Widok
Wolność !? Wolność !? Jaka wolność !?
Tyle się słyszy ostatnio o wolności, jednak problem w tym, że wiele się o wolności krzyczy, a niewiele rozumie. Żadnej więc w tym nie widać racjonalności.
No bo gdzie tu jest miejsce na racjonalność, gdy margines świadomych działań wynosi ok. 5%, a reszta, czyli, jakby ktoś nie umiał liczyć, 95%, przypada na działania nieświadome. Gdzie tu racjonalność, gdy zachowaniem sterują hormony zamiast trzeźwego umysłu ? Gdzie tu miejsce na wolność, skoro to ogon macha psem, a nie pies ogonem?
Znowu mi ten krzyk o wolności wygląda na stosowanie frazesów bez pokrycia, a raczej stosowanie ich do przykrycia czegoś innego.
A popatrzmy na wolność od strony racjonalnej. Wolność to nie jest moja subiektywnie odczuwana możliwość swobodnego oddychania, to jest relacja spoleczna objawiająca się w interakcjach z innymi. Gwarantem mojej wolności nie mogę być ja sam, bo skoro się jej domagam, to oznacza to, że sam jej sobie wziąć nie mogę. I tu niektórzy zwolennicy wolności wpadają w pułapkę.
Gwarantem mojej wolności mogą być tylko inni, tylko wspólnota.
A więc wolność, jako objaw relacji, występować może tylkio w pakiecie z innymi formami relacji międzyludzkich. W tym pakiecie pierwsze skrzypce gra prawda, drugie miłość, a trzecie dopiero wolność. Chyba pamiętacie Państwo to słynne hasło Nie ma wolności bez solidarności? A warto sobie też przypomnieć i inne hasło, z piosenki: prawdy nam potrzeba , jak najbardziej aktualne:
Prawdy, prawdy po trzykroć, prawdy jako chleba,
Oto hasło na dzisiaj, tego nam potrzeba!
Niech słowo znaczy słowo, a nie hasło puste,
I nie prawda odbita w szybie krzywych luster!
Historia Solidarności najlepiej pokazuje, gdzie jest prawdziwe źródło wolności I nie pozostawia miejsca na wątpliwości, bo powyższe hasła pokazują nam jaka jest prawidłowa kolejność wartości w realnym życiu i którędy wiedzie jedyna droga do sukcesu.
No bo gdzie tu jest miejsce na racjonalność, gdy margines świadomych działań wynosi ok. 5%, a reszta, czyli, jakby ktoś nie umiał liczyć, 95%, przypada na działania nieświadome. Gdzie tu racjonalność, gdy zachowaniem sterują hormony zamiast trzeźwego umysłu ? Gdzie tu miejsce na wolność, skoro to ogon macha psem, a nie pies ogonem?
Znowu mi ten krzyk o wolności wygląda na stosowanie frazesów bez pokrycia, a raczej stosowanie ich do przykrycia czegoś innego.
A popatrzmy na wolność od strony racjonalnej. Wolność to nie jest moja subiektywnie odczuwana możliwość swobodnego oddychania, to jest relacja spoleczna objawiająca się w interakcjach z innymi. Gwarantem mojej wolności nie mogę być ja sam, bo skoro się jej domagam, to oznacza to, że sam jej sobie wziąć nie mogę. I tu niektórzy zwolennicy wolności wpadają w pułapkę.
Gwarantem mojej wolności mogą być tylko inni, tylko wspólnota.
A więc wolność, jako objaw relacji, występować może tylkio w pakiecie z innymi formami relacji międzyludzkich. W tym pakiecie pierwsze skrzypce gra prawda, drugie miłość, a trzecie dopiero wolność. Chyba pamiętacie Państwo to słynne hasło Nie ma wolności bez solidarności? A warto sobie też przypomnieć i inne hasło, z piosenki: prawdy nam potrzeba , jak najbardziej aktualne:
Prawdy, prawdy po trzykroć, prawdy jako chleba,
Oto hasło na dzisiaj, tego nam potrzeba!
Niech słowo znaczy słowo, a nie hasło puste,
I nie prawda odbita w szybie krzywych luster!
Historia Solidarności najlepiej pokazuje, gdzie jest prawdziwe źródło wolności I nie pozostawia miejsca na wątpliwości, bo powyższe hasła pokazują nam jaka jest prawidłowa kolejność wartości w realnym życiu i którędy wiedzie jedyna droga do sukcesu.
Argument ad personam nie jest żadnym argumentem, jest przejawem słabości.
Jeżeli wchodzisz na forum masz moralny obowiązek respektować reguły dyskusji wymagające określenia popełnnionych przez dyskutantów błędów i naprawy ich.
