Widok
Zagadka...
Co takiego zostało napisane na Forum, co spowodowało u Halewicza nadaktywność (żeby nie powiedzieć: postosraczkę), polegającą na wykopywaniu starych wątków po to, aby dopisać do nich jedno zdanie?
Co takiego ma się skryć na drugiej i kolejnej stronie forum "Polityka", przysłonięte tymi odgrzanymi wątkami "bieżącymi"?
Ma ktoś jakiś pomysł?
Co takiego ma się skryć na drugiej i kolejnej stronie forum "Polityka", przysłonięte tymi odgrzanymi wątkami "bieżącymi"?
Ma ktoś jakiś pomysł?
Sadyl, udziela Ci się klimat teorii spiskowych:) Nie przesadzasz troszkę, żeby na okazję swoich podejrzeń o istnienie szarej sieci układu Halewicza zakładać osobny wątek? ^_^
Wątki zostały odgrzane, aby Zetjota nieskończony poczytał sam siebie w zestawieniu w ogarniającej go paranoi prześladowczej (czyli ja go ścigam) - dziwi mnie, że tego nie zrozumiałeś...ale ostatnio co raz mocniej mnie dziwi Twoje zachowanie @)@
Wątki zostały odgrzane, aby Zetjota nieskończony poczytał sam siebie w zestawieniu w ogarniającej go paranoi prześladowczej (czyli ja go ścigam) - dziwi mnie, że tego nie zrozumiałeś...ale ostatnio co raz mocniej mnie dziwi Twoje zachowanie @)@
A mnie dziwi jedna rzecz:
Każdy z czytających niniejsze forum jakiś swój rozum posiada.
Każdy umie zatem ocenić zarówno merytoryczną treśc jak i stan umysłu autora konkretnego wpisu - szczególnie, jeśli ten produkuje się dosyć często (a jest takich osób na tym forum sporo, ze mną włącznie).
Ergo: każdy z czytaczy jakieś zdanie nt. np. zetjota sobie wyrobił.
W tym kontekście dziwi mnie ilosć czasu i energii jakie wkładasz w zdeprecjonowanie twórczości zetjota.
Czyżbyś uważał pozostałych czytających za idiotów, którym koniecznie musisz wskazać właściwy tok myślenia - bo inaczej pobłądzą albo i nawet się "zwolszczą"?
Każdy z czytających niniejsze forum jakiś swój rozum posiada.
Każdy umie zatem ocenić zarówno merytoryczną treśc jak i stan umysłu autora konkretnego wpisu - szczególnie, jeśli ten produkuje się dosyć często (a jest takich osób na tym forum sporo, ze mną włącznie).
Ergo: każdy z czytaczy jakieś zdanie nt. np. zetjota sobie wyrobił.
W tym kontekście dziwi mnie ilosć czasu i energii jakie wkładasz w zdeprecjonowanie twórczości zetjota.
Czyżbyś uważał pozostałych czytających za idiotów, którym koniecznie musisz wskazać właściwy tok myślenia - bo inaczej pobłądzą albo i nawet się "zwolszczą"?
Absolutnie nie uważam czytających za idiotów - skąd w ogóle taka teza? o_O
Na wrzucenie kilku zdań, a propos zetjoty nie poświęcam prawie w ogóle energii - primo mam podzielną uwagę, secundo piszę bezwzrokowo i dość szybko, tertio bawi mnie (choć nie powinien) gang zetjoty, gdy próbuje mnie atakować - ot, taka odskocznia od realnych problemów dnia codziennego:)
Zatem tym bardziej mnie dziwi wątek, który otworzyłeś i tezy, które w nim postawiłeś^^
Na wrzucenie kilku zdań, a propos zetjoty nie poświęcam prawie w ogóle energii - primo mam podzielną uwagę, secundo piszę bezwzrokowo i dość szybko, tertio bawi mnie (choć nie powinien) gang zetjoty, gdy próbuje mnie atakować - ot, taka odskocznia od realnych problemów dnia codziennego:)
Zatem tym bardziej mnie dziwi wątek, który otworzyłeś i tezy, które w nim postawiłeś^^
@ Sadyl
Zauważyłem własnie zalew na forum moich wczesniejszych tekstów a między nimi tekst "Śmierć frajerom". Nic dziwnego,że Halewicz się wściekł ujrzawszy siebie w takim lusterku. Myślę że rogatyi będzie miałi niezłą uciechę gdy będzie torturował Halewicza tekstami np. z "Teologii Politycznej" czy "Rzeczy Wspólnych". Świetna tortura dla kogoś takiego.
