!!!!
Tak się będziemy pozdrawiać w obozach dla elementu zbędnego. Ci, co tak będą robić, zostaną poczęstowani szlugiem. Ziemkiewicza chyba nie poczęstujemy, ale takiego np. Łukasza Warzechę... No no, muszę przyznać, że całkiem rozsądnie pisze od kilku dni.
https://youtu.be/nY8B5Kq2a-M
https://youtu.be/8Fhrcea4zNQ
Sprawiedliwość i prawda! - rzekłem do rodaka
I był pierwszym, co spytał - Dobrze, ale jaka?!
I to ma być pointa? Że jedyny rozsądny i dobrzy człowiek, to ten, co pyta jaka prawda. Schrzanił to tak jak Pythoni schrzanili zakończeniem Świętego Graala. Albo twórcy Akademii Pana Kleksa.
Fenomenu Tischnera też nie kumam. Nie dość, że odpowiada za protestantyzację wiary katolickiej w Polsce na równi z bpem Rysiem, to kojarzy się głównie z aforyzmem o trzech prawdach. Ok, całkiem zgrabny aforyzm, ale nigdy nie powinien wyjść z ust księdza. W filmie "Trzech kumpli" ubek mówi do dziennikarki, że to, co ona głosi to jest trzecia prawda Tischnera. No ubek tak może mówić. Jasna sprawa.
No nie mogę się powstrzymać.
Niech żyje Polska!!!!
Tak się będziemy pozdrawiać w obozach dla elementu zbędnego. Ci, co tak będą robić, zostaną poczęstowani szlugiem. Ziemkiewicza chyba nie poczęstujemy, ale takiego np. Łukasza Warzechę... No no, muszę przyznać, że całkiem rozsądnie pisze od kilku dni.
https://youtu.be/nY8B5Kq2a-M
Lukasz Warzecha i Ziemkiewicz ?
Warzecha jest dogmatykiem, który zajmuje się analizowaniem tylko, powiedzmy, środkowego odcinka jakiegoś kodu, czy jakiegoś procesu, co oczywiście jest kompletnym nieporozumieniem. Wszytko wydaje się grać w jego schemacie, aż do momentu, gdy schemat próbujemy wstawić do szerszego kontekstu - wtedy okazuje się, że coś tu jednak nie gra. Ma braki w wiedzy ogolnej, systemowej.
Ziemkiewicz, jako pisarz, ma znacznie lepsze wyczucie logiki scenariuszy, w tym scenariuszy społecznych i politycznych. Jego słabością jest znudzenie powtarzalnością pewnych wydarzeń i schematów, co mozna zaobserwować w polityce. Polityka to jednak nie s-f, zakorzeniona jest mocno w warunkach realnych. Wydarzenia, niestety muszą się powtarzać, jeżeli obiekty w nie zaangażowane wpadły w pętlę.
Warzecha jest dogmatykiem, który zajmuje się analizowaniem tylko, powiedzmy, środkowego odcinka jakiegoś kodu, czy jakiegoś procesu, co oczywiście jest kompletnym nieporozumieniem. Wszytko wydaje się grać w jego schemacie, aż do momentu, gdy schemat próbujemy wstawić do szerszego kontekstu - wtedy okazuje się, że coś tu jednak nie gra. Ma braki w wiedzy ogolnej, systemowej.
Ziemkiewicz, jako pisarz, ma znacznie lepsze wyczucie logiki scenariuszy, w tym scenariuszy społecznych i politycznych. Jego słabością jest znudzenie powtarzalnością pewnych wydarzeń i schematów, co mozna zaobserwować w polityce. Polityka to jednak nie s-f, zakorzeniona jest mocno w warunkach realnych. Wydarzenia, niestety muszą się powtarzać, jeżeli obiekty w nie zaangażowane wpadły w pętlę.
