Widok
Ahahaha. Najlepszy jest fragment: "I wonder if they got beer in a Polish jail"
https://www.youtube.com/watch?v=4vej9oewhRc
https://www.youtube.com/watch?v=4vej9oewhRc
Znajomym to opowiadałem.
Jedno z pierwszych moich przeżyć na Oruni.
Drzwi nowe wstawiłem.
Kiedy je obrabiałem.. czysty przypadek... użyłem zółtej i niebieskiiej taśmy malarskiej.
Sąsiad do mnie głosem, kiedy wiedziałem, że nie żartuje:
Chcesz jutro nie mieć tych drzwi?
teraz to kumpel... ale taki urok dzielni :D
Jedno z pierwszych moich przeżyć na Oruni.
Drzwi nowe wstawiłem.
Kiedy je obrabiałem.. czysty przypadek... użyłem zółtej i niebieskiiej taśmy malarskiej.
Sąsiad do mnie głosem, kiedy wiedziałem, że nie żartuje:
Chcesz jutro nie mieć tych drzwi?
teraz to kumpel... ale taki urok dzielni :D
Kedyś to było coś ważnego.
Myśle, że i Ona i ja wydrośleliśmy. Choć klimatyczna przyjemnść nadal jest;)
https://www.youtube.com/watch?v=KDbPYoaAiyc
Myśle, że i Ona i ja wydrośleliśmy. Choć klimatyczna przyjemnść nadal jest;)
https://www.youtube.com/watch?v=KDbPYoaAiyc
W 3:04 Polly wdeptuje sobie przycisk od kamery pogłosowej
Teraz to jest cyfrowo robione. Ale wiecie, jak to było robione kiedyś?
Pudło z drutami... i przetworniki na końcach. Dźwięk był mechanicznie przenoszony na tych drutach.
Miałem kiedyś okazje naprawiać takie ustrojstwo.. stąd wiem.
Były też kamery z taśmą magnetofonową. Ale one nie robiły pogłosu, tylko echo.
Teraz to jest cyfrowo robione. Ale wiecie, jak to było robione kiedyś?
Pudło z drutami... i przetworniki na końcach. Dźwięk był mechanicznie przenoszony na tych drutach.
Miałem kiedyś okazje naprawiać takie ustrojstwo.. stąd wiem.
Były też kamery z taśmą magnetofonową. Ale one nie robiły pogłosu, tylko echo.
Jakbym siebie w kuchni widział :D
Muszę się pochwalić, że sąsiad wpitolił słoik mojego paprykarza, z mansonowym sosem i był zachwycony.
Fajosko, bo nie wiedziałem, że sam pichci. Pisałem o jego sałatce w innym wątku a wczoraj podrzucił mi swoje schaboszczaki. Zaj*biste.
Mamy fajne pole do wspólnych zabaw ;)
Muszę się pochwalić, że sąsiad wpitolił słoik mojego paprykarza, z mansonowym sosem i był zachwycony.
Fajosko, bo nie wiedziałem, że sam pichci. Pisałem o jego sałatce w innym wątku a wczoraj podrzucił mi swoje schaboszczaki. Zaj*biste.
Mamy fajne pole do wspólnych zabaw ;)