Widok

Wydatki na żywność...

Hej. Za około 2 miesiące wracamy rodziną 2+1 do Trójmiasta z Irlandii. Zastanawiam się nad wydatkami na żywność + podstawowa chemia do łazienki i kuchni. Czy na żywność bez szaleństw typu drogie ryby, mięsa czy inne wystarczy nam na miesiąc 1500 PLN w tym chemia. Myślę o zakupach typu biedronka, lidl kup dwa za ileś tam lub inne promocje typu mięso 1kg za 8.99 itd. Dzięki za wszelką pomoc.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Też się zdziwiłem. Zostawiłem w lodówce w pracy butelkę mlekowity. Chciałem dolać do kawy i poszły grudki. Spróbowałem i okazało się, że wyszło z tego normalne zsiadłe mleko. Lekko kwaskowe, żadnej goryczy zgnilizny. Musi być kolosalna różnica w tych sklepowych mlekach. Niektóre robione są w proszku, inne to po prostu zwykłe mleko, pewnie odwirowane i może pasteryzowane krótko.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

dzienna stawka żywieniowa w szpitalach to często tylko 5żł na osobę. 5×30=150zł miesięcznie. W szpitalach ludzie mają wracać do zdrowia, więc muszą odżywiać się prawidłowo.
Da się ? ....
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

> Bezinwazyjna inicjacja homoseksualna - kupić sobie w starbucksie małe latte z mlekiem sojowym.

... i koniecznie rurki na tyłek ! :)

Coś jest w tym, co piszesz o mleku.
Ufam swojemu organizmowi. A ten w wieku wczesnoszkolnym powiedział stanowcze "nie" mleku. Wcześniej uwielbiałem. Potem wyłacznie w formie skwaśniałej. Zsiadłe, kefiry, jogurty.. w każdej ilości. Słodkie.. zero.
"Uchate" przeważnie mam w chacie, bo czasami potrzeba do beszamelu. Ale po napoczęciu przeważnie reszta idzie w kanalizę.
Za to wyczaiłem, ze to w butelkach, letko pasteryzowane, świetnie się zsiada. Trza tylko raz je napocząć dodatkiem bakterii z normalnego zsiadłego mleka. Potem już tylko je flancować do kolejnych flaszek.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

syrop glukozowo-fruktozowy---wiekszosc jest tym paskowana szcz napoje
wszystkie napoje włacznie z kubusiami tymbarkiem itp--to syf
tylko wysublimowana chemia
jakbko ,grszka ,winogrono...--chemiczny cukier z tego nie!
organizm nie wiem co ma z tym robic i pakuje na boki
stad dzieci tyja po napojach
tyle sie o tym pisze

laktoza...nic dziwnego z,e sie popsulismy genetycznie i nie produkujemy skoro mamy tak g*wniane
nienaturalne ,chemiczne mleko i prztwory
stad kiedys ludzie
dzieki krowie,a jeszcze lepiej kozie przetwali biede
a teraz nie trawia--czego-mleka czy wody z chemia zabielonej mlekiem?
mamy tak roregulowane organizmy ,ze nawet całosciowe jedzenie nam szkodzi
do tego doszło

bio-zywnosc tez jest taka jak nam wciskaja z jest
biznes na czasie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

kurcze...tak czytam i się zastanawiam...jak niektórzy dają radę...U mnie też 2+1 i szczerze mówiąc wydajemy znacznie więcej, niż 1500 zł miesięcznie na chemię i spożywkę.
Z drugiej strony, jeżeli ktoś musi, to pewnie da radę, kupując najtańsze jedzenie i środki czystości.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

O co chodzi z tą laktozą? Odnotowałem nową modę. Wszystko jest teraz w wersji bez laktozy nawet w tanich dyskontach. W dzieciństwie mleka prosto od krowy piłem spore ilości. Problemów gastrycznych przez to nie miałem. Za to trochę za szybko rosłem i jeśli mleko miało na to wpływ to jest to argument przeciw. Teraz kupuję mleko od baby na rynku i właściwie całe nastawiam na zsiadłe. Dzięki tym miliarodm bakterii dobrze trawię wzystko, nawet fasolkę po bretońsku Pudliszek, która tak normalnie to mnie zawsze czyściła. Ogólnie to jestem za mlekiem. Dobre źródło białka i innego wartościowego stafu. Pewnie zależy od orgaznizmu. Myśle,że te wszystkie wiejskie starowinki, co dożywają 100 lat to całe życie piły mleko i jadły twaróg. A teraz jakieś mleko sojowe, mleko bez laktozy, mleko UHT co może rok stać na półkach w temperaturze pokojowej... To są jakieś dziwne wynalazki.
Bezinwazyjna inicjacja homoseksualna - kupić sobie w starbucksie małe latte z mlekiem sojowym.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2

