Widok

Wspólne konto po ślubie?

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Dziewczyny jesteśmy po ślubie cywilnym, rozliczamy się już wspólnie, ale konta mamy osobne. Co sądzicie o wspólnych kontach bankowych? pomagają w zarządzaniu domowym budżetem?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jestem po ślubie od blisko 10 lat.Od początku mamy wspólne konto na które wpływają obie pensje-tak jest wygodniej gdyż możemy planowac i kontrolować wpływy i wydatki, ale po wypłacie wybieramy sobie z konta po 500zł i każde z nas ma swoje tzw. prywatne kieszonkowe,które nie interesuje drugiej strony. Poza tym większe wpływy na konto to możliwość wzięcia w przyszłości większego kredytu np.na mieszkanie.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wszystko zależy od podejścia. My mamy takie, że razem zarabiamy i razem wydajemy. Nie ważne kto zarabia więcej. Większe wydatki zawsze uzgadnianiamy.

My mamy wspólne konto plus każdy swoje. Wspólne konto jest dobre, jeśli nie rozliczacie się wzajemnie kto i ile na co i po co wydał. Napewno łatwiej się zarządza wtedy domowym budżetem.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Akurat argument z kredytem jest błędny. My z mężem mamy od zawsze osobne konta. Bank przy badaniu zdolności kredytowej poprosił po prostu o wyciągi z obydwu kont. To czy mamy jedno czy dwa konta nie robiło żadnej różnicy.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
Akurat argument z kredytem jest błędny. My z mężem mamy od zawsze osobne konta. Bank przy badaniu zdolności kredytowej poprosił po prostu o wyciągi z obydwu kont. To czy mamy jedno czy dwa konta nie robiło żadnej różnicy.
Być może,nie upieram się. Piszę o swoim przykładzie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
My jeszcze przed slubem mielismy wspólne konto . Ja osobiście nie rozumiem par , które sa razem a każde z nich płaci za swoja część . mamy sąsiadów z 2 dzieci i ona płaci za wyształcenie dzieci a on za dom i jedzenie - bez sensu dla mnie , ale to tylko moja osobista opinia .

popieram tę opinię 17 nie zgadzam się z tą opinią 3
Zdecydowanie wspólne konto. Mamy z mężem wspólne konto, na które wpływają nasze pensje. Większe wydatki zawsze razem uzgadniami.
Dodatkowo każde z nas ma karty kredytowe, z których najczesciej płacimy prezenty dla siebie. Do tego nie mamy wzajemnie wglądu ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też popieram wspólne konto małżonków. W końcu jesteśmy parą na dobre i na złe.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 5
My również mamy wspólne. Nie widzę potrzeby posiadania osobnych. Tak jak ktoś już napisał najbardziej dziwną sytuacją jest dzielenie wydatków "ty za rachunki, ja za jedzenie" czy coś w tym stylu. Myślę, że może potem prowadzić do podzielenia łóżka i mieszkania na pół ;D
Tak czy siak, polecam wspólne.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 1
My mamy osobne konta i nie mamy zadnego wspolnego. Kasa jest wspolna a wieksze wydatki uzgadniamy razem. Meza wyplata pokrywa rachunki i zobowiazania czy inwestycje w cos do domu czy samochod a moja pensja idzie na zycie. Tak zawsze u nas bylo i jest dobrze. Znaamy swoje hasla i w kazdej chwili możemy sprawdzic ile kazde znas jeszcze ma na koncie
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 3
My również mamy osobne konta. Mieliśmy osobne przed ślubem, to i po ślubie nic nie zmienialiśmy. W praktyce to ja płacę wszystkie rachunki (bo mąż nie ma głowy do takich spraw), a mąż robi codziennie zakupy, więc i za nie płaci. Większe wydatki uzgadniamy. Dla mnie plusem osobnych kont jest to, że są w różnych bankach i łapiemy się na różne profity i promocje - w jednym banku są darmowe wypłaty z bankomatów za granicą, w drugim banku program lojalnościowy itp.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
my mamy oddzielne konta i w niczym nam to nie przeszkadza, wiemy ile każde zarabia, mamy podzielone kto za co płaci jeżeli chodzi o stałe opłaty - raty, rachunki za mieszkanie, ubezpieczenia a za zakupy na tzw życie płaci ten kto akurat te zakupy robi
fakt, ze mamy upoważnienia do kont małżonka - tak w razie wypadku, tak wiec gdy zachodzi taka potrzeba to każde może dokonać operacji na koncie tego drugiego (od początku jak jesteśmy małżeństwem zdarzyło się to raz :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Ja z moim ślubnym, na początku mielismy osobne konta, ale dla ułatwienia życia przeszłam na jego konto i jest i łatwiej i lepiej:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
My z mężem mamy wspólne konto plus każdy swoje.
Na wspólne przelewamy umówioną kwotę pieniędzy po wypłacie i z tego żyjemy.
To co pozostaje na naszych osobistych kontach jest tej osoby, do której konto należy.
Mamy też pełną rozdzielność majątkową.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 6
My mielismy wspolne konto juz przed slubem, razem mieszkalismy i tak bylo wygodniej. Nie mielismy ogromnych pensji i tak calosc szla na zycie.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Nie wiem co do kont ma rodzaj ślubu(cywilny czy kościelny)?

