Widok
"W Polsce ludzie mają okropny zwyczaj patrzeć i podsłuchiwać innych np w skm,kiedy jedziesz z partnerem to ani on ani ja nie chcemy aby ktoś się natrętnie patrzył ludzie brak wychowania i ogłady,szanujcie swoją intymność każdy ma granice."
==
W SKMce nie ma miejsca na intymność, może jako para swoim zachowaniem nie przyciągajcie spojrzeń ani nie dawajcie powodów do podsłuchiwania, a przestaniecie mieć takie problemy...
Doprawdy, czasem obserwuję pary, które pomyliły chyba samochód z autobusem i zapomniały, że nie jadą same...
Czy już w domu nikogo nie uczą, że np całowanie, obściskiwanie się w miejscu publicznym jest niekulturalne?
==
W SKMce nie ma miejsca na intymność, może jako para swoim zachowaniem nie przyciągajcie spojrzeń ani nie dawajcie powodów do podsłuchiwania, a przestaniecie mieć takie problemy...
Doprawdy, czasem obserwuję pary, które pomyliły chyba samochód z autobusem i zapomniały, że nie jadą same...
Czy już w domu nikogo nie uczą, że np całowanie, obściskiwanie się w miejscu publicznym jest niekulturalne?
Każdy lubi się czasem rozejrzeć co się w okolicy dzieje.
Gapienie się zerkanie nie przeszkadzało pewnej kobiecie, z którą swojego czasu jechałem w jednym przedziale w skm-ce.
Zerkałem na nią bo bezustannie rozmawiała przez tel (30min)
Nie miałem potrzeby podsłuchiwania bo mówiła na tyle głośno, że każdy mógł sobie posłuchać.
Moją uwagę przykuł jej palec wskazujący którym namiętnie wierciła w swoim nosie rozmawiając sobie przez telefon.
Gapiąc się na nią miałem nadzieję, że zawstydzi się i przestanie.
Przestawała na chwilkę, lecz gdy spuszczałem z niej wzrok paluszek jak zaczarowany wędrował prosto w nos.
Resocjalizacja gapieniem się?
Gapienie się zerkanie nie przeszkadzało pewnej kobiecie, z którą swojego czasu jechałem w jednym przedziale w skm-ce.
Zerkałem na nią bo bezustannie rozmawiała przez tel (30min)
Nie miałem potrzeby podsłuchiwania bo mówiła na tyle głośno, że każdy mógł sobie posłuchać.
Moją uwagę przykuł jej palec wskazujący którym namiętnie wierciła w swoim nosie rozmawiając sobie przez telefon.
Gapiąc się na nią miałem nadzieję, że zawstydzi się i przestanie.
Przestawała na chwilkę, lecz gdy spuszczałem z niej wzrok paluszek jak zaczarowany wędrował prosto w nos.
Resocjalizacja gapieniem się?