To zatem według Ciebie, syrop glukozowo fruktozowy wytwarzany np z kukurydzy nie jest bardziej szkodliwy od cukru z buraków czy trzciny ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Humorne:-))
Cukier spożywczy to sacharoza (C12H22O11), jest z trzciny albo z buraków. Fruktoza (C6H12O6) to cukier z owoców, jest słodsza od sacharozy, a glukoza (C6H12O6) to cukier z winogron. jest mniej słodka.
A teraz zalinkuj do badań, z których wynika teza, że cukier z buraka (hi,hiii...) jest zdrowszy od cukru z owoców.
Jest jeszcze ksyloza, cukier drzewny, patrząc po cenach to powinien być najzdrowszy:))

A teraz Ci skomplikuję - cukrem jest też laktoza (C12H22O11 - dobrze, dobrze jak sacharoza, co nie?), której człowiek nie trawi kompletnie. Dopiero po rozłożeniu na glukozę (o raju , raju) i galaktozę (tak. też C6H12O6), co organizm potrafi tak do trzeciego roku życia. Potem nie. Ale szklanka mleka dla zdrowego człowieka, co? :-)))

Ubawiłeś mnie z rana tymi zdrowszymi i mniej zdrowymi cukrami:-))
Dziadek Poszepszyński twierdził kiedyś, że bułka z dżemem jest lepsza od bułki z masłem. Ale najlepsza to jest bułka i dżemem, i z masłem. Tylko rzadko.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

rozumiem o co Wam chodzi. Pozdrawiam z holenderskich równin :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dobrze, macie rację. Odpowiedź powinna być konkretna na zadane pytanie. Jeżeli wy uważacie, że 3 osobowa młoda rodzina zamknie się z wydatkami na jedzenie i chemię w kwocie 1500 zł / miesiąc ( każdy miesiąc) i to im wystarczy, to chyba jesteście w błędzie. Owszem, mięso jest wyjątkowo tanie, ale na przykład tzw zielenina której jada się przecież dużo, jest coraz droższa. Przetwory mięsne z mięsa a nie wypełniaczy nie kosztują 10 zł za kilogram. Owoce i warzywa są tanie w sezonie. Poza sezonem kosztują kilka razy więcej. Nie zwracacie być może na to uwagi, bo ich cena jest jednostkowo mała, ale podlegają one najwyższym wahaniom. Wyobrażacie sobie dietę bez ryb morskich ? Nie zastąpi się ich rybami słodkowodnymi (tańszymi). Taniej można kupić wafelki czy inne czekoladki na tłuszczu palmowym i słodzone syropami glukozowo-fruktozowymi zamiast cukrem. I tak dalej, i tak dalej. Owszem, może wyjdzie nam wtedy wynik zbliżony do tych 1500 zł, ale będzie to kosztem zdrowia. W sumie jednak żywność w Polsce nie jest droga w porównaniu do innych z UE, lecz zarazem jest bardzo dobra. Z czego jesteśmy znani i dumni w UE. Życzę rodzinie autorki tematu, by po powrocie do Polski nie musieli robić zakupów z kalkulatorem w ręku, by starczyło wam na godne życie.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

No ja jestem ciekaw dalszego ciągu tej historii. Coś mi tu nie pasuje, bo z moich danych wynika, że Ania jest na granicy Anglii i Walii, a nie w Irlandii. Ale to szczegół.

A teraz ciekawostki. Związek luźny.

Legenda głosi, że w latach 20. ubiegłego wieku, podczas jednego ze spotkań z zaprzyjaźnionymi pisarzami, Hemingway przechwalał się, iż potrafi napisać pełną, wyciskającą łzy historię zawartą jedynie w sześciu słowach. Zaproponował nawet zakład: każdy miał wyłożyć po 10 dolarów, a jeśli Ernest przegra, to wypłaci równowartość puli z własnej kieszeni. Przyjaciele zgodzili się, licząc na łatwy zarobek (10 dolarów w owym czasie było niemałą kwotą). Hemingway zapisał coś na serwetce i puścił ją w obieg. Na papierze widniało następujące zdanie: „Na sprzedaż: dziecięce buciki, nigdy nienoszone”

Właśnie znalazłem zdjęcie, które wygrałoby podobny zakład. Taki swojski, listopadowy, do szpiku polski dół.

image

To są klocki lego z księzniczkami. Wystawione w lombardzie za pół ceny.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2

Ania chce wrócić do Polski po kilku latach pobytu poza granicami kraju i zadała konkretne pytanie, oczekując konkretnej odpowiedzi.
Jaką dodatkową wiedzę posiadła ? ... że musi uważać na każde słowo, bo może być ono użyte przeciwko niej.
Zamiast pisać "po kilku latach pobytu w Irlandii", mogła napisać: "po odbyciu kary kilkuletniego pozbawienia wolności" :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jaq-u ale autor wątku nie pyta o to ile kosztuje życie polegające na imprezach ze znajomymi, restauracjach etc....
dla jednego budżet 500 pln na to jest Ok, a inny nie zamknie się w 5000 pln.

Pytanie dotyczyło normalnych zakupów spożywczych plus chemia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Oczywiście, gości można poczęstować garścią słonych paluszków i wodą z kranu. Dziecku dać do polizania landrynkę i kromkę chleba nasączoną wodą i posypaną cukrem. Mąż do kolacji napije się podpiwku lub kwasu chlebowego zamiast kromki piwa. Zamiast proszku do prania soda oczyszczona lub popiół z drewna, zamiast dezodorantu ocet winny z sodą. Papier toaletowy zastąpić gazetą, i tak w ogóle to popylać rowerem lub hulajnogą. Chociaż nie, bo to dodatkowy wydatek energetyczny który trzeba pokryć. Tylko do licha gdzie wasze ambicje, mieszkańców Europy ? Młodzi ludzie z jednym dzieckiem w Irlandii czy w Polsce żeby ich ambicją były zakupy minimum z Biedronki ? Nie chcę nikogo obrażać, bo są czasami różne sytuacje losowe, ale gdy ktoś po kilku latach pobytu w Irlandii ma kalkulować czy kupić mięso za 9 zł czy za 25 zł, to jest coś nie tak.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Anię interesują wydatki przeznaczane na artykuły spożywcze i chemię (zakupy w Biedronce) dla rodziny 2+1. Nie ma potrzeby rozpatrywać extra wydatków na przyjęcia gości, czy obiadki w knajpach.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Można wydać i 100 zl na miesiąc. Ale czy te 800 zl na miesiąc dla 2 osób, i jeszcze w tym jest rezerwa, nie świadczą o życiu w ubóstwie na granicy głodu? Chyba nie o to chodzi by jeść tylko byle co, byle najtaniej. Napiszcie jakie są rzeczywiste wydatki na to co jecie, na używki, przekąski, pizze , wizyty gości i obiadki w knajpach. Nie sciemniajcie że normalnej, zdrowej rodzinie typu 2+1 w Polsce wystarczy 1500 zl na miesiąc na normalne wydatki żywnościowe.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

1500 zł miesięcznie, co daje 375 zł na tydzień.
Za te pieniądze to nie musisz kupować miesa za 8.99.
To mięso za 8.99 jest szkodliwe, co widać po powyższych wypowiedziach amatorów takiego jedzenia. Po prostu upośledza mózg.
Za zakupy na tydzień dla rodziny 2+1 zapłacisz Ok 250-300 zł z chemią.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 4

W Irlandii nie jest już tak fajnie jak kiedyś więc dużo ludzi teraz wraca
Ja tam jestem zwolennikiem migracji, w końcu człowiek ma prawo do życia tam, gdzie mu będzie najlepiej
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Kupując raczej zdrowe produkty wydajemy z mężem około 800 zł miesięcznie na żywność, myślę, że można by trochę jeszcze przyoszczędzić. 1500 zł powinno Wam spokojnie wystarczyć.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wykupcie mu obiady w szkole zatem. To się opłaca. Często firmy kateringowe ogarniają temat i cena jest korzystna bo włącza się mechanizm ekonomiczny zwany korzyścią skali. Prawdopodobnie jest to też dotowane. A gdzie w Irlandii?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Inne tematy z forum Hydepark

muza na dziś (792 odpowiedzi)

Wrzuć link do YouTube z muzą, która dziś Ci wyjątkowo dobrze się słuchała. A może jakaś nowa...

Kawa czy Herbata - rano (225 odpowiedzi)

Piszcie co lubicie wypić rano - i dlaczego. Ja pijam wcześnie rano sypaną 2 łyżeczki z mlekiem +...

Grajdołki (348 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

do góry