Ani u jednego ani u drugiego nie poszukuję odpowiedzi na pytanie, co się w ogóle dzieje i dlaczego tak? Ziemkiewicz snuje wizje wielkiej Polski i pisze: wolę by benzyna kosztowała 10 zł niż żeby była z Rosji. Warzecha zaś nie dał się wciągnąć w amok. Bo to, co się teraz wyprawia to jest amok i szaleństwo, co w sytuacji nagłego strachu i poczucia zagrożenia jest psychologicznie uzasadnione, bardziej, co prawda, u kobiet, ale tak ogólnie też. Zadaje pytania o polski interes narodowy, wyraża słuszne obawy. On i Marcin Palade.
Natomiast zrozumienie procesów apokaliptycznych przez ludzi ograniczonych normalną edukacją, rozwojem, wreszcie własnymi zmysłami i strachem przed wypłynięciem na głębie, bo tam może czekać inna rzeczywistość, a nawet obłęd wywołany świadomością, że różne świry mogły mieć rację, jest prawie niemożliwe.
Ciekawe, czy niedługo będziemy całkiem na serio rozprawiać, czy ufo istnieje, czy będziemy siedzieć w akwariach drżąc ze strachu przed gorączką krwotoczną lassa albo zmutowanym hivem przenoszonym drogą powietrzną. A może coś jeszcze innego "oni" wymyślą.
Znaczy, tak się mówi, "ciekawe czy coś tam". Dla mnie jest już to coraz mniej ciekawe. Jeszcze chciałbym tylko, by terytorium naszego państwa nie stało się terenem walk zbrojnych, ale cała łódź cieknie już tak, że to wszystko już są tylko próby tamowania wycieków starymi gaciami.
https://youtu.be/8lYTIYvKTNg
Natomiast zrozumienie procesów apokaliptycznych przez ludzi ograniczonych normalną edukacją, rozwojem, wreszcie własnymi zmysłami i strachem przed wypłynięciem na głębie, bo tam może czekać inna rzeczywistość, a nawet obłęd wywołany świadomością, że różne świry mogły mieć rację, jest prawie niemożliwe.
Ciekawe, czy niedługo będziemy całkiem na serio rozprawiać, czy ufo istnieje, czy będziemy siedzieć w akwariach drżąc ze strachu przed gorączką krwotoczną lassa albo zmutowanym hivem przenoszonym drogą powietrzną. A może coś jeszcze innego "oni" wymyślą.
Znaczy, tak się mówi, "ciekawe czy coś tam". Dla mnie jest już to coraz mniej ciekawe. Jeszcze chciałbym tylko, by terytorium naszego państwa nie stało się terenem walk zbrojnych, ale cała łódź cieknie już tak, że to wszystko już są tylko próby tamowania wycieków starymi gaciami.
https://youtu.be/8lYTIYvKTNg
U Otokieła, Pogoda wrzucił wczoraj refleksyjne Pogodne Szorty.
Refleksyjne, bo zmuszające do refleksji, na jakim poziomie da się przekazać informacje, aby ktokolwiek chciał ich słuchać i nie skreślał z góry mówiącego jako zupełnie odlecianego foliarza.
Refleksyjne, bo zmuszające do refleksji, na jakim poziomie da się przekazać informacje, aby ktokolwiek chciał ich słuchać i nie skreślał z góry mówiącego jako zupełnie odlecianego foliarza.
No po to są. Na koronawirusie głosiłem, że żadnej w. na zsomalizowanych dzikich polach nie będzie. Teraz jest moment konsternacji. Jest jedna teoria, która by sporo rozjaśniała, ale to nie dobra tak mówić bo to się nie mieści w żadna rubryka.
Ale ten Pogoda sensownie gada. Dopisuję do prasówki.
https://youtu.be/Nqbh2E6a300
Ale ten Pogoda sensownie gada. Dopisuję do prasówki.
https://youtu.be/Nqbh2E6a300
> Jest jedna teoria, która by sporo rozjaśniała
Nie wiem, czy to ta sama, ale mi się pewna myśl urodziła. Bo po prostu nie wierzę w aż taką nieudolność wojsk rosyjskich.
