Widok
Beznadzieja...
Nie wszystko złoto co się świeci.
To właśnie można powiedzieć o filmie, który miał dziś premierę w kinach w Polsce.
Reklama jest bardzo dobra, ale film jest beznadziejny. Poszedłem zachęcony kinowym trailerem oraz z jednym z moich ulubionych aktorów - Matthew McConaughey. Niestety kompletne rozczarowanie. Film bez idei przewodniej. O niczym. Przepraszam, trochę o pszczołach, ale w sumie też nie, bo przecież żadnych prawdziwych informacji o tychże pszczołach w filmie za bardzo nie ma. Jedyny plus to muzyka i stosunkowo mało dialogów. Fabuła bez sensu. Na dodatek film trwa ponad dwie godziny i 10 minut plus 25 minut reklam na początku. Na sali było kilkanaście osób w dniu premiery. Dwie wyszły w trakcie. W sumie to żałuję, że nie uciekłem razem z nimi, ale miałem nadzieję, że może się "rozkręci". Nie rozkręciło się. Ocena ledwo 3 na 10 tylko dzięki muzyce. Bez muzyki 1 na 10, czyli syf i malaria.
To właśnie można powiedzieć o filmie, który miał dziś premierę w kinach w Polsce.
Reklama jest bardzo dobra, ale film jest beznadziejny. Poszedłem zachęcony kinowym trailerem oraz z jednym z moich ulubionych aktorów - Matthew McConaughey. Niestety kompletne rozczarowanie. Film bez idei przewodniej. O niczym. Przepraszam, trochę o pszczołach, ale w sumie też nie, bo przecież żadnych prawdziwych informacji o tychże pszczołach w filmie za bardzo nie ma. Jedyny plus to muzyka i stosunkowo mało dialogów. Fabuła bez sensu. Na dodatek film trwa ponad dwie godziny i 10 minut plus 25 minut reklam na początku. Na sali było kilkanaście osób w dniu premiery. Dwie wyszły w trakcie. W sumie to żałuję, że nie uciekłem razem z nimi, ale miałem nadzieję, że może się "rozkręci". Nie rozkręciło się. Ocena ledwo 3 na 10 tylko dzięki muzyce. Bez muzyki 1 na 10, czyli syf i malaria.