Zauważyłem własnie zalew na forum moich wczesniejszych tekstów a między nimi tekst "Śmierć frajerom". Nic dziwnego,że Halewicz się wściekł ujrzawszy siebie w takim lusterku. Myślę że rogatyi będzie miałi niezłą uciechę gdy będzie torturował Halewicza tekstami np. z "Teologii Politycznej" czy "Rzeczy Wspólnych". Świetna tortura dla kogoś takiego.
tokować? banować? Zetjoto, przecież ty nawet nie wiesz w jakiej epoce żyjesz:) A propos banowania na salon24 - nie masz takich możliwości:) Z częstotliwością kolibra wysyłasz skargi i zażalenia do adminów salon24, a oni milczą...co za łobuzy! ^^
Informowałeś swoich pobratymców, aby nie daj Boże wchodzili ze mną w dyskusję, a tu proszę, wielu chętnych się znalazło - i co dziwne, pomimo różnic poglądowych dało się wymieniać argumenty! I co? Kolejna kompromitacja zetjotowa @_@
Wyobraź sobie Zetjoto nieskończony, że to dopiero początek mojej aktywności na salon24... *_*
Informowałeś swoich pobratymców, aby nie daj Boże wchodzili ze mną w dyskusję, a tu proszę, wielu chętnych się znalazło - i co dziwne, pomimo różnic poglądowych dało się wymieniać argumenty! I co? Kolejna kompromitacja zetjotowa @_@
Wyobraź sobie Zetjoto nieskończony, że to dopiero początek mojej aktywności na salon24... *_*
Propagandowe. Ale nie dalej niż wczoraj, o sile nabywczej pieniądza tutaj. I okazuje się, że mogę sobie kupić rzeczy, na które nie byłoby mnie stać w Polsce.
A nie zarabiałam najniższej pensji.
Są tutaj rzeczy, które nie dzieją się w Polsce, które mnie zadziwiają bardzo, a są sprawy które mocno kuleją;/
A nie zarabiałam najniższej pensji.
Są tutaj rzeczy, które nie dzieją się w Polsce, które mnie zadziwiają bardzo, a są sprawy które mocno kuleją;/
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
Nie palę więc nie wiem;)
W Szkocji oczywiście nie ma krainy mlekiem i miodem płynącej;) Ostatnio była podwyżka za gaz i prąd (zima idzie;) ).
Z tego co znalazłam to minimalna płaca w USA to 6,55 dol. a w Szkocji 6,19 funta za godzinę. To są stawki brutto.
Czas pracy w USA to jest 35 h tygodniowo czyli - 229,25 zaokrąglając do 4 tygodni to jest 917 brutto.
W Szkocji czas pracy to 37,5 więc w 4 tyg, wychodzi - 928
W Polsce czas pracy to 40 h i praca min brutto to 1500 zł.
Wczoraj z koleżankami rozmawiałyśmy o Kindlu. Czy koleżance bardziej się opłaca zamówić w Amazonie amerykańskim, czy mam jej przywieźć Kindla stąd.
Ale policzmy siłę nabywczą na przykładzie tego kindla.
W USA kosztuje 89 dol. czyli za pensję (brutto) możemy kupić ich dziesięć
W Szkocji kosztuje 69 więc wychodzi ich 13.
W Polsce wg ceneo ten o którym piszę kosztuje najmniej 400 zł. Czyli możemy kupić go aż 3,5;)
Taką samą symulację można przeprowadzić w wielu innych dziedzinach życia.
I po przeprowadzeniu okaże się, że to jednak nie jest taka propaganda jak się wydaje;)
W Szkocji oczywiście nie ma krainy mlekiem i miodem płynącej;) Ostatnio była podwyżka za gaz i prąd (zima idzie;) ).
Z tego co znalazłam to minimalna płaca w USA to 6,55 dol. a w Szkocji 6,19 funta za godzinę. To są stawki brutto.
Czas pracy w USA to jest 35 h tygodniowo czyli - 229,25 zaokrąglając do 4 tygodni to jest 917 brutto.
W Szkocji czas pracy to 37,5 więc w 4 tyg, wychodzi - 928
W Polsce czas pracy to 40 h i praca min brutto to 1500 zł.
Wczoraj z koleżankami rozmawiałyśmy o Kindlu. Czy koleżance bardziej się opłaca zamówić w Amazonie amerykańskim, czy mam jej przywieźć Kindla stąd.
Ale policzmy siłę nabywczą na przykładzie tego kindla.
W USA kosztuje 89 dol. czyli za pensję (brutto) możemy kupić ich dziesięć
W Szkocji kosztuje 69 więc wychodzi ich 13.
W Polsce wg ceneo ten o którym piszę kosztuje najmniej 400 zł. Czyli możemy kupić go aż 3,5;)
Taką samą symulację można przeprowadzić w wielu innych dziedzinach życia.
I po przeprowadzeniu okaże się, że to jednak nie jest taka propaganda jak się wydaje;)
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