Ale - jesteśmy prawie 7 lat po ślubie(cywilnym jeśli ma to jakieś znaczenie) i przez ten czas mamy wspólne konto.

Ja "kontroluję" wydatki(w stylu - już w tym m-cu nie szalejemy, a nie "tłumacz się na co wydałeś xxx zł"), robię opłaty(no chyba, że z jakiegoś powodu nie mogę, to Mąż robi przelewy). Nikt nikomu nie wylicza kasy. Wiemy ile mamy do dyspozycji i ile odłożone na tym samym koncie i staramy się nie ruszać bez potrzeby tej sumy.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2
Dla mnie dwa rozne konta to jeszcze ok, bo my tez tak mamy, mimo ze kasa wspolna, po prostu w naszych bankach nie bylo mozlwiosci dwoch kart platniczych, wiec tak zostalo. Ale kasa jest w pelni wspolna, mimo ze poki co tylko maz zarabia. Jak ja zaczne pracowac to takze bedzie wspolna, nie wyobrazam sobe czegos takiego ze co kto ma na swoim koncie to jest jego. My wspolnie odkladamy na wakacje, odkladamy na lokate, decydujemy razem o wiekszych wydatkach. Wiekszoscia dysponuje ja, oplacam rachunki, robie codzienne zakupy itd.
Zastanawia mnie co sie dzieje gdy ma sie osobne konta i kazdy swoje pieniadze, jedno z malzonkow wydaje a drugie odklada i pojawia sie jakis wiekszy wydatek typu zagraniczne wakacje?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 7
My stosujemy system 2+1 - mamy jedno konto wspólne, z którego opłacamy wszelkie rachunki, opłaty za mieszkanie, jedzenie itd. i dodatkowo każde z nas ma osobne konto, z którego opłacamy zachcianki. Wspólnie zarządzamy kontem wspólnym, a indywidualne to kwestia indywidualna, chociaż wiadomo, że większe wydatki również są uzgadniane. Co do zdolności kredytowej: "Wspólne konto w dużej mierze wpływa na zdolność kredytową, para starająca się o kredyt np. na mieszkanie staje się bardziej wiarygodna finansowo. Powód tego jest bardzo prosty - co miesiąc na koncie sumują się wynagrodzenia obojga małżonków co ma znaczący wpływ na dużą przejrzystość finansową."
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4
Mnie zastanawia co się dzieje w tych małżeństwach z dwoma kontami bądź w tych z trzecim kontem, gdy na przykład jeden z małżonków straci pracę..? Jak przeleje pieniądze na to trzecie konto, bądź jak zapłaci za rachunki jeśli to właśnie one są mu przydzielone? Weźmie kredyt od małżonka, zostaną bez światła..?
To nie hejt, każdy ma prawo robić ze swoja kasą i życiem co chce, po prostu "głośno myślę". :)
U nas konto wspólne oczywiście.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2
My mamy 2 konta i przy utracie pracy będziemy reagować elastycznie. Osoba, która straci pracę dostanie przelew od drugiego małżonka (każde z nas ma na swoim koncie warunek minimalnego miesięcznego wpływu), żeby nadal mieć konto darmowe. Rachunki zapłaci ta osoba, która akurat ma środki na koncie. No ale my działamy na zasadzie "kilka kont, wspólna kasa".
Natomiast znam małżeństwa (zazwyczaj nie bardzo udane), które rzeczywiście rozliczają się ze sobą co do grosza i potrafią pokłócić się przy kasie o to, kto ma zapłacić 20zł na zakupy albo o to, kto w tym miesiącu kupuje buty dla wspólnego dziecka. Dla mnie to straszna abstrakcja.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

trampolina dmuchana czy macie i jaką polecacie? (19 odpowiedzi)

pytanie jak wyzej

Dzieci, które nie chodziły do przedszkola (50 odpowiedzi)

Czy są tu Rodzice dzieci, które jako 3 i 4 latki nie chodziły do przedszkola? Jak z perspektywy...

Trampolina przy bloku (17 odpowiedzi)

Córka napaliła się na trampolinę. Błaga mnie, żeby jej kupić. Mam wątpliwości bo mieszkam w...

do góry