Ich działania pod względem militarnym nie mają sensu. Sens miałby Blitzkrieg na wschodzie i trwałe odczepienie Donbasu z wytworzeniem stałego połączenia z Krymem. Zamiast tego Putin się wikła w wojnę pozycyjną. Co ona daje?
Strach i wielomilionową falę uchodźców.
Co to daje Putinowi? Zafundowanie Polsce olbrzymiego garba. Fakt nie bez znaczenia dla przyszłej geopolityki Europy Środkowej.
No i... wyludnienie terenów Ukrainy. Terenów niezwykle atrakcyjnych gospodarczo (surowce, rolnictwo, przemysł) i geopolitycznie (ropa z Bliskiego Wschodu, Jedwabny Szlak). Oprócz ROsji jest jeszcze jedno państwo, które chętnie by te tereny (szczególnie ich zachodnią część) przytuliło. Zwłaszcza, że w znacznej części mieszkańcy tego państwa mają tam swoje korzenie (a być może i prawa własności gruntów)
Nie wiem, czy to ta sama, ale mi się pewna myśl urodziła. Bo po prostu nie wierzę w aż taką nieudolność wojsk rosyjskich.
Ich działania pod względem militarnym nie mają sensu. Sens miałby Blitzkrieg na wschodzie i trwałe odczepienie Donbasu z wytworzeniem stałego połączenia z Krymem. Zamiast tego Putin się wikła w wojnę pozycyjną. Co ona daje?
Strach i wielomilionową falę uchodźców.
Co to daje Putinowi? Zafundowanie Polsce olbrzymiego garba. Fakt nie bez znaczenia dla przyszłej geopolityki Europy Środkowej.
No i... wyludnienie terenów Ukrainy. Terenów niezwykle atrakcyjnych gospodarczo (surowce, rolnictwo, przemysł) i geopolitycznie (ropa z Bliskiego Wschodu, Jedwabny Szlak). Oprócz ROsji jest jeszcze jedno państwo, które chętnie by te tereny (szczególnie ich zachodnią część) przytuliło. Zwłaszcza, że w znacznej części mieszkańcy tego państwa mają tam swoje korzenie (a być może i prawa własności gruntów)
Trudno rozeznać się w sytuacji ?
Wojna to nie parada.
Rosjanie uzyli zbyt mała ilość środków jak na obszar Ukrainy. Musi być wielokrotna przewaga nad siłami obrony. Ukraińcy zaś do wojny się też przygotowali i stawiają potężny opór. Ponadto obowiązuje nowa taktyka wojenna, gdy operują Bojowe grupy batalionowe, które są elastyczne, ale o ograniczonej sile uderzeniowej. A i ruskim żołnierzom wojna nie przypadła do gustu. Więc Putin stosuje siejący postrach ostrzał rakietowy zamiast bezpośrednego ataku. UKraińcy tanio skóry nie sprzedadzą.
Inne dywagacje wiele sensu nie mają. Ruska logika została przedstawiona w wywiadach z ruskim politologiem i ambasadorem w Do Rzeczy i Sieci - to trzeba przeczytać,żeby wiedzieć jak interpretować rosyjskie cele.
Wojna to nie parada.
Rosjanie uzyli zbyt mała ilość środków jak na obszar Ukrainy. Musi być wielokrotna przewaga nad siłami obrony. Ukraińcy zaś do wojny się też przygotowali i stawiają potężny opór. Ponadto obowiązuje nowa taktyka wojenna, gdy operują Bojowe grupy batalionowe, które są elastyczne, ale o ograniczonej sile uderzeniowej. A i ruskim żołnierzom wojna nie przypadła do gustu. Więc Putin stosuje siejący postrach ostrzał rakietowy zamiast bezpośrednego ataku. UKraińcy tanio skóry nie sprzedadzą.
Inne dywagacje wiele sensu nie mają. Ruska logika została przedstawiona w wywiadach z ruskim politologiem i ambasadorem w Do Rzeczy i Sieci - to trzeba przeczytać,żeby wiedzieć jak interpretować rosyjskie cele.