Widok
Kamena
Aż się cały kleję od słodyczy. Kogo to dorwały wczoraj Twoje uzbrojone usta? Tjalla?? Eee, nie niemożliwe. Jestem smutny, jak widzę samotne młode osoby w Walę Tynki, bo wiem jaki ból im sprawia ta cała słodycz dzisiejszego dnia. Te serduszka, czekoladki, różyczki i namiętne całuski pod publikę. Dobrze, że tym razem nie byłaś sama.
~*~
Kwisatz
Uważasz więc, że wszystko da się dobrze zdefiniować i opisać matematycznie? Sądzę, że pewne problemy mogą nastąpić właśnie przy definiowaniu.
Możliwe, że większość zatrzymuje się na szczegółach i nie wyprowadza z otrzymanych danych algorytmu opisującego całość otaczających ich procesów. Nie wiem, nie prowadziłam statystyk na ten temat, czy takie informacje uzyskałeś na podstawie osobistych obserwacji?
Zwierz
Rozumiem Twoje dążenie do doskonałości, dziwi mnie tylko fakt wynikającej u Ciebie z tego powodu frustracji, czy wynika ona z niemożności porozumienia z przeciętnym/statystycznym otoczeniem? Najlepiej współzawodniczyć z samym sobą i dziś być lepszym niż wczoraj. Po tym dobrze widać, czy się rozwijamy, czy cofamy. Wielu jednak porównuje się do innych. Jeśli jesteś niezadowolony z tego, co piszesz to dobry znak, że chcesz się wciąż rozwijać.
Ooooo, cóż za akty desperacji, hheheh! Kiedy tutaj nie ma nikogo do rozmowy, zawsze możesz korzystać z czatów... :)
Wer
Kim Ty jesteś albo raczej - chciałbyś być, aby mnie oceniać? Rozumiem, potrzebne Ci to do własnej wizji. Nie Tobie mówic mi, co ma być moim atrybutem, co nie. Nie znasz mnie i tak naprawde, nie znasz nawet samego siebie.
"Znasz naprawdę te przestrzenie"? W jaki sposób przenosisz się z przestrzeni n-wymiarowej do przestrzeni (n+1)-wymiarowej (Z: n>3)?
Nie. Nie chodzi mi o obliczenia, o Twoje ich doświadczenie Twoją istotą, jaźnią. Pytanie jest dla Ciebie zrozumiałe?
Lemira
Nie.
nolek
That's right.
Uważasz więc, że wszystko da się dobrze zdefiniować i opisać matematycznie? Sądzę, że pewne problemy mogą nastąpić właśnie przy definiowaniu.
Możliwe, że większość zatrzymuje się na szczegółach i nie wyprowadza z otrzymanych danych algorytmu opisującego całość otaczających ich procesów. Nie wiem, nie prowadziłam statystyk na ten temat, czy takie informacje uzyskałeś na podstawie osobistych obserwacji?
Zwierz
Rozumiem Twoje dążenie do doskonałości, dziwi mnie tylko fakt wynikającej u Ciebie z tego powodu frustracji, czy wynika ona z niemożności porozumienia z przeciętnym/statystycznym otoczeniem? Najlepiej współzawodniczyć z samym sobą i dziś być lepszym niż wczoraj. Po tym dobrze widać, czy się rozwijamy, czy cofamy. Wielu jednak porównuje się do innych. Jeśli jesteś niezadowolony z tego, co piszesz to dobry znak, że chcesz się wciąż rozwijać.
Ooooo, cóż za akty desperacji, hheheh! Kiedy tutaj nie ma nikogo do rozmowy, zawsze możesz korzystać z czatów... :)
Wer
Kim Ty jesteś albo raczej - chciałbyś być, aby mnie oceniać? Rozumiem, potrzebne Ci to do własnej wizji. Nie Tobie mówic mi, co ma być moim atrybutem, co nie. Nie znasz mnie i tak naprawde, nie znasz nawet samego siebie.
"Znasz naprawdę te przestrzenie"? W jaki sposób przenosisz się z przestrzeni n-wymiarowej do przestrzeni (n+1)-wymiarowej (Z: n>3)?
Nie. Nie chodzi mi o obliczenia, o Twoje ich doświadczenie Twoją istotą, jaźnią. Pytanie jest dla Ciebie zrozumiałe?
Lemira
Nie.
nolek
That's right.
Atma
Jeżeli jesteśmy w stanie coś postrzegać, odczówać, doświadczać to znaczy że jesteśmy w stanie to zdefiniować. Jakość tej definicji zależy od definiującego i jego niedoskonałość może odbić się w nieścisłościach czy błędach definicji. Po odpowiednim zdefiniowaniu pojęć matematyka jest w stanie opisać resztę, współzależności dynamikę w czasie itd.
Atma
Można spostrzec że ludzie zazwyczaj nie ujmują zjawisk w całości z uwzględnienim danych z analizy po nieścisłościach jakie oni przedstawiaja. Często spotykałem się z ludźmi którzy nie postrzegali sprzeczności w swoim rozumowaniu. Zajmowali się anlizą kilku elementów osobno i wyciągając wnioski z każdej z nich z osobna. Wnioski te potem uogólniali. Potemokazywało się że uzyskane uogólnienia były ze sobą sprzeczne. Moje twierdzenie wynika przede wszystkim z doświadczenia.
Lemira
Po pierwsze zastanów się dlaczego te cechy uważasz za niepożądane. Jeśli z OBIEKTYWNYCH przesłanek będzie wynikało że są one niekożystne dla Twojego funkcjonowania lub Twojego dążenia do samospełnienia(szczęścia, spełnienia potrzeb) to można zaczynać nad nimi pracować.
Po drugie muisz zacząć zauważać momenty kiedy te cechy się objawiają, wywieraja swój negatywny wpływ i w ten sposób zacząć je piętnować. Tylko nie zacznij uważać siebie za "ZŁĄ" bo masz takie cechy. To nie ty jesteś "zła" tylko te cechy w Tobie. Można je też zwizualizować... Tak jak dobrze pójdzie a Twoje "złe" cechy będą wystarczająco silną częścią Ciebie to może się podzielisz.
Po drugie muisz zacząć zauważać momenty kiedy te cechy się objawiają, wywieraja swój negatywny wpływ i w ten sposób zacząć je piętnować. Tylko nie zacznij uważać siebie za "ZŁĄ" bo masz takie cechy. To nie ty jesteś "zła" tylko te cechy w Tobie. Można je też zwizualizować... Tak jak dobrze pójdzie a Twoje "złe" cechy będą wystarczająco silną częścią Ciebie to może się podzielisz.
Lemira
Konflikt taki może przybrać wiele form ale będzie odbywał się najprawdopodobniej niewidocznie dla przeciętnego człowieka. Walka ekonomiczna o rynki zbytu. Dopiero efekty będą odczuwalne: bezrobocie recesja...u przegranego. Konflikt zbrojny nie sądze że w przeciągu najbliższych 50 lat. By musiały zajść poważne zmiany takie jak pucz wojskowy w USA czy powiększenie nastrojów nacjonalistycznych w stanach do poważych rozmiarów. W tej chwili to bardziej wygląda na "upewnianie się" na siłę w swojej narodowej tożsamości.
Lemira
W Diunie kluczowym jest dla mnie walka w dążeniu do celu. Doskonalenie się użyte jako broń w walce. Precyzyjne i wysublimowane sposoby oddziaływania na ludzi. Pokazuje ta książka to czym chciałbym się stać i przestrzega przed pułapkami. Tak tamten świat jest w pewien sposób podobny do naszego. A ja chcę mieć siłę wiary we własne możliwości, oraz posiadać umiejętności by wyrwać się z szarego tłumu ciułaczy i walczyć wszytko jedno w jakiej formie. Jestem wojownikiem i potrzebuję wroga.