Widok
Z innej beczki
Zastanawiam się nad założeniem własnej firmy organizującej śluby i wesela. Taka firma pośrednicząca pomiedzy narzeczonymi a: kwiaciarniami, salonami / wypożyczalniami sukien ślubnych, garniturów, wypożyczalniami aut, fryzjerami, cateringiem, restauracjami, hotelami itp. Chodzi o to, ze narzeczeni mówią, ile mają kasy i mniej wiecej co chcą, a firma im szuka i załatwia, pamieta o termianch, jest w stałym kontakcie z młodymi, przypomina o detalach. Ogólnie wszystkim się zajmuje (łącznie z awaryjnymi pończochami dla panny młodej na wesele i alkaprimem dla wszystkich na poprawiny...;) ).
I moje pytanie do was - narzeczonych oraz świeżo poślubionych, czy takie coś ma szansę u nas, w Trójmiescie wypalić.
Co sądzicie na ten temat?
Ile bylibyście skłonni zapłaci za takie pośrednictwo?
Będę wdzieczna za kazdą opinię....
I moje pytanie do was - narzeczonych oraz świeżo poślubionych, czy takie coś ma szansę u nas, w Trójmiescie wypalić.
Co sądzicie na ten temat?
Ile bylibyście skłonni zapłaci za takie pośrednictwo?
Będę wdzieczna za kazdą opinię....
Nieeeeeeeee!!To straszne!! Przecież to sama przyjemność całe te przygotowania! poza tym, ja bym się bała powierzyć komuś załatwianie moich spraw!! Jak sama załatwiam to przynajmniej wiem co będę miała!A tak w ogóle mamy siebie nawzajem, forumowiczki są ekstra i od nich można się tyle dowiedzieć, że żaden pośrednik nie jest nam potrzebny!!
;-))))))) pozdrowionka
;-))))))) pozdrowionka
Dla mnie też jest wielką przyjemnością załatwianie wszystkiego i nie mogłabym sobie tego odmówić :)Lubię nawał spraw na głowie i mało czasu....to mobilizuje :)
Dlatego osobiście nie skorzystałabym z usług takiego koordynatora :)Wolałabym sama wszystkiego dopilnowac i załatwić.
Ale pewnie są tacy,którzy chętnie wyręczyliby się kimś takim.
Dlatego osobiście nie skorzystałabym z usług takiego koordynatora :)Wolałabym sama wszystkiego dopilnowac i załatwić.
Ale pewnie są tacy,którzy chętnie wyręczyliby się kimś takim.