Widok
A co Ty myślisz, że pracownik banku czy innej instytucji ma lekko i słodko? Mam wyższe wykształcenie i pracowałam w instytucji rządowej za 1500 netto, premia kwartalna taka na waciki 50-100 zl, tu jest dopiero donosicielstwo i inne takie stolec! Nie dość, że pensja smutna to test za testem, a jak nie zdasz 3 razy to Cię wypiep**a i nie ma tlumaczenia dom-rodzina etc. Weź się zastanów co piszesz. W Biedronie masz większą kasę i jak raz musisz coś w domu przeczytać, to robisz jakby to było za karę. Klient Cię zapyta czego dotyczy dana promocja, to musisz to wiedzieć i tyle...
~Ruda Wredna wszystko zależy od atmosfery i poziomu inteligencji emocjonalnej, która nie jest równoznaczna z poziomem IQ, danej załogi. Z reguły osoby z wykształceniem zawodowym (gros pracowników Biedronki) nie potrafi najzwyczajniej 'wczuć się' w położenie swojego kolegi / koleżanki gdy jest np. chory, partnerka właśnie rodzi jego dziecko itp. Stąd biorą się ze wszech miar niepożądane i niestosowne uwagi lub po powrocie do pracy psychiczne dogryzanie. Pracownicy ci zdarzają się nie zauważać, że ww. sytuacje mogły i im się przytrafić. W dodatku każdy z pracowników (do poziomu managera rejonowego) uczestniczy w wyścigu szczurów, który do niczego twórczego nie prowadzi (chyba, że awans po roku lub półtorej i podwyżkę o max. kilkaset zł uznać za "sukces").
Natomiast osoby z wykształceniem średnim ogólnym / kierunkowym jak i wyższym potrafią w większości przyp. współczuć, a nawet próbując takim osobom pomóc (np. gdy mieszkają blisko siebie mogą np. podwozić ich dzieci do szkoły itp.). Pamiętajmy jednak, że ludzie zawistni, zazdrośni i dążący jedynie do "kariery" wszelkimi dostępnymi środkami (analogicznie do schematu działań wg. Machiavellego mających na celu zdobycie władzy absolutnej) są wszędzie i trzeba takich ludzi piętnować, wyśmiewać jednocześnie ich omijając.
Natomiast osoby z wykształceniem średnim ogólnym / kierunkowym jak i wyższym potrafią w większości przyp. współczuć, a nawet próbując takim osobom pomóc (np. gdy mieszkają blisko siebie mogą np. podwozić ich dzieci do szkoły itp.). Pamiętajmy jednak, że ludzie zawistni, zazdrośni i dążący jedynie do "kariery" wszelkimi dostępnymi środkami (analogicznie do schematu działań wg. Machiavellego mających na celu zdobycie władzy absolutnej) są wszędzie i trzeba takich ludzi piętnować, wyśmiewać jednocześnie ich omijając.
Ja jestem osoba obrotna stazu mam 15 lat w handlu i co?w biedronce nie jest dobrze...wykorzystywanie,mobing,gnebienie psychiczne,nie masz do kogo sie zwrocic z problemem bo nikogo to nie interesuje...za mnie zwolniono 2ch ZK za kradzieze i nie byly one z zewnatrz tylko jak slyszalam po znajomosci...
Dokladnie sie z toba zgadzam..jest niewolnictwo...pracowalam i wiem jak sie pracuje w biedronce >zlapala mnie grypa lamalo mnie goraczka poszlam na zw.lek< i mnie gnebiono psychicznie potem...wymyslanie=za wolno kasuje raporty szybkiego kasowania na minute,testy wymyslane z ich ksiazeczek porazka...ja nie mialam czasu na przeczytanie jej gdyz mam inne obowiazki rodzinne (jak kazda matka,zona)pracowanie na akort na kasie...dretwienie rak,bol kregoslupa non stop siedzenie na kasie,przerwa przed zakonczeniem pracy i mi nie przedluzyli umowy...nie ma co sie tam pchac...obiecanki cacanki...na poczatku premia a pozniej nic...harowka po 12h,nocki..nic sie tam nie zmienilo po aferze z przed tylu lat...czy ktos sie ze mna zgadza?