A może uznajesz się za istotę amoralną, albo istotę wyższą od innych, której reguły gry nie dotyczą ?
Więc po co wchodzisz na forum?
Jeżeli wchodzisz na forum masz moralny obowiązek respektować reguły dyskusji wymagające określenia popełnnionych przez dyskutantów błędów i naprawy ich.
A może uznajesz się za istotę amoralną, albo istotę wyższą od innych, której reguły gry nie dotyczą ?
Więc po co wchodzisz na forum?
O, widzę, że Kołakowskiego nie czytałeś :D.Otoz wyobraź sobie, że według jego teorii-ktora trafia do mnie znacznie bardziej niż twoje wywody-prawdziwie wolny jest tylko człowiek absolutnie samotny.Zycie w społeczeństwie wymusza rezygnację z czysto osobistej wolnosci, trzeba nagiąć się do ogólnie przyjętych norm.Inaczej mowaby była o anarchii, ktora sama w sobie właściwie jest utopia :)
@ Mimbia
Kołakowskiego czytałem, ale dawno, a poza ttym rzadko czytuję filozofów, wolę czytać naukowców z konkretnych branż.
Oczywiście mozna w ten sposób twierdzić, że tylko samotny człowiek jest wolny, ale to iluzja, Przecież ktoś, gdzieś tego czlowieka wychował i uformował i ten człowiek posiada uformowany typ osobowości, ktory nie pozwala mu na inne zachowania. Ale jest jeszcze inny sposób patrzenia na takiego czlowieka - omijają go wyzwania w piostaci interakcji z innymi, w których mógłby się sprawdzić, w których mógłby zaprezentować swoją
w o l ę , mógłby postąpić tak albo zupełnie odwrotnie i w ten sposób poszerzyłby pole swojej wolności a tak sposób pozostaje więźniem swojego wcześniejszego ukształtowania.
W ten sam sposób mozna też twierdzić,że myśliwi i zbieracze byli wolniejsi od późniejszych pokoleń.
Ale nowoczesny sposób rozumienia wolności oznacza głównie wolność polityczną i cywilizacyjną, którą zapewnia czlowiekowi wspólnota, która przyznaje mu pakiet praw go chroniących a cywilizacja dostarcza mu bogatego wachlarza działań i obiektów do wyboru, a większy wybór oznacza większe pole wolności.
Kołakowskiego czytałem, ale dawno, a poza ttym rzadko czytuję filozofów, wolę czytać naukowców z konkretnych branż.
Oczywiście mozna w ten sposób twierdzić, że tylko samotny człowiek jest wolny, ale to iluzja, Przecież ktoś, gdzieś tego czlowieka wychował i uformował i ten człowiek posiada uformowany typ osobowości, ktory nie pozwala mu na inne zachowania. Ale jest jeszcze inny sposób patrzenia na takiego czlowieka - omijają go wyzwania w piostaci interakcji z innymi, w których mógłby się sprawdzić, w których mógłby zaprezentować swoją
w o l ę , mógłby postąpić tak albo zupełnie odwrotnie i w ten sposób poszerzyłby pole swojej wolności a tak sposób pozostaje więźniem swojego wcześniejszego ukształtowania.
W ten sam sposób mozna też twierdzić,że myśliwi i zbieracze byli wolniejsi od późniejszych pokoleń.
Ale nowoczesny sposób rozumienia wolności oznacza głównie wolność polityczną i cywilizacyjną, którą zapewnia czlowiekowi wspólnota, która przyznaje mu pakiet praw go chroniących a cywilizacja dostarcza mu bogatego wachlarza działań i obiektów do wyboru, a większy wybór oznacza większe pole wolności.
@ Mimbia
Życie to wymiana.
Żyjąc we wspólnocie, bo taka jest ludzka natura, wchodzisz w system przywilejów, za które płacisz wypełnianiem obowiązków. W naturze i w kulturze nie ma nic za darmo, nie ma darmowej energii. Dlatego obowiązują reguły utrzymujące niezbędną równowagę. Równowaga czyli homeostaza.
Ten system równowagi odnosi się do wszystkich i nie ma żadnych wyjątków dla żadnych istot, które uznają się za wyjątkowe od reszty. Trybalna demokracja.
Życie to wymiana.
Żyjąc we wspólnocie, bo taka jest ludzka natura, wchodzisz w system przywilejów, za które płacisz wypełnianiem obowiązków. W naturze i w kulturze nie ma nic za darmo, nie ma darmowej energii. Dlatego obowiązują reguły utrzymujące niezbędną równowagę. Równowaga czyli homeostaza.
Ten system równowagi odnosi się do wszystkich i nie ma żadnych wyjątków dla żadnych istot, które uznają się za wyjątkowe od reszty. Trybalna demokracja.