Widok

Zamaskowany napastnik na Stogach

Opinie do artykułu: Zamaskowany napastnik na Stogach.

Kominiarka, kij bejsbolowy i groźby, ale żadnego doniesienia na policję. W poniedziałek zamaskowany mężczyzna próbował sterroryzować klientów jednego ze sklepów na Stogach. Mimo tego jego właściciel nie był zainteresowany złożeniem zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa.

W środowy poranek do naszego Raportu z Trójmiasta spłynęła informacja o groźnie wyglądającym incydencie, do którego miało dojść na Stogach.

- Jakiś psychopata biegał z kijem bejsbolowym na Stogach. ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

na Stogach nie ma ulicy Stryjewskiego

jest ulica Stryjowskiego
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 8

Tak jest!

Walczmy o parytety wśród osadzonych w więzieniach!
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

Śmierdzi tu coś na kilometr

Sądząc po tym co tu jest napisane są dwie opcje. Jedna to ta ze właściciel znał tego "zamaskowanego przestępce" i nie chciał nic mówić aby nie miał przez to poważniejszych konsekwencji (bal się o rodzinę jak i o siebie samego)
Druga to taka ze miał z kimś porachunki i również wiedział ze chodzi o niego lecz wiadomo ze policji w takich sprawach sie nIc nie powie.
Logicznie na to patrząc każdy normalny "Właściciel " powiedziałby prawdę jak było chociażby pokazał kamery w ten sam sposób by stanął w obronie swojej własności ( tak jak tu "sklepu") .
Z innej strony patrząc ze nie udzielil zadnych informacji właściciel być może spanikowal i do teraz siedzi z kupa w gaciach czy coś mu się nie stanie jak wyjdzie na klatke. Zamiast zebrać się i pomoc w odnalezieniu tego chłopa żeby chronić wszystkich całe Stogi ludzi tam przyjezdzajacych turystów itd itp .. to pewnie woli chronić własną d*pe i siedzieć w zamknięciu. Przykre ale prawdziwe . Jeżeli facet zaatakował sklep bez żadnego powodu tylko miał jakieś urojenia to właściciel prawdę mówiąc to pala i facet bez jaj. Każdy normalny facet ( a tym bardziej napewno na stg) wstawilby się broniąc wszystkich wokół nie własny tylek. No debil
Jeszcze parę słów mi się ciśnie ale to już będzie podchodzilo pod opowieść wiec na tym kończę.
Pozdrawiam bez odbioru
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 4

Prawdopodobnie ten sam facet w kominiare biegał po lesie i krzyczał ze wszystkich pozabija
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1

Policja nie zdążyła??? Przecież mają parę metrów....
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2

gdyby społeczeństwo było uzbrojone nie wbiegłby nawet do 1 sklepu, dostałby w klate 3 pestki i zszedł w przedbiegach.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 2

A dlaczego na tym portalu cicho o...?

Był październik 2015 r., godz. 2 w nocy. Wiktoria wraz z dwiema koleżankami wracała z pubu, gdy na drodze stanął im Dominik W..

Był z bratem i z kolegami. Zaczęli szarpać moją koleżankę. Kiedy próbowałam ich rozdzielić, rzucił się też na mnie opowiada Wiktoria.

Dziewczyna upadła i uderzyła głową o beton. Można by przypuszczać, że po tym napastnicy zostawią ją w spokoju, ale słabość ofiary dodała im tylko animuszu. Zaczęli ją kopać. Straciłam przytomność i obudziłam się w szpitalu mówi 20-latka.

Lekarze zdiagnozowali u niej krwiak, wstrząśnienie mózgu i ogromny uraz psychiczny. Przez kilka miesięcy po spotkaniu z wnukiem byłego prezydenta leczyła się u psychiatry, bo bała się po zmroku wychodzić z domu.

A na policji dowiedziałam się, że Dominik W. jest im dobrze znany. Przesłuchujący mnie doradził jednak pół żartem, abym lepiej poszła do gazety... opowiada zbulwersowana dziewczyna.
Prokuratura umorzyła sprawę. W uzasadnieniu napisano, że nie ma interesu społecznego, by to przestępstwo ścigać z urzędu, a jedynie z oskarżenia prywatnego. Bicie czy popychanie to niedopuszczalne i naganne zachowanie przyznaje Grażyna Starosielec, szefowa Prokuratury Rejonowej Gdańsk Śródmieście. Niestety musimy kierować się przepisami tłumaczy.

Bierność prokuratury rozbestwiła Dominika W. Pod koniec sierpnia ciężko ranił nożem swoją partnerkę. I wreszcie trafił do aresztu.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 1

prawda

To prawda byłam świadkiem tego zdarzenia.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0

idiota

Chyba w Twojej głowie haha
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0

Napastnik

Pewnie pracownicy sklepu boja sie zeznawac itp.Moze jak beda zamykac sklep,to zostana napadnieci przez tego czuba.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0

Czy na pewno ?

Może patrol był na wyspie sobieszewskiej to też rejon Komisariatu
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

No tak jeszcze nic sie nie stało ,ale za późno będzie jak się stanie ,tutaj nie chodzi o donoszenie tylko o eliminowanie takich ludzi z naszego otoczenia.Stogi to prawie jedna wielka rodzina nie pozwólmy debilom niszczyć tego co zbudowaliśmy przez tyle lat !!!
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2

Stogi ach te Stogi

Toć to Stogi, nie elegancja Francja :)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1

Co to byl za sklep ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Które to sklepy ?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

mieszlaniec stogow

Nie gadam z psami
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 6

To dziadek, emeryt.
Czasami sie napije i wtedy struga kozaka na dzielnicy, ale są młodsi i silniejsi :)
Stara Gwardia musi o tym pamietac ...
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 6

Pewnie Kupiec
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry