Widok
A teraz coś z zupełnie innej beczki.
La vita e bella.
https://i1.jbzdy.pl/contents/2018/02/86216ce91721498ce81e4186ac9fac1a.mp4
La vita e bella.
https://i1.jbzdy.pl/contents/2018/02/86216ce91721498ce81e4186ac9fac1a.mp4
Czytam o waszych problemach ze skarpetkami.
Od wieków to też był mój problem. Parowanie skarpetek to była najgłupsza rzecz jaką cyklicznie wykonywałem.
No i oczywiście miałem swój worek sierot skarpetkowych.
Nie pomagały rozmowy z pralką. Próbowałem różnych technik.
Pisze o tym czasie przeszłym, ponieważ jakość mojego życia diametralnie zmieniło coś takiego :
https://ebay.co.uk/itm/Sock-Pairer-tag-holder-clip-no-odd-socks-adults-boys-girls-very-useful-/192448662771
W ten prosty sposób skarpetki zawsze są razem : w szufladzie, pralce, suszarce i koszu na brudna bieliznę. Rozdzielają się tylko wtedy gdy są na stopach.
Tak niewiele trzeba, by życie stało się piękniejsze.
Od wieków to też był mój problem. Parowanie skarpetek to była najgłupsza rzecz jaką cyklicznie wykonywałem.
No i oczywiście miałem swój worek sierot skarpetkowych.
Nie pomagały rozmowy z pralką. Próbowałem różnych technik.
Pisze o tym czasie przeszłym, ponieważ jakość mojego życia diametralnie zmieniło coś takiego :
https://ebay.co.uk/itm/Sock-Pairer-tag-holder-clip-no-odd-socks-adults-boys-girls-very-useful-/192448662771
W ten prosty sposób skarpetki zawsze są razem : w szufladzie, pralce, suszarce i koszu na brudna bieliznę. Rozdzielają się tylko wtedy gdy są na stopach.
Tak niewiele trzeba, by życie stało się piękniejsze.
Prószy
I jest bajecznie
Jak miałem ze 20 lat, to koleżanka mnie "na sanki" wyrwała.
Jako już dorosły mężczyzna.. uznawałem to za niegodne mego wieku. Ale fajna była, to się dałęm przekonać :D
Była Żydówką.. o charakterystycznych rysach.
Dzięki Niej miałem okazję "wniknąć" w środowisko polskich Żydów.
Do Topola ma się nijak, bo to nie te czasy. Ale ciut wiedzy przybyło
https://www.youtube.com/watch?v=rhijSAzP9SQ
I jest bajecznie
Jak miałem ze 20 lat, to koleżanka mnie "na sanki" wyrwała.
Jako już dorosły mężczyzna.. uznawałem to za niegodne mego wieku. Ale fajna była, to się dałęm przekonać :D
Była Żydówką.. o charakterystycznych rysach.
Dzięki Niej miałem okazję "wniknąć" w środowisko polskich Żydów.
Do Topola ma się nijak, bo to nie te czasy. Ale ciut wiedzy przybyło
https://www.youtube.com/watch?v=rhijSAzP9SQ
RELATYWIZM!!!!
Weż pod uwagę istniejący szajs... i przyjmij go za punkt odniesienia.
Ja wysiadłem z main sreamu. Czasami gdzieś mnie dopadnie, bo nie da się w 100% go uniknąć.
Słyszałem wypowiedzi wszystkich Pań, które wymieniłem powyżej.
Mogę się z Nimi kłócić... ale za głupie ich nie uważam.
I odwaliły w muzyce coś fajnego. Nawet jeśli sam uważam to za bzdet.
Weż pod uwagę istniejący szajs... i przyjmij go za punkt odniesienia.
Ja wysiadłem z main sreamu. Czasami gdzieś mnie dopadnie, bo nie da się w 100% go uniknąć.
Słyszałem wypowiedzi wszystkich Pań, które wymieniłem powyżej.
Mogę się z Nimi kłócić... ale za głupie ich nie uważam.
I odwaliły w muzyce coś fajnego. Nawet jeśli sam uważam to za bzdet.
Już kumam "Po prostu"
Lubię i chętnie posłucham,
Ale nie jest to to, co włozy mi za przeproszeniem "p*zdę w uszy".
To umieją tylko kobiety. Z facetów... może Bowie a może Plant umiał to zrobić
https://www.youtube.com/watch?v=XyJwPAHIzwU
Lubię i chętnie posłucham,
Ale nie jest to to, co włozy mi za przeproszeniem "p*zdę w uszy".
To umieją tylko kobiety. Z facetów... może Bowie a może Plant umiał to zrobić
https://www.youtube.com/watch?v=XyJwPAHIzwU
Ze 20 lat temu nie miałem o istnieniu Forum bladego pojęcia.
Wtedy "usenet" funkcjonował.
Wyczaiłem wówczas babeczkę, która została moją "siostrą"
Widziałęm Ją na oczy tylko raz. Praktycznie optycznie kalka Kaśki de Coy.
Mogła być ciut starsza. I ma inaczej na imię.
jeśli to czyta... to buziaki :*
I tak dzisiaj zastanawiając się... zawsze miałem tendencję do bab "z pazurem".
Potem często żałowałem :D
Wtedy "usenet" funkcjonował.
Wyczaiłem wówczas babeczkę, która została moją "siostrą"
Widziałęm Ją na oczy tylko raz. Praktycznie optycznie kalka Kaśki de Coy.
Mogła być ciut starsza. I ma inaczej na imię.
jeśli to czyta... to buziaki :*
I tak dzisiaj zastanawiając się... zawsze miałem tendencję do bab "z pazurem".
Potem często żałowałem :D
Nazwa o ucho mi sie obiła. Nie powiem, że znam
Z takich charakterystycznych nazw znam i lubię Bruno Wątpliwego
A raczej Kaśkę De Coy
https://www.youtube.com/watch?v=Q_Lr8AxQs2Y
Z takich charakterystycznych nazw znam i lubię Bruno Wątpliwego
A raczej Kaśkę De Coy
https://www.youtube.com/watch?v=Q_Lr8AxQs2Y
Tymon nigdy nie był "z mojej bajki". Jak robił jeszcze w Sni sedstwom.. to jeszcze ta muzyka do mnie trafiała.
Potem, na etapie "jassu" już nie.
Choć trza Mu przyznać, że bydgoski Mózg to w zasadzie jego dzieło. On wypromował ten klubik jako miejsce kultowe.
Choć Mózg był kultowy nawet bez Tymona. W tamtych latach.. tak odwalona knajpa... to była rewelka.
Dużo później zacząłem spotykać po kraju podobne knajpy.
Pisałem kiedyś o Cichej Kobiecie w Zielonej Górze...
Też jedno z pierwszych, tak klimatycznych miejsc
Potem, na etapie "jassu" już nie.
Choć trza Mu przyznać, że bydgoski Mózg to w zasadzie jego dzieło. On wypromował ten klubik jako miejsce kultowe.
Choć Mózg był kultowy nawet bez Tymona. W tamtych latach.. tak odwalona knajpa... to była rewelka.
Dużo później zacząłem spotykać po kraju podobne knajpy.
Pisałem kiedyś o Cichej Kobiecie w Zielonej Górze...
Też jedno z pierwszych, tak klimatycznych miejsc
Kurcze... Sni sredstvom... doczekało się własnego wpisu na WIki.
I jest tam ta historyjka z jugosłowiańskim proszkiem :)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Sni_Sredstvom_Za_Uklanianie
I jest tam ta historyjka z jugosłowiańskim proszkiem :)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Sni_Sredstvom_Za_Uklanianie
Mówi komuś coś nazwa "Sni sredstvom za uklanianie"?
Nie pamiętam który z chłopaków opowiadał mi genealogię tej nazwy.
Leżał uwalony jak worek na podłodze w łazience. I przed oczami miał proszek do prania "Sni".
Jakiś pewnie jugosłowiański.
I tylko tyle zapamiętał z etykiety tego proszku. Ale nazwali tak kapelę.
Jak Tymon kiedyś skumał znaczenie tego zwrotu, przechrzcił ją na "Miłość" :)
Nie pamiętam który z chłopaków opowiadał mi genealogię tej nazwy.
Leżał uwalony jak worek na podłodze w łazience. I przed oczami miał proszek do prania "Sni".
Jakiś pewnie jugosłowiański.
I tylko tyle zapamiętał z etykiety tego proszku. Ale nazwali tak kapelę.
Jak Tymon kiedyś skumał znaczenie tego zwrotu, przechrzcił ją na "Miłość" :)