Widok
nie szkodzi i nie ma za co ;)
do właścicielek wózków z kołami szprychowymi... :)
jakimi pompkami pompujecie koła? my mamy 2 różne i bardzo niewygodnie się pompuje... wentyl jest za bardzo wystający nie praktycznie nie ma miejsca między szprychami żeby włożyć końcówkę pompki :/
wczoraj na ulicy mijał mnie ox-ford :)
do właścicielek wózków z kołami szprychowymi... :)
jakimi pompkami pompujecie koła? my mamy 2 różne i bardzo niewygodnie się pompuje... wentyl jest za bardzo wystający nie praktycznie nie ma miejsca między szprychami żeby włożyć końcówkę pompki :/
wczoraj na ulicy mijał mnie ox-ford :)
no to tak podsumowując, już użytkowując city cara, absolutnie nie żałuję wyboru.
Z minusów to ta pomka- podchodzi samochodowa, ale to mały problem- mozna napompować na byle stacji benzynowej, zresztą nie często- myśmy pompowali raz jak na razie.
poza tym ciężar- nie jest to lekki wózek jeśli chodzi o jego dźwiganie z dzieckiem, dla mnie to nie problem, bo mieszkam na parterze, a jak byłam u mamy to wnosiłam najpierw gondolkę z małą, a potem wciągam podwozie, ale jakbym mieszkała na 4 pietrze bez windy to bym chyba wymiękła:)
no i obawiam się, że spacerówka będzie beznadziejna, ale to się okaże za parę miesięcy.
W prowadzeniu wózek jest lekuśki, żadne wertepy mu nie straszne, bardzo dobrze mi się go prowadzi. Choć wydaje się ogromny, dzięki skrętnym kółkom wszędzie mogę nim wjechać:)Lubię nim jeździć, moja dwumiesięczna córcia ma w nim sporo miejsca, chyba dobrze się w nim czuje, bo chętnie usypia bujana czy to w domu czy na spacerze.
Odnośnie fotelika, no to jest trochę tandetny, jak wyjmiemy wkładkę to trzeba będzie podłożyć jakiś kocyk czy coś, żeby dziecka nie gniotło nic, bo poza kawałkiem gąbki w środku pod cienkim okryciem nie ma nic. no a we wkładce dziecko w kombinezonku wkrótce przestanie mi się mieścić. no ale w aucie stabilnie siedzi, zapinamy pasy i blokujemy przednim siedzeniem i jest zupełnie nieruchomy, no a to chyba najważniejsze.
Mamy za sobą stłuczkę, na całe szczęście niegroźną, mała w foteliku nawet się nie obudziła, więc pod tym względem o jakość fotelika się już nie obawiam.
Z minusów to ta pomka- podchodzi samochodowa, ale to mały problem- mozna napompować na byle stacji benzynowej, zresztą nie często- myśmy pompowali raz jak na razie.
poza tym ciężar- nie jest to lekki wózek jeśli chodzi o jego dźwiganie z dzieckiem, dla mnie to nie problem, bo mieszkam na parterze, a jak byłam u mamy to wnosiłam najpierw gondolkę z małą, a potem wciągam podwozie, ale jakbym mieszkała na 4 pietrze bez windy to bym chyba wymiękła:)
no i obawiam się, że spacerówka będzie beznadziejna, ale to się okaże za parę miesięcy.
W prowadzeniu wózek jest lekuśki, żadne wertepy mu nie straszne, bardzo dobrze mi się go prowadzi. Choć wydaje się ogromny, dzięki skrętnym kółkom wszędzie mogę nim wjechać:)Lubię nim jeździć, moja dwumiesięczna córcia ma w nim sporo miejsca, chyba dobrze się w nim czuje, bo chętnie usypia bujana czy to w domu czy na spacerze.
Odnośnie fotelika, no to jest trochę tandetny, jak wyjmiemy wkładkę to trzeba będzie podłożyć jakiś kocyk czy coś, żeby dziecka nie gniotło nic, bo poza kawałkiem gąbki w środku pod cienkim okryciem nie ma nic. no a we wkładce dziecko w kombinezonku wkrótce przestanie mi się mieścić. no ale w aucie stabilnie siedzi, zapinamy pasy i blokujemy przednim siedzeniem i jest zupełnie nieruchomy, no a to chyba najważniejsze.
Mamy za sobą stłuczkę, na całe szczęście niegroźną, mała w foteliku nawet się nie obudziła, więc pod tym względem o jakość fotelika się już nie obawiam.