wspolczuje,pracy.w.biedronce,a,jako.zastepcy.nie.polecam
aczkolwiek.wszystko.zalezy.od.sklepu
wiekszosc.zalogi.jest.po.zawodowce.i.wybaczcie.ale.to.duzo.o.swiadczy.o.warukach.pracy.,,sydrom.dobrego.niewolnika''
ja.sie.strasznie.meczylam,donosicilstwo,zazdrosc-do.tego.dretwienie.rak.po.roku.pracy
firma-chce.by.robic.wszystko.jak.najszybciej.i.tyle,a.jak,ta,osoba.pojdzie.za.czesto.na.zwolnienie.bo.przeciagi.dzwiganie-ciagle.zaziebienia,i.kregoslup.siada.to.sie.mu.po.prostu.nie.przedluza.umowy
jakby.firma.dbala.o.pracowika.to.przerwy.byly.by.dluzsze.atak.grafik.10dni.pracy.pod.rzad.-wydajnosc.i.zdrowie.siadzie.po.roku
aczkolwiek.wszystko.zalezy.od.sklepu
wiekszosc.zalogi.jest.po.zawodowce.i.wybaczcie.ale.to.duzo.o.swiadczy.o.warukach.pracy.,,sydrom.dobrego.niewolnika''
ja.sie.strasznie.meczylam,donosicilstwo,zazdrosc-do.tego.dretwienie.rak.po.roku.pracy
firma-chce.by.robic.wszystko.jak.najszybciej.i.tyle,a.jak,ta,osoba.pojdzie.za.czesto.na.zwolnienie.bo.przeciagi.dzwiganie-ciagle.zaziebienia,i.kregoslup.siada.to.sie.mu.po.prostu.nie.przedluza.umowy
jakby.firma.dbala.o.pracowika.to.przerwy.byly.by.dluzsze.atak.grafik.10dni.pracy.pod.rzad.-wydajnosc.i.zdrowie.siadzie.po.roku
oczywiscie ze mozna ale trzeba liczyc sie z tym ze osoby ktorych kariera w biedronie rowija sie od kasjera maja duzo latwiej uwazam ze osoba ktora ma aspiracje z zewnatrz na zks w biedronie powinna sie gleboko zastanowic gdyz idac od kasjera aktualnie na stanowisku zks od 4 miesiecy jest bardzo bardzo ciezko znajac juz funkcjonowanie firmy a z zewnatrz rekrutowanym osobom szczerze wspolczuje
Pomijam już inną sprawę - morale załogi, gdy ktoś świeży, nie znający pracy i jej specyfikacji, przyjdzie i zacznie chcieć ludzi ustawiać....
Ze swego doświadczenia wiem, że najgorsi są ludkowie zaraz po studiach, którym się w 4-literach poprzewracało.
...ale jeśli komuś wisi bycie nazywanym od ścierek czy męskich narządów płciowych, ich problem.
Ze swego doświadczenia wiem, że najgorsi są ludkowie zaraz po studiach, którym się w 4-literach poprzewracało.
...ale jeśli komuś wisi bycie nazywanym od ścierek czy męskich narządów płciowych, ich problem.
To u mnie w mieście jest wyjątek od reguły. Pracuję w biedronce jako kasjer-sprzedawca na 3/4 etatu po 8 miesiącach mój kierownik chcę bym zostałam zastępcą kierownika , ale rejonowy który przyjechał powiedział że nie chce nikogo kto już pracuję w tej biedronce ani nawet z tego miasta, najlepiej z jakiejś wioski w pobliżu..