Widok

Wrogie Bojano....

Witam serdecznie!
Planuję wraz z rodziną przyłączyć się do społeczności Bojana.
Już chyba wszystkim pochwaliłam się budową domu w tej wsi i z przerażeniem słucham zamiast : "powodzenia", to "uważaj".
Większość opinii, które słyszałam, to takie, że Bojano jest niegościnne, że nie lubi nowych, że w szkole tępione są niekaszubskie dzieci (ja pochodzę z Warmii), że Wieś biedna i spotkam w niej jedynie złodziei i zachodzących za skórę prostaków, że wszyscy stamtąd uciekają, i źle zrobiłam, że pokusiłam się na tanią działkę, bo w dziczy będę mieszkać. Więc pytam grzecznie drodzy tubylcy, czy w Bojanie naprawdę może być aż tak przerażająco?
Jak na razie poznałam tylko jednego sąsiada wydaje się być niegroźny a nawet sympatyczny, ma urocze dzieci, ale nawet on mnie postraszył że że jak zostawię dom w stanie surowym zamkniętym na zimę to mi miejscowi mogą okna ukraść.

Ratunku niech się wypowie ktoś elokwentny !!!
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 8
kiedyś to twój mąż miał wytry... na pół wiadra a teraz to na znaczek pocztowy....
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 4
A tak ogólnie , to wiecie jak jest najlepiej? Być sobą i mieć w d*pie zdanie innych, najzdrowsze podejście do sprawy.
A nie przejmować się czy mnie tu przyjmą czy nie.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 2
szanowni rodacy to nie ludzie z Bojana są zli ale to większość polaków
uważam,że z zazdrości włożyła by tym co się lepiej powodzi nuż w plecy.PAMIETAJCIE O WAŻNYCH SŁOWACH,ŻE POLUS POTRAFI SIĘ ZJEDNOCZYĆ I ŻYĆ W ZGODZIE W CZASIE WOJNY KLESKI ZYWIOŁOWEJ-POWODZI POWAŻNYCH WYPADKÓW-LOTNICZYCH ALE TYLKO PRZEZ KILKA GODZIN LUB DNI A PO TYM JEDEN DRUGIEGO BY ZABIŁ ZA NIC TAKI TO PASKUDNY NARÓD ALE CO SIĘ DZIWIĆ JAK W SEJMIE NIE JEST INACZEJ A PRZYKŁAD IDZIE Z GÓRY. Także Bojano nie jest takie złe tylko najgorsi są ci co ich wykopali z miasta za ich wredote i szujowatość którą przyniesli ze sobą do Bojana.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 3
Zło nie istnieje samo w sobie. Zły jest człowiek, źle wykształcony, ksenofobiczny, leń, i prostak. Jesli pracuje, coś osiąga i wie skąd przychodzi określony poziom życia. Cieszy się też z osiągnięć innych. Jesli Polak szczyci się, że kogoś ograł, dla wygody wyrzuci śmieci na drogę albo do lasu, jeżdzi po kielichu, a co tam, przejeżdża na czerwonym świetle i totalnie oszukuje dla zysku, to o czym my mówimy? To nie obcy i miejscowi są w konflikcie.Taki podział nie istnieje.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 3
koba, popieram.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Chcę mieć dobry samochód, najładniejszy dom w całej wsi, jeździć na zagraniczne wycieczki i wydawać tyle ile będę chcieć. I nie bądźmy hipokrytami, każdy tego chce. Nie rozumiem jak można winić sąsiada, że mu się powodzi a innemu nie.

Jestem z blokowiska, udało nam się zgromadzić trochę pieniędzy aby się stamtąd wyrwać i w lepszych warunkach wychowywać nasze przyszłe dzieci. Pracujemy jak woły od rana do późnych godzin nocnych aby spełnić marzenia (i pospłacać kredyty). I tak, czujemy się nowobogackimi, bo stać nas na więcej niż naszych rodziców, od których jeszcze kilka lat temu pożyczaliśmy po 50 zł do końca miesiąca.

I uwierzcie mi drodzy sąsiedzi, nie po to staram się jak najwięcej zarabiać aby Was drażnić i dawać powody do plotek, tylko z myślą o przyszłości. Zresztą co komu do tego co robię ze swoimi ciężko zarobionymi pieniędzmi. I to pieniędzmi za legalną i uczciwą pracę, od których uczciwie odprowadzam podatki, z których zresztą korzystacie wszyscy.
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 1
przecież można dużo zarabiać, mieć piękny dom, ogród, ale bądźmy ludźmi przyjaznymi sobie
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1
@ wku..//
rozśmieszyła mnie Twoja wypowiedź muszę przyznać, przede wszystkim: czujecie się "nowobogackimi"? nabraliście kredytów, pracujecie na ich spłatę, pewnie ledwo wiążecie koniec z końcem, żeby tylko raty spłacać na czas i uważacie, że wasze życie jest lepszej jakości (harując od rana do wieczora, nie masz czasu cieszyć się tym co masz i na co pracujesz)? No proszę Cię, na prawdę wolę mieszkać w bloku i żyć spokojnie, ewentualnie odłożyć pieniądze, żeby w przyszłości móc pomóc dzieciom, aby miały swój kąt.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 12
masz rację nabraliśmy kredytów i chodzimy po domach rdzennych mieszkańców bojana zbierać suchy chleb dla konia. Dziękuję tobie pewnie też mi dałeś
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1

nie ważne jak żyję

ważne jakim jestem człowiekiem - dla innych ludzi i dla przyrody
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
do---- wku/ masz problem i to poważny. Obecnie masz kasę być może ale tak naprawdę z twojej wypowiedzi wynika, że masz również masę kompleksów które ciebie gryzą i stąd twoja zaczepna wypowiedź. Nowobogacki to ktoś kto myśli tak jak ty. Czyli słoma z butów wystaje a wydaje mu się że jest elegancki/a. Obnosi się swoją kaską nie do końca pewną na lata. Znam ludzi bogatych naprawdę ale im nie odbija jak tobie że muszą to wykrzyczeć na forum. Tak naprawdę to w tobie jest mały zajączek który drży w kapuście codziennie żeby mu kaski los nie zabrał. Więcej człowieczeństwa a pokażesz że masz klasę. Twoja buta ciebie ukarze.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2
puknij się w to co masz między uszami. Skoro nie rozumiesz tego co napisałam musisz popracować nad sobą. Choć wątpię, że uda ci się cokolwiek pojąć. I o mnie się nie martw.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2
Źle interpretujesz moją wypowiedź. Na tym forum wypowiadają się ludzie z których wypowiedzi wynika, że nigdy nie korzystali z kredytów i są gotowi żyć tak jak żyją byle nic nie robić i mieć spokój. Dla mnie człowiek "nowobogacki" to ten który jak nazwa wskazuje się dopiero co wzbogacił - zatem stać go np. na kredyt z zabezpieczoną spłatą bądź zakup za gotówkę i pozostanie bez kasy.

Wyobraź sobie Panie Muniek, że jesteś przed 30, masz stabilną pracę, bo u siebie, odłożyłeś trochę kasy, no dajmy na to ok 500.000 zł, planujesz założenie rodziny. I masz kilka wariantów: 1) zostać w wynajmowanym mieszkaniu i dalej odkładać pieniądze 2) przeprowadzić się z przyszłą żoną do rodziców by odłożyć jeszcze więcej kasy 3) wziąć kredyt kupić dom, samochód i inne potrzebne rzeczy zarabiać na nie i mieć w buforze "na czarną godzinę) pieniądze które do tej pory odłożyłeś 4) wydać wszystkie pieniądze na dom/mieszkanie (bo w ogólnym rozrachunku cena 75-metrowego mieszkania to koszt ok 450000,a dom w systemie gospodarczym z działką 500000) i żyć z dnia na dzień byle tylko nie brać kredytu.

I uwierz mi, że to nie buta tylko oburzenie tym co wypisane na tym forum o tych frajerach z blokowisk co to panoszą się po Bojańskich włościach, że na kredyt, że nowobogaccy, że won do blokowisk.

A prawda i tak jest taka, że każdy chce się wzbogacić i o ile nie wyniósł majątku z domu to będzie próbował startować na kredytach, ratach i innych ryzykownych (choć nie ukrywajmy często pomocnych) długach.

Sprostuj jeśli się mylę.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2
sprawdź sobie w Internecie znaczenie słowa "nowobogacki"
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
"osoba, która dorobiła się majątku niekoniecznie ciężką pracą, lecz wykorzystując koneksje, układy, starająca się naśladować zamożne warstwy społeczeństwa; często charakteryzuje się brakiem kultury i dobrego smaku"

Masz rację, nie jestem osobą nowobogacką. Następnym razem sprawdzę w słowniku zanim coś napiszę.

Mimo tego faux pas i tak będę się upierać, że chęć bogacenia się i polepszania warunków bytowych (nawet kosztem długów) jest normą i całkiem zdrowym odruchem.

I to przykre, że są ludzie którzy uważają, że kredyt to dożywotni wyrok i totalny brak rozsądku. Np. Autor cytatu : "Tak naprawdę to w tobie jest mały zajączek który drży w kapuście codziennie żeby mu kaski los nie zabrał." bądź : "No proszę Cię, na prawdę wolę mieszkać w bloku i żyć spokojnie, ewentualnie odłożyć pieniądze, żeby w przyszłości móc pomóc dzieciom, aby miały swój kąt." - i tu pytanie do autora- w jakim bloku wolisz żyć wynajmowanym, czy u rodziców? Bo jak w wynajmowanym to zapomnij o jakimkolwiek odkładaniu kaski (czynsz to min. 800zł+opłaty i to pod miastem bo w centrum 1500+opłaty), u rodziców? No tak bo wszyscy rodzice mają mieszkania w blokach po 100m2 i zawsze w rezerwie dwa wolne pokoje dla Ciebie i Twojej rodziny. (psikus, bo większość się ciśnie w klitkach po 40pare metrów), a że zakup nowego mieszkania wymaga podobnie jak budowa domu pieniędzy !!! (średnio mieszkanie 60-70 m2 rynek wtórny Gdynia 4000000+ ewentualny remont, rynek pierwotny 350000+ wykończenie).

Ja zdaję sobie sprawę, że najlepiej urodzić się z kupą kasy (bogatymi rodzicami) albo żyć w lokalu socjalnym z zasiłku. Opcji pośrednich- czyli ludzi którzy chcą zarabiać i wydawać najwyraźniej niektórzy z państwa nie zakładają. Bo jak zarabiasz to źle, bo z pewnością kradniesz albo masz układy, jak bierzesz kredyt to źle, bo zaraz zbankrutujesz i dom Ci zabiorą i jak wydajesz swoje pieniądze to też źle bo nie daj Boże uznasz to za nie takt, że Ty masz tylko siatkę na palikach i starego fiata a sąsiad ma murowany płot i jeździ Porsche. No błagam ale do tego sprowadzają się te dyskusje.

Wystarczy myśleć i zdawać sobie sprawę z ewentualnych konsekwencji, a może się okazać, że kredyt hipoteczny to jedyne rozsądne wyjście. (no chyba, że ktoś zamierza całe swoje życie spędzić dzieląc dwupokojowe mieszkanie z rodzicami, to faktycznie, kredyt i niezależność jaką ze sobą niesie nie jest dla niego) Ja zdecydowanie wolę raty (na które mnie stać podkreślam) niż niewygodę i wieczne oszczędzanie.

Ale post bodajże zaczął się od pytania jacy są ludzie w Bojanie, a nie o kredytobiorcach i słuszności migracji z blokowisk. A ludzie w Bojanie są jacy są, jak wszędzie. Warto prześledzić dyskusję od początku i policzyć ile osób odpowiedziało na wątek a ile po prostu skrytykowało wypowiedź poprzednika. Daje to ogólny pogląd mentalności społeczeństwa.

:)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Mam bardzo miłych sąsiadów.Ona nauczycielka w liceum on pracownik jednego z większych banków na dobrej posadzie.Pobudowali piękny domek za zaciągnięty kredyt.I wszystko byłoby ok,gdyby nie to że jemu poślizgnęła się noga i został bez pracy.Z pensji jego żony nie dadzą rady wyżyć i spłacać kredytu.A pracy jakoś sąsiad znaleźć nie może.Dobrze,ze rodzice pomagają jak mogą.Tak więc ja też chętnie wzięłabym kredyt i pobudowała domek bo mieszkam w starej odremontowanej chałupce.A czy wiem,ze jutro będe miała prace? Pozostaje żyć z dnia na dzień i czekać na lepsze czasy.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ciekaw jestem jak to odbierać, może napiszesz czy się cieszysz, czy martwisz. Ja po tym, jak to opisałaś wnioskuję, że to pierwsze
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
typowe
ale jak wychowacie dzieci jak pracujecie do późnych godzin nocnych?
powodzenia
wychodzi, że dom i samochód ważniejszy od dzieci
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 5
Wszystko jest ważne, i dom i dzieci, i praca, także życzliwi sąsiedzi. Ważne jest aby dochodzić do okreslonego poziomu życia własną pracą, wykorzystać zdolności i talent i nade wszystko uczciwie. Nigdy cudzym kosztem. Branie kredytów na kilkadziesiąt lat wymaga odwagi. Są to jednak indywidualne kalkulacje każdego z nas i nic nikomu do tego. A dzieci powinny rodzić się tylko w takich rodzinach, które ich pragną i wychowają je sami, a nie rodzą bez opamiętania i na cudzy koszt, na zasiłkach z naszych podatków. One przeżyja całe swoje życie jako pasożyty bo takie maja wzorce. Pozdrawiam wszystkich uczciwych i odpowiedzialnych Bojan.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cieszę się,ze mimo wszystko mam gdzie mieszkać i komornik nade mną nie stoi a smutno mi trochę bo jakoś nie wierzę ,ze te lepsze czasy nadejdą.Dobranoc wszystkim .Lecę bo mi się oczy kleją:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Inne tematy z forum Bojano

Niedziela czynu społecznego (7 odpowiedzi)

W najbliższą niedzielę zapraszam wszystkich towarzyszy i wszystkie towarzyszki do zamiatania...

do góry