Widok

Zdrada

Dowiedziałam się,że mąż mnie zdradza. W środku jestem cała rozstrzęsiona, serce mi pękło, ale za żadne skarby nie pokażę mu tego po sobie. Chcę odejść jako kobieta dumna (popłakać to mogę sobie w samotności) ale tej satysfakcji naocznie nie dam.Dziewczyny jak sobie poradziłyście? Podpowiedzcie. Najchętniej bym mu nakopała do d.. ale jak już wcześniej napisałam, chcę odejść z klasą. Niech wie co stracił.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Macie wspólne dzieci?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

W tym momencie działasz pod wpływem emocji,myślę, że warto porozmawiać,dać szansę sobie i mężowi,zobaczyć co powie i wtedy podjąć decyzję.Na tak radykalne rozwiązanie zawsze jest czas.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 9

Staram się nie działać pod wpływem emocji, ale to spadło na mnie jak grom z jasnego nieba, rozmawiałam ale wypiera się wszystkiego. Dzieci nie mamy. Dowodem zdrady jest mail z potwierdzeniem noclegu w pewnym miejscu i zaznaczam,że ze mną tam nie był. Mąż powiedział, że to było dla kolegi. Jak wcześniej pisałam wypiera się wszystkiego a ja mam taki mętlik....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dasz sobie radę - odejdź, albo to jego wykop za drzwi - jak wolisz. Jeżeli on nie ma na tyle godności, żeby się przyznać, jeżeli masz ewidentny dowód, niech spada na bambus. Życie jest za krótkie, żeby żyć z poczuciem zdrady i tkwić w takim związku. Dajesz, dziewczyno! Trzymam kciuki
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 3

Wera, Czy ten mail z potwierdzeniem noclegu potraktowałabyś jako ewidentny dowód zdrady? Mąż powiedział,że to dla kolegi. Ja już sama nie wiem co myśleć. ( Tak, chyba mięknę, ale tutaj, anonimowo). Jeżeli dojdzie do rozstania z domu wyjdę ja, bo jeżeli wyjdę to już mnie Dziadyga nie znajdzie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Hmm ja bym to jeszcze sprawdził i potwierdził. Na ile się znasz z mężem i na ile mu ufasz? Każdy ma coś "za uszami" to kupel załatwił coś innemu to znow koleżanka przechowuje jakiś zakup innej kumpeli itp. ;-) Nie osądzaj tak szybko!
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Szczęśliwy facet. Tylko jak to sprawdzić? Jak to potwierdzić? Na ile ufam/ufałam mężowi? Bezgranicznie. Cholera!!!! bezgranicznie. Sęk w tym,że jest kierowcą i brak zaufania zniszczyłby związek już dawno. Komórki nie chował, znam jego hasła. Kiedy wyjeżdżał z domu było ok (jak zawsze z resztą) a tu wchodząc w jego maila znalazłam pokwitowanie za zapłaconą hotelową noc dla pary. Wiem na 100% ,że w tym hotelu był. Powiedział,że był i czekał tam na kolegę ,żeby mu przekazać klucz do pokoju (i to mi już nie gra). Kobieca intuicja podpowiada mi,że mam rację.Nienawidzę kobiecej intuicji od dzisiaj.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2

Jako facet przeżyłem też zdradę. NIecały rok i było w miarę dobrze już, zazdroszczę tym, którzy parę miesięcy i wracają do żywych - niestety zbyt się emocjonalnie angażuję.
Co do weryfikacji - może przy Tobie zadzwoni do kolegi i wtedy wyjdzie czy mówi prawdę?
Druga sprawa - jak mąż to odebrał? Jaki jest do tego stosunek? Bo jak ma 'wylane' to raczej masz rację.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jedyna osoba jaka znam i która sensownie mogła by coś doradzić w tej sytuacji jest Pan lew starowicz. Takie publiczne forumowe porady do niczego nie prowadzą.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Lonelyboy. Nie ma sensu żeby mąż dzwonił przy mnie do kolegi, ponieważ kolega potwierdzi wszystko, poza tym wydaje mi się,że najlepiej zrobię zachowując zimną krew i spokój (to będzie moja oskarowa rola bo czuję ból niemal fizyczny). Jaki jest stosunek mojego męża do sprawy? Idzie w zaparte. Jednak są rzeczy,które mnie niepokoją. Zacznijmy od tego ,że zasady nie grzebię mu w mailach, tym razem weszłam (wiedział że to zrobię) ponieważ czekałam na jego elektroniczny wyciąg z banku.Poza wyciągiem , był również ten mail z hotelu. Zobaczyłam tego maila i pomyślałam sobie "Ktoś nam się włamał na kartę" po czym szybciutko zadzwoniłam z tą informacją do męża (nie myśl o mnie "naiwna kobita") Poprosiłam, żeby szybko mi podał numery a ja ją zastrzegę, chciałam również zadzwonić na Policję i do Banku poinformować o kradzieży. Jednak najpierw szybciutko zadzwoniłam do tego Hoteliku z pytaniem czy taka rezerwacja na pewno ma miejsce, recepcjonistka powiedziała,że tak i oznajmiła,że ten Pan już jest. Poprosiłam go do telefonu i po jednym jego słowie "halo" poznałam jego głos, on kiedy mnie usłyszał rozłączył się. Zadzwonił po chwili i powiedział,że to dla kolegi, ale o tym już wcześniej pisałam. Dodam jeszcze,że do kolejnego dnia nie odbierał telefonu. Pisałam wcześniej,że jest kierowcą, jak wróci do domu i spojrzę w Jego oczy, mimikę twarzy będę wiedziała już chyba wszystko. Dodam,że nie wyobrażam sobie związku bez zaufania.Życie jest nieprzewidywalne, bardzo nieprzewidywalne.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Irena, swojego czasu Pan Starowicz prowadził na mojej Uczelni wykłady. Był co prawda tylko gościnnie ale zawsze.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Przyszło mi jeszcze na myśl.. W hotelach zazwyczaj jest monitoring. Może jakos zdobyć nagranie z pobytu męża.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Irena. Nie sądzę żeby ktokolwiek udostępnił nagrania osobie z zewnątrz na podstawie "przypuszczeń". Nie mam również takich mocy sprawczych, a szkoda.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

No właśnie, powiedz w hotelu jaka sprawa, jak menagerem jest kobieta to powinna Ciebie zrozumieć, tylko przejrzyj ten monitoring czy Twój szwenda się tam z jakąś lasencją i na co to wygląda.
Czy do tej pory On w trasie spał TYLKO w jednoosobowych pokojach?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nie pójdę do hotelu, nie będę rozmawiała z menagerem, natomiast w trakcie jutrzejszej rozmowy z mężem powiem,że jestem umówiona w sprawie przejrzenia monitoringu, będę obserwowała jego reakcję. W trasie mąż śpi w kabinie w Tirze, sama mu w domu szykuję i zmieniam pościel. Dzięki za pomysł z monitoringiem. Zobaczymy co to będzie....
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jeśli raz zaprzeczył, będzie szedł w zaparte. Mój też zaprzeczał, a potem się okazało, że nie zdradzał, a ma dziecko z inną babą. