Widok

Zdrada

Dowiedziałam się,że mąż mnie zdradza. W środku jestem cała rozstrzęsiona, serce mi pękło, ale za żadne skarby nie pokażę mu tego po sobie. Chcę odejść jako kobieta dumna (popłakać to mogę sobie w samotności) ale tej satysfakcji naocznie nie dam.Dziewczyny jak sobie poradziłyście? Podpowiedzcie. Najchętniej bym mu nakopała do d.. ale jak już wcześniej napisałam, chcę odejść z klasą. Niech wie co stracił.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1

Niestety Tobie glodnemu chleb na mysli. Ja odczytalam te wiadomosc inaczej. Tutaj tez chodzi o codzienne sprawy, zachowania, rozmowy. A nie o lozko. Ile masz lat ze tego nie zrozumiales?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Zdrady w małżeństwie są też wynikiem sprzyjających warunków w danej chwili, zwykłej nudy, bezmyślności, z zemsty, albo dla adrenaliny.
Moim zdaniem zdrada małżeńska, jako wynik miłości do innej osoby, zdarza się stosunkowo rzadko.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

Popłynąłeś, nie ma co. Można smiało założyć, że to raczej prowokacja w marnym stylu :>
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

@doradco, życzę tobie żebyś się do własnych rad zastosował jak ci żona zacznie sypaiać z kim popadnie i żebyś cudze dzieci chował a nie odszedł, ze strachu przed samotnością. Takie dobre rady to skarb!
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Za bardzo panikujesz Sylwio. Gdzieś coś zobaczyłaś i już widzisz zdradę . Szkoda, że nie przyszło Tobie do głowy ,iż Twój mąż już ma dziecko z inną kobietą. Z drugiej strony musisz kiepsko starać się w roli żony skoro mąż musiałby szukać seksu u innej kobiety. Pomyśl nad tym a nie panikuj jeśli nie masz pewności.
Natomiast jeśli odejdziesz od męża jak pisałaś to długo będziesz szukała następnego partnera . To nie takie proste jak się Tobie wydaje . Chyba ,że wybierzesz samotność albo ... znajdziesz jakiś "odpad" jako rozwódka.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 7

zdecydowanie się zgadzam.. nie można od razu kogoś osądzać, tak naprawdę nie mając dowodów..
równie dobrze mógł pomóc temu koledze.. czemu każdej kobiecie hotel + nocleg = zdrada..
Nie oceniajmy tyle z góry.. Ludzie!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 5

O jej Szczęśliwy Ty to ze skrajności w skrajność...Cały szkopuł tkwi w tym co sam napisałeś, zanim powie się "tak" trzeba zjeść z drugą połową przyslowiową "beczkę soli". Poznawać, obserwować i wyciągać wnioski. Po prostu od razu wziąść ten "lepszy model" ;-) Życie jest samo w sobie nieprzewidywalne, ale są ludzie na których można polegać, mają swoje ideały, zasady itd i co by się nie działo nie zawiedziesz się na nich. A jak już się trafi taki kwiatek... jak autorka napisała, że już raz dała "kolejną szansę"...no to kurna, robisz wszystko aby wynagrodzić swoje winy, próbujesz byc czysty jak łza, okazywać swoje uczucia, nie dawać żadnych powodów do wątpliwości, ...a nie po czasie znowu dylasz w bok(bo przecież raz się już upiekło). Co to ma być? Kocham cię, ale raz na jakiś czas mi się zdarza...Co ta druga(zdradzana) osoba ma czuć? Co dzieje się w jej głowie...czy naprawdę komuś z kim chce się przejść życie robi się takie rzeczy? Ile razy można "naprawiać"? A gdzie w tym wszystkim są uczucia...
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Napisze ogólne spostrzeżenie płynące z tych wpisów: po co naprawiać cokolwiek lepiej wymienić na lepszy "model" - czyli - człowiek =rzecz :-(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Szczęśliwy chyba po marne książki sięgasz :-) bo takie "mądrości" biorą się z życia, które szkoda marnować tkwiąc w destrukcyjny związku.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

To prawda facet, ale czy nie jest tak, że w dużej mierze w dorosłym życiu to my dobieramy sobie znajomych którymi się otaczamy?
Więc może warto chodzić z tą świecą i wyłapywać co bardziej wartościowe moralnie jednostki a nie brać jak leci co nam życie pod nogi podstawi? Psychologowie twierdzą że rozstanie jest jednym z najcięższych przeżyć w życiu, zaraz po śmierci bliskiego członka rodziny i nagłej utracie pracy....a ja nie mam podstaw im nie wierzyć. Życie wystawia nas na różne próby żebyśmy mogli budować swój charakter, pracować nad sobą i weryfikować swoje otoczenie. Jedne normy sobie narzucamy a inne odrzucamy, ale to zawsze my sami decydujemy które.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Luna, skoro się mylę to chyba znaczy że tu wypisujesz "książkowe" mądrości.
Kocio, piszesz jak powinno być ale z źycia wiem (realbie) że "ze świecą" takich szukać ;-)
1. Politycy.... a kończy się we własnej rodzinie. Jednak mój optymizm i wiara w dobro ludzkie jest "szersze" niż to co widzę i słyszę dookoła :-))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Winy szuka się najpierw w sobie, nie w kimś innym. Winą za swoje czyny można obarczyć tylko siebie. Tłumaczenie że ktoś komuś czegoś nie dawał jest zrzucaniem winy z siebie, odpychaniem odpowiedzialności za swoje postępowanie i wybory. Dorośli ludzie tak nie powinni robić. Jeśli to nie jest pierwszy numer tego typu to czekanie na następny jest już czystym masochizmem i głupotą. Widocznie wybaczenie i danie szansy było błędem którego nie warto popełniać. Jak już raz i drugi się puścił to będzie się puszczał dalej, taki charakter, siła przyzwyczajenia. Może dlatego teraz ci będzie łatwiej podjąć ostateczną decyzję i podjąć działanie. Dziwię się że na niego czekasz i chcesz z nim porozmawiać. Ja bym chyba nie chciała, nie miałabym w takiej sytuacji o czym. Resztę można załatwić pocztą, kurierem albo przez pośrednika..
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Szczęśliwy w kwestii mojego związku bardzo się mylisz...ale ja akurat mam ten komfort, że nic nikomu nie muszę udowadniać, szczególnie tutaj.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wtedy trzeba się przyznać do błedu i się rozejść i wtedy szukać pocieszenia gdzie indziej, a nie skorzystać z okazji do pocieszania się i dowartościowywania na boku...Po co tworzyć pozory, ranić się, marnować sobie i innym życie...
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0

Zresztą Luna Twój (jeśli masz lub może zmieniasz któryś raz) związek musi mieć strasznie silne "mięśnie szyi" ;-)
Niech no tylko "głowa" zrobi to co mi się nie podoba to... ;-) a potem żałuje że to zrobił to i tak... ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4

Eeeeh no tak proste jednak związek to 2 ludzi i skoro facet zdradza to - prosto - albo kobieta nie daje mu tego co on potrzebuje albo kobieta i facet totalnie się nie poznali (bo i pewnie po co przecież byli zakochani) a kobieta nie widziała jego zachowań wobec innych kobiet bo... przecież Go kocham i dla mnie się zmieni! ;-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 6

Nie sądzę. Dla facetów myślących głową nie ma tutaj nic skomplikowanego.
Wiesz co jakby mnie facet zdradził a potem przyszedł z tekstem, że "mu zależy" to bym mu parsknęła w twarz i nakopała do d...
Nic bardziej skomplikowanego ;-)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0

Luna, gdyby to było takie proste "zdradził więc mu nie zależy" ooo rany ;-)
To jest raczej bardziej skomplikowane.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Szczęśliwy...gdyby jak napisałeś "zależało mu na żonie" nie zdradziłby!
Nie gada, bo po co? On już wybrał.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

"gdyby próbował gadać, ratować, zostać ..." to akurat by znaczyło że Mu zależy na żonie. Mężczyźni mają tą (jedną z wielu) wadę że gadają (ładnie, obiecują, zarzekają się itp.) ale nic z tym nie robią! Jak zdobywać toooo taaak ale potem... "olew" zamiast starania się dalej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry