Widok

Won tek miesiąca.

Właśnie napiłem się wody ze szklanki ze stołu Ann.
Drugi raz.
Słodka jakaś była.

Dowiedziałem się, że w tej wodzie Ann myła pupę dziecka swojego dziecka.

ps. od dziś nie piję wody. Przejdę na oranżadę.
ps2. Spytajcie Ann.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3
No to cokolwiek to jest - to łączy Was zwierzak ;)
Ładne to :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Pies? wydaje mi sie, ze nie zauwazyl zadnego poswiecenia. Przeciez to zwykla rzecz, ze wszyscy nad nim skacza.
Przypomnialo mi sie z psich historii:
idąc do lasu przechodzimy taka nieuczęszczana uliczka wzdluz której stoja domy. W sezonie letnim i jesiennym przed jednym z nich jest taki maly basenik, a brama zawsze szeroko otwarta. Dla mojego psa to zaproszenie. Pies niby grzecznie idzie a jak dochodzi do wyzej wspomnianego domu, jak strzala wpada przez brame wskakuje do baseniku, popluska sie i radosnie orzezwiony idzie dalej.
Wlascicielom to nie przeszkadza na szczescie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Czy pies docenił poświęcenie ? Czy uznał, że tak naprawdę nic się nie stało ? ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Za mna by sie nie rzucil. Jeszcze by glowe przytrzymal pod woda, aby odziedziczyc psa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hahahahh !!! ;) :*
A kto się za nim rzucił ?
Musi kochać. Albo Ciebie albo psa ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Mojego psa. MOJEGO.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Do mnie kiedyś tez coś nie dotarło dlatego rozumiem Waszego psa ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
No dobra, tak naprawde to pies sam by sobie poradzil. Ale widok byl niezapomniany. C rusza na pomoc psu. Do psa chyba nie dotarlo, ze jest zimno.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"Dziś uratowałem psa Anki.
Topil sie w gdynskiej marinie jachtowej po tym jak wskoczyl do basenu za labedziami myslac ze plytko. byly fale i burza sniezna. i bylo zimno."
Nie masz pojęcia jak bardzo rozumiem Twego psa :) Sorry psa Anki ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Aaa, ok - mam nadzieję, że się nie przeziębiło?
Ja z moją córką też mogłam chodzić na długie spacery (dawno temu), bo spała w wózku bardzo długo. A wychodziłam z nią do -10 stopni Celsjusza :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zle napisalam. Z dzieckiem bylam 2, 5 godziny. Ogolnie bylam dzis 5, tyle, pierwszy spacer w innym towarzystwie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ann jednego nie kumam.
Czemu Ty masz taki dziwny uśmiech gdy klepiesz w klawiaturę?
I jeszcze łypiesz na mnie spode łba.
Z tym dziwnym uśmiechem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
C, ja tam jestem pod wrażeniem :)

Anno, niemowlę wytrzymuje 5-godzinny spacer bez karmienia?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
To, ze pies wskoczyl to wina cego była, bo on byl ciekawy czy pogoni ptaki. Nawet chcial aby mu upolowal jednego na rosoł. Fale rzeczywiscie wielkie byly. Poziom morza rowny z nabrzezem. I pies nie wiedzial gdzie sie konczy lad a zaczyna morze, Wskoczyl z impetem i mial trudnosci zeby wyjsc. C z poswieceniem narazajac zdrowie i zycie slizgajac sie po lodzie zblizyl sie do krawedzi i podal pomocna dlon piesiuniowi.
@, 5 godziny spaceru w burzy gradowej i wietrze, sztormowe fale zalewaly bulwar. Pies i c szczesliwy, dziecko zamrzniete w wozku na kosc.
Ale super bylo.
(to byl moj drugi spacer dzis).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
Mikronezjo.
Mam mokre skarpety.
Ale wskoczyłbym.
Gdybym musiał.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
W dodatki powiedziała że odpisze jak pojadę do chaty.
W imię zasady, że nieobecni nie mają prawa głosu.
Wierzę jej.
:)

ps. Ann uratowałem Ci psa gdy lodowate fale obmywały jego pusty łeb.
ps2. spotkaliśmy straż miejską (wiejską?), ale było za zimno żeby wyszli i dali mi mandat. Ann ja naprawdę uważam smycz za przeżytek minionej epoki. :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
Wskoczyłeś za nim do wody?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
:)

Dziś uratowałem psa Anki.
Topil sie w gdynskiej marinie jachtowej po tym jak wskoczyl do basenu za labedziami myslac ze plytko. byly fale i burza sniezna. i bylo zimno.

Labedzie przegnal do szwecji a ja jestem dumny z siebie.
Zas Ann jak zwykle marudzi i jest na mnie zla.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
Skoro tak napisałeś.
(zaczynam wiedzieć, gdzie taki podają dla kogoś kto lubi precle)

:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
(wiem gdzie taki podają jak ktoś lubi precle)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Grajdołki (165 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

Wiersz o Gdyni (10 odpowiedzi)

Pilnie poszukuję wiersza dotyczącego miasta Gdynia? Jeśli ktoś zna jakiś to bardzo prosze o...

do góry