Widok
Fortum jeśli się nie mylę to prąd.
Na swój własny użytek wypraktykowałem onegdaj taka zasadę - jeśli coś działa, to niech działa dalej.
Wynika ona z tego, że nie ma (dla mnie) sensu zmiana dostawcy czegokolwiek, jeżeli dotychczasowy wywiązuje się z umowy, a nowy oferuje oszczędność rzędu 5 zł a trzeba poświęcić 12 godzin na przekopanie się przez jego umowy i ogólne warunki w poszukiwaniu kruczków.
Ale ja jestem konserwatystą i rasistą negatywnie nastawionym na nowe.
Na swój własny użytek wypraktykowałem onegdaj taka zasadę - jeśli coś działa, to niech działa dalej.
Wynika ona z tego, że nie ma (dla mnie) sensu zmiana dostawcy czegokolwiek, jeżeli dotychczasowy wywiązuje się z umowy, a nowy oferuje oszczędność rzędu 5 zł a trzeba poświęcić 12 godzin na przekopanie się przez jego umowy i ogólne warunki w poszukiwaniu kruczków.
Ale ja jestem konserwatystą i rasistą negatywnie nastawionym na nowe.