Widok
OBRZYDLIWE NIE POLECAM
Jak można nakręcić taki ordynarny film? To nawet nie jest satyra.
A może reżyser chciał pokazać w jaki sposób aktorzy spędzają spotkania integracyjne i jakim językiem się posługują?
Nic dziwnego że młodzież oglądając takie filmy nie potrafi mówić w naszym polskim języku tylko używają tzw łaciny kuchennej ,a jedyna zabawa to picie na umór?
Komu chcą sprzedać ten film żeby zwróciły się koszty produkcji no i gaże aktorskie, które wcale nie są małe?
A może reżyser chciał pokazać w jaki sposób aktorzy spędzają spotkania integracyjne i jakim językiem się posługują?
Nic dziwnego że młodzież oglądając takie filmy nie potrafi mówić w naszym polskim języku tylko używają tzw łaciny kuchennej ,a jedyna zabawa to picie na umór?
Komu chcą sprzedać ten film żeby zwróciły się koszty produkcji no i gaże aktorskie, które wcale nie są małe?
Cycki Glinki nie są Glinki :(
Poza tym Kasia dzielnie pręży się i wygina. Jest śliczna, ponętna i apetyczna. Jeżeli nie kochasz Glinki, Karolaka albo Frycza to za cenę biletu do kina kup lepiej dzieciom frytki albo zaproś dziewczynę na ciastko i kawę. Film jest denny, jako weteran imprez firmowych mogę stwierdzić, że nie jest to film o wyjeździe integracyjnym a raczej o tym, jak taki wyjazd wyobraża sobie polskie hollywood (- mała litera zamierzona). Wyjazd firmowy to nieustająca impreza a nie jakieś durne knowania przedstawione w filmie, na wyjeździe integracyjnym ludzie są tak nawaleni, że nikt nie jest w stanie kopać dołków. W realu wszyscy chleją a ci co nie chleją bzykają się nawzajem. Reszta jest przylepiona do telefonów i zapewnia swoje żony/kochanki/mężow/kochanków o swojej dozgonnej miłości. A potemi i tak idą dorżnąć się do barku. Strasznie mnie zraża w naszym kinie sztuczna maniera grania dialogów zapoczątkowana chyba bezwiednie przez Fraszyńską w Kilerze i równie bezmyślnie powtarzana przez aktorski narybek i nie tylko. Bierzcie drodzy Aktorzy przykład z Karolaka - on jak mówi k... to po prostu uczciwie rzuca mięsem a nie gra przeklinanie. Przeszkadzało mi fatalne oświetlenie scen: pory na twarzy, źle nałożony makijaż albo nie do końca ogolone dołki w uniesionych ramionach głównej damskiej aktorki nie powiny dawać się zauważyć w lekkiej komedii. Barwa światła była też w wielu scenach bardziej odpowiednia dla filmu o seryjnych zabójcach albo dla kolejnego wcielenia Obcego niż dla komedii.
Poza tym wszystkim - jezeli nie byłeś/aś nigdy na takim wyjeździe zobaczysz lajtową namiastkę takiej rzezi, jeżeli byłeś/aś - łagodnie uśmiechniesz się do swoich wspomnień - jak ja :) Tak czy inaczej warto zobaczyć tę niedoskonałą produkcję, polecam, bez specjalnego entuzjazmu
Poza tym wszystkim - jezeli nie byłeś/aś nigdy na takim wyjeździe zobaczysz lajtową namiastkę takiej rzezi, jeżeli byłeś/aś - łagodnie uśmiechniesz się do swoich wspomnień - jak ja :) Tak czy inaczej warto zobaczyć tę niedoskonałą produkcję, polecam, bez specjalnego entuzjazmu
Bez szału
Scenarzysta i reżyser chyba chcieli na siłę wywołać śmiech u ludzi... Nikt się nie spodziewa Bóg wie jakiego kina lecz komedia musi mieć jakiś sens a nie pisać tylko po to żeby to się sprzedało bo " kac Vegas" jest na topie to mu zrobimy to po polsku..... bez sensu.... I tonie tak że polska kinematografia schodzi na psy bo chociażby mamy teraz bardzo dobry film w kinach " Listy do M." . Reasumując ... bez szału...
tragedia
Liczyłam na dobrą,polską komedię w stylu "Chłopaki nie płaczą" czy "Poranek kojota", ale niestety chyba polska kinematografia schodzi na psy:(Pomysł był ciekawy,ale się nie udało, jedynie postać grana prze Katarzynę Figurę ratowała sytuację.Było kilka śmiesznych tekstów,ale ogólnie film nudny i przewidywalny.Natomiast wypowiedzi K. Glinki o miłości pasowałaby bardziej do tragedii.Ach szkoda, miał byc fajny wieczór,a prawie zasnęłam w kinie.
Warszawska chałtura
Czy pieniądze dla dobrego aktora są aż tak ważne,że musi grać w takim gniocie?
Ja bym się wstydziła. Nie chciałabym mieć takiego filmu w swoim dorobku artystycznym. Film tak pusty, denny, płytki, głupi, czułam się tak jakby był zrobiony dla debili, dla ciemnogrodu. Obsadzają się we wszystkich produkcjach i śmieją nam się wszystkim w twarz komentując "przecież i tak to kupią". Dlatego jeśli szanujecie swój czas, swoje pieniądze i swoje nerwy nie traćcie ich oglądając warszawską chałturę. Ludzie szanujmy się.
Ja bym się wstydziła. Nie chciałabym mieć takiego filmu w swoim dorobku artystycznym. Film tak pusty, denny, płytki, głupi, czułam się tak jakby był zrobiony dla debili, dla ciemnogrodu. Obsadzają się we wszystkich produkcjach i śmieją nam się wszystkim w twarz komentując "przecież i tak to kupią". Dlatego jeśli szanujecie swój czas, swoje pieniądze i swoje nerwy nie traćcie ich oglądając warszawską chałturę. Ludzie szanujmy się.
Marudy i zrzędy na forum!!!
Ja uważam, iż ten film jest pierwszą polską komedią, która reżyserowi się udała. Nie pamiętam sali kinowej, która by śmiała się tak często na polskiej komedii jak na tym filmie. Marudzą pewnie Ci, dla których temat wyjazdów integracyjnych jest absolutną abstrakcją.Wg mnie temat jest ukazany we właściwy sposób i nawet z humorem... Oczywiście poza wątkiem komediowym temat "wyjazdów integracyjnych" ma drugie dno, które zrozumie każdy kto zetknął się z tematem. Film bardzo udany i śmieszny. Polecam. Ps. Poszedłem na ten film z dużą rezerwą, że jest to kolejna najlepsza polska komedia roku i na szczęście się pozytywnie rozczarowałem...:)
Inny niż wszystkie polskie komedie ostatnich lat
A ja uważam, że film ma oryginalną treść i swoją specyfikę. Myślałam, że to kolejny przewidywalny film z tymi samymi tekstami, fabułą i aktorami, ale cieszę się, że się pomyliłam :) Ci, którzy wdrożą się w treść filmu mogą odnaleźć jego drugi sens - nie komediowy, ale bardzo serio traktujący życie jako wyścig szczurów. Mnie dał trochę do myślenia... Takich filmów więcej!