Widok
3/10
film zaczyna się całkiem nieźle, "niczym u Hitchcock'a" i przyspiesza.... jedynka, dwójka....dwójka, dwójka,- i tak do końca filmu męczymy się, jak byśmy jechali do Zakopca na dwójce:( Świetny pomysł na super film i całkowicie pogrzebany. Czy nikt tego przed premierą nie oglądał? No jest kilka sytuacyjnych gagów i tekstów, że trudno się nie uśmiać, ale to kropla w morzu. Gdyby nie przekonująca Kasia Figura i cycki&reszta Glinki, to film równie dobrze mógłby być w ogóle czarno biały. Kilka razy sprawę próbuje ratować sytuacyjnie dobrana muza i peruwiańscy Indianie, ale chwilę potem "zwolnienie" filmu i dłużyzny przypominają, że wciąż wleczemy się na dwójce. Szkoda. Polecam w TV jeśli ktoś ma kaca i tylko tyle siły by tępo wpatrywać się w ekran.
Sala lała ze śmiechu ale góra osiem razy:( na półtorej godziny tak? A co do zrozumienia,- to jeździłem na takie imprezy, że ten film się chowa,- więc to racze twórcy nie rozumieli tematu, za który się biorą, że go tak spaprali. Miała być suma wszystkich kaców, o co przecież w Polsce nie trudno? a Wyszedł kacyk i taki jakiś smętny.
fajny :)
Jak na polską komedię to nie jest zły, bez przesady. Film dobrze się ogląda, nie jest nudny, Fajna zabawna muzyka, dobry humor. Jak ktoś z góry zakłada, ze to nie może być dobry film, bo polski to na złość też powie ,że to była kicha. Wcale tak nie jest i można się ubawić. Mi, koleżance i widowni na seansie na którym byłam się podobał. Ludzie się śmiali i po filmie wychodzili rozbawieni. To chyba dobrze :)