Filip off-topic :)
Dziewczęta,
u nas wszystko super, Fil od dwóch tygodni w domu (spóźnił się o 4 dni, tak byłby na swoje pół-urodziny, karmimy się częściowo pozajelitowo /w nocy/, ładnie przybiera na wadze (wczoraj 5165) i mimo mrozów ostro eksploatujemy Fyna :) jest ok, dobrze, że zdecydowałam się na niego, a nie na bartatinę, ale przyznam szczerze, że dalej moje oczy ślinią się do zagramanicznych wózków - jednak te materiały w polskich są jakieś takie bylejakie... niby mam czerwony i czarny, fajne kolory, najlepiej sprzedający się zestaw Fyna, a i tak moim zdaniem wygląda super słabo. No ale grunt, że technciznie bez zarzutu :)
u nas wszystko super, Fil od dwóch tygodni w domu (spóźnił się o 4 dni, tak byłby na swoje pół-urodziny, karmimy się częściowo pozajelitowo /w nocy/, ładnie przybiera na wadze (wczoraj 5165) i mimo mrozów ostro eksploatujemy Fyna :) jest ok, dobrze, że zdecydowałam się na niego, a nie na bartatinę, ale przyznam szczerze, że dalej moje oczy ślinią się do zagramanicznych wózków - jednak te materiały w polskich są jakieś takie bylejakie... niby mam czerwony i czarny, fajne kolory, najlepiej sprzedający się zestaw Fyna, a i tak moim zdaniem wygląda super słabo. No ale grunt, że technciznie bez zarzutu :)
Gosiu jak fajnie czytać że macie się dobrze:)
no ja mam dokładnie te same odczucia odnośnie mikado- w eksploatacji super, ale wygląda tak z bliska raczej "tandetnie" myśle że Fyn prezentuje się dużo lepiej:)
byłam u koleżanki ktora aktualnie używa xlandera spacerowki, to w porównaniu do niej nasza spacerówka to szkoda gadać:)
ale szczerze mowiąc jakbym jeszcze raz wybierała, na pewno bym też wybrała ten sam model i kolor- city car czarno-turkusowy:)
no ja mam dokładnie te same odczucia odnośnie mikado- w eksploatacji super, ale wygląda tak z bliska raczej "tandetnie" myśle że Fyn prezentuje się dużo lepiej:)
byłam u koleżanki ktora aktualnie używa xlandera spacerowki, to w porównaniu do niej nasza spacerówka to szkoda gadać:)
ale szczerze mowiąc jakbym jeszcze raz wybierała, na pewno bym też wybrała ten sam model i kolor- city car czarno-turkusowy:)
Wielkie dzięki
Witam wszystkich forumowiczów. Piszę bo chciałam podziękować za pomoc w wyborze wózka. Super fotki można wszystko dokładnie obejrzeć i dużo się dowiedzieć.
Dzięki forum zdecydowałam się na zakup wózka bezpośrednio od producenta Mikado. Potwierdzam obsługa rewelacyjna. Cała operacja trwała zaledwie 2 dni od momentu przelania pieniędzy. Firma Mikado korzysta z usług kurierskich dpd.com.pl gdzie dodatkowo można lokalizować co się dzieje z przesyłką. Dla jeszcze niezdecydowanych POLECAM. Mój wybór City Car B2 cały komplet plus śpiworek cały koszt 1068 zł łącznie z przesyłką. Wózek jest ok. Duża wygodna limuzyna na paskach. Może fotelik na pierwszy rzut trochę tandetnie wykonany, ale pewnie chodzi o to że jest innej firmy(Berber Carlo) bo musiał mieć atest. Mikado daje swoje pokrowce pasujące do reszty, które są zakładane a nie mocowane na stałe,można zobaczyć co jest pod spodem, ale myślę że nie jest to zbyt problematyczna sprawa.
W wyborze koloru pomógł mi wózek z innej firmy w tej samej tapicerce i właśnie na tym zdjęciu były prawdziwe kolory jak mi się uda to wkleję.
Wszystkich pozdrawiam i jeszcze raz dzięki.
Dzięki forum zdecydowałam się na zakup wózka bezpośrednio od producenta Mikado. Potwierdzam obsługa rewelacyjna. Cała operacja trwała zaledwie 2 dni od momentu przelania pieniędzy. Firma Mikado korzysta z usług kurierskich dpd.com.pl gdzie dodatkowo można lokalizować co się dzieje z przesyłką. Dla jeszcze niezdecydowanych POLECAM. Mój wybór City Car B2 cały komplet plus śpiworek cały koszt 1068 zł łącznie z przesyłką. Wózek jest ok. Duża wygodna limuzyna na paskach. Może fotelik na pierwszy rzut trochę tandetnie wykonany, ale pewnie chodzi o to że jest innej firmy(Berber Carlo) bo musiał mieć atest. Mikado daje swoje pokrowce pasujące do reszty, które są zakładane a nie mocowane na stałe,można zobaczyć co jest pod spodem, ale myślę że nie jest to zbyt problematyczna sprawa.
W wyborze koloru pomógł mi wózek z innej firmy w tej samej tapicerce i właśnie na tym zdjęciu były prawdziwe kolory jak mi się uda to wkleję.
Wszystkich pozdrawiam i jeszcze raz dzięki.
MONIA ręczę że będziesz zadowolona z wózeczka. Nawet wielkie zaspy przebrnęłyśmy w city carze:)
na śniegu lepiej blokować przednie kółka, tylko ja się tak przyzwyczaiłam do skrętnych, że mi się źle prowadzi z zablokowanymi i przy większych zaspach ciut unoszę wózek i jadę tylko na tylnych, którym żadna zaspa nie straszna:)
a co do fotelika tak jak pisałam wyżej, wprawdzie jest ciut tandetny, ale przy stłuczce spełnił swoją rolę- nasza mała się nawet nie obudziła, solidnie ją trzymał i zminimalizował wstrząs.
no i dziecięciu mojemu ta tandetność najwyraźniej nie przeszkadza, lubi siedzieć w foteliku, czasem ją sadzam w domu i bujam i ma ubaw po pachy:)
na śniegu lepiej blokować przednie kółka, tylko ja się tak przyzwyczaiłam do skrętnych, że mi się źle prowadzi z zablokowanymi i przy większych zaspach ciut unoszę wózek i jadę tylko na tylnych, którym żadna zaspa nie straszna:)
a co do fotelika tak jak pisałam wyżej, wprawdzie jest ciut tandetny, ale przy stłuczce spełnił swoją rolę- nasza mała się nawet nie obudziła, solidnie ją trzymał i zminimalizował wstrząs.
no i dziecięciu mojemu ta tandetność najwyraźniej nie przeszkadza, lubi siedzieć w foteliku, czasem ją sadzam w domu i bujam i ma ubaw po pachy:)
Dostałam informację od producenta, że City-car ma podwozie zalecane dla rodziców będących zwolennikami kołysania dziecka w wózku przeznaczone do użytkowania na gładkich nawierzchniach (dobre chodniki, promenady).
Czy to znaczy, że po nierównych chodnikach i nawierzchniach ten wózek źle się prowadzi?
Czy to znaczy, że po nierównych chodnikach i nawierzchniach ten wózek źle się prowadzi?
odnośnie podjazdów i Bostona pisałam wyżej :)
wczorajsze spostrzeżenia po kolejnym spacerze - jest problem z podjazdami :P
na moim osiedlu są podjazdy dla wózków - takie ze schodkami pośrodku albo takie w całości(pewnie z myślą o wózkach 3kołowych)
te dzielone podjazdy są nie do pokonania - zarówno stare(wylany beton) jak i nowe(kostkowe) :/ przednie koła nijak nie mieszczą się na podjeździe - "wypadają" na schodkach :(((
koło mojego bloku są 3 takie podjazdy i żebym mogła wydostać się - powinnam obejść w sumie 3 bloki - dopiero tam nie ma podjazdu koło bloku :P
wczorajsze spostrzeżenia po kolejnym spacerze - jest problem z podjazdami :P
na moim osiedlu są podjazdy dla wózków - takie ze schodkami pośrodku albo takie w całości(pewnie z myślą o wózkach 3kołowych)
te dzielone podjazdy są nie do pokonania - zarówno stare(wylany beton) jak i nowe(kostkowe) :/ przednie koła nijak nie mieszczą się na podjeździe - "wypadają" na schodkach :(((
koło mojego bloku są 3 takie podjazdy i żebym mogła wydostać się - powinnam obejść w sumie 3 bloki - dopiero tam nie ma podjazdu koło bloku :P
myślę, że boston na wszystkich kołach szprychowych jest bardziej "Terenowy" od city cara, ale city car też dobrze się spisuje na "polskich drogach"
nie mogę sobie przypomnieć czy gdzieś wjeżdżałam po takim dzielonym podjeździe city carem:/ wydaje mi się że ma trochę szerzej rozstawione przednie kółka niż boston, ale pewna nie jestem więc nie chciałabym nikogo wprowadzić w błąd.
co do nierównych chodników to w mojej okolicy są tylko takie :P albo w ogóle nie ma chodnika, tylko ulica i trawiasto- błotne pobocze:) przednie kółka są małe i telepie nimi trochę na nierównościach (pewnie bardziej niż kółkami w bostonie) ale dają radę, może dlatego że są dosyć szerokie, a pasy dobrze amortyzują.
możliwe że lepiej po wertepach by się prowadziło wózek z pomopowanymi przednimi kółkami, ale ja nie narzekam, a tak jak pisałam wyżej w ekstremalnych sytuacjach unoszę troszkę wózek (lekko i bez problemu) i ogromne tylne kółka dają radę w każdym terenie.
no ale trzeba przyznać, że po rowniutkich powierzchniach City Car po prostu płynie, jakby był do nich stworzony:)
nie mogę sobie przypomnieć czy gdzieś wjeżdżałam po takim dzielonym podjeździe city carem:/ wydaje mi się że ma trochę szerzej rozstawione przednie kółka niż boston, ale pewna nie jestem więc nie chciałabym nikogo wprowadzić w błąd.
co do nierównych chodników to w mojej okolicy są tylko takie :P albo w ogóle nie ma chodnika, tylko ulica i trawiasto- błotne pobocze:) przednie kółka są małe i telepie nimi trochę na nierównościach (pewnie bardziej niż kółkami w bostonie) ale dają radę, może dlatego że są dosyć szerokie, a pasy dobrze amortyzują.
możliwe że lepiej po wertepach by się prowadziło wózek z pomopowanymi przednimi kółkami, ale ja nie narzekam, a tak jak pisałam wyżej w ekstremalnych sytuacjach unoszę troszkę wózek (lekko i bez problemu) i ogromne tylne kółka dają radę w każdym terenie.
no ale trzeba przyznać, że po rowniutkich powierzchniach City Car po prostu płynie, jakby był do nich stworzony:)
Witam wszystkie mamuśki :)
trafiłam na to forum przypadkowo, z racji poszukiwań opinii o bostonie, który sobie upatrzyłam na allegro ... i musze przyznać, że jest to najsympatyczniejsze forum z jakim miałam do czynienia :)
od 3 godzin zamiast szukać, porównywać wózki - różne wózki, śledzę Wasze wpisy :)
temat poszukiwań wózka zaczełam w sumie szybko, bo mały ma przyjść na świat dopiero w kwietniu, planowo w połowie, ale jak już to któraś z dziewczyn pisała na forum, że woli mieć wszystko zaplanowane - no i ja taka jestem :)
teraz tylko dałam Wam znać, że czytam i że jestem z Wami, jak tylko doczytam do końca, od razu będę się udzielać :) jesteście szalone z wyborem koloru :)
Pozdrawiam Wam
trafiłam na to forum przypadkowo, z racji poszukiwań opinii o bostonie, który sobie upatrzyłam na allegro ... i musze przyznać, że jest to najsympatyczniejsze forum z jakim miałam do czynienia :)
od 3 godzin zamiast szukać, porównywać wózki - różne wózki, śledzę Wasze wpisy :)
temat poszukiwań wózka zaczełam w sumie szybko, bo mały ma przyjść na świat dopiero w kwietniu, planowo w połowie, ale jak już to któraś z dziewczyn pisała na forum, że woli mieć wszystko zaplanowane - no i ja taka jestem :)
teraz tylko dałam Wam znać, że czytam i że jestem z Wami, jak tylko doczytam do końca, od razu będę się udzielać :) jesteście szalone z wyborem koloru :)
Pozdrawiam Wam
Gosiu, ja choć z dalekiego Krakowa, a rodzinnie z podkarpacia i do Gdyni nijak po drodze :) mocno trzymam kciuki za dzielnego rycerzyka, moja Amelka też od rana zaciska piąstki:) więc nie ma innej opcji, po prostu wszystko musi dobrze pójść! I na feriach w Gdyni koniecznie musicie się stawić:)
przytulamy i myślimy o Was!
przytulamy i myślimy o Was!