Widok

ZAGADKA - prawa matki

czy ktoś z Was zgadnie......jestem po rozwodzie, miejsce pobytu dzieci u matki.....czy mogę dzieci zapisać do szkoły, która znajduje się niedaleko mojego miejsca zamieszkania, tzn. w rejonie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a niby dlaczego nie ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gdybyś żyła w normalnym kraju, zrobiłabyś ze swoim dzieckiem, co bys chciała. Niestety - masz socjalizm: czyli władzę urzędników. Zastanów się nad urną.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Obydwoje rodzice mają pełnie praw rodzicielskich i okazuje się, ze to nie takie proste. W szkole potrzebna jest na to zgoda obojga rodziców. I tu jest klops, ponieważ tata ma wizje dziecka w szkole oddalonej od miejsca zamieszkania matki o 25 km. Matka, która przez kilka miesięcy próbowała dotrzeć do taty, w końcu oddała sprawę do sądu. Sąd przyznaje racje matce i daje zastępczą zgodę (za ojca) na zapisanie dziecka do tej najbliższej szkoły.....i wydaje się, że koniec problemu.....Ale szkoła wymaga dalej od matki zgody ojca na wycieczki, religie, akcje w szkole typu mleko, owoce.....mówiąc......MUSI MIEĆ PANI NA TO ZGODĘ OJCA.
no i jeszcze świetlica.....tam wymagają oświadczenia ojca
dodam jeszcze, ze bez zgody ojca nie mogę nikogo upoważnić do odbioru dziecka ze szkoły..

Nie wiem, gdzie ja żyję, ale to jakiś absurd.
MOże ktoś z Was też miał taką sytuację.

Ja uważam, że to kpina nawet z samego sądu, który napisał, że wydaje zarządzenie, ponieważ rodzice nie współpracują ze sobą w zakresie tematu szkoły.

idzie oszaleć.......przynajmniej ja już nie mam siły na życie
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jakaś totalna bzdura,od zawsze wymagano podpisu jednego z rodziców a mam dzieci w szkołach od 15 lat
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
to fakt ,ze tak jest.u mnie bylo podobnie. wychowalam dziecko sama,a ciagle upowaznienia ojca wszedzie wymagali-mowilam ze nie ma ojca...o swietlicy to juz nie wspomne... przynioslam akt urodzenia ,gdzie ojciec na wniosek matki wpisany jest"nieznany" i dolaczylam pismo ze jestem tylko ja z prosba o niewymaganie ode mnie zaswiadczen ojca dziecka.pismo zlozylam u p dyrektor i spokoj naszczescie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nigdy mi sie taka sytuacja nie zdarzyła. Mój syn miał 5 lat jak sie rozwiedliśmy. Teraz ma 12 i nigdy nie wymagano ode mnie żadnej zgody na nic! Ja podpisywałam wszystkie zgody, dokumenty itp. Nikt nigdy nie poprosił o zgodę ojca.
Jedynym wyjątkiem był paszport, gdzie zgoda być musi.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
a jednak są szkoły, gdzie ktoś się boi czegoś i tworzy sam swoje wewnętrzne przepisy, nie zastanawiając się, czy jego "przepisy" są zgodne z obowiązującym prawem.....bo w końcu rodzic, który ma pełnie praw jest opiekunem prawnym i sam odpowiada za swoje decyzje....chyba, ze chodzi o większe rzeczy np. majątek.

Na szczęście okazało się, że są jeszcze ludzie w urzędzie :-) - prawnicy i Panie w Wydziale Edukacji, którzy rozumieją prawo tak jak ja i pomogli mi. Tylko po co tyle złych emocji....również dla dziecka, bo najpierw nie mogło w ogóle chodzić do szkoły, bo tata się na nią nie zgadzał......a jak dostałam zgodę z sądu......to pojawił się temat świetlicy....
dobrze, ze trafiło na dziecko, które nie ma problemów ze szkołą i nie brakuje mu zapału do nauki....
to jest ten dobry punkt, którego się złapałam...

oczywiście sytuacje mogą być odwrotne, tzn. jakiś TATA może być w mojej sytuacji.
bo takie życie.... i trzeba iść dalej :-)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja bym bezczelnie podrobiła podpisy, może i nielegalne ale nic z tego nie wynika, co sąd może ci zrobić? pouczyć wlepić grzywnę 200zł po 3letnim procesie? Dzieci są z tobą a reszta musi się do ciebie dostosować, nie ma innej opcji
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
niestety za podrobienie podpisu grozi grzywna 2tys. i prokurator :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
z drugiej strony 25km to nie tak duzo jak bedzie stary ja zawozic iodbierac?-ja bym poszla na takie cos
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nóż się w kieszeni otwiera, jak czytam takie teksty
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A co się w takim razie dzieje, kiedy kobieta ma dziecko z innym mężczyzną (uznał dziecko), ale nie są razem. Matka żyje w związku z innym mężczyzną i planują ślub. Co wtedy?
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jesli dziecko ma nazwisko ojca, to pozostaje przy tym nazwisku, nawet gdy matka zmienia. Tylko sądownie można zmienić nazwisko dziecka, nawet wtedy kiedy przyszły mąż "adoptuje" dziecko partnerki. A w wieku 16 lat samo dziecko może wystąpić do sądu o zmianę nazwiska. O ile nie namieszałam, to tak jakoś się odbywa (moja koleżanka, zmieniała nazwisko dziecka).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a co jezeli biologiczny ojciec jest w afryce, i zbliza sie wycieczka szkolna? i jest pod ręką tylko ojczym? pozwolenie od ojczyma bylo by to pewnie naciągnieciem prawa? hee ja bym zmienila szkole, bo durne wewnetrzne przepisy utrudniajace zycie, po cholere sie wkurzac
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny jest takie coś w naszym prawie- "jak wykonywanie władzy rodzicielskiej" i w tym momencie nie musicie mieć zgody na nic c dotyczy życia codziennego- inaczej z paszportem itd.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Kobieta

Ulubione perfumy (7 odpowiedzi)

Cześc. Jakie są Wasze ulubione zapachy na co dzień? Jesli chodzi o mnie to uwielbiam Dior pure...

Adwokat Rozwód Gdansk (8 odpowiedzi)

Witajcie, polecacie kogos rzetelnego?

Jak sobie radzicie z migreną? (134 odpowiedzi)

Kobietki, czy któraś z Was też cierpi na migreny? Ja już nie mogę, migreny miewam odkąd pamiętam,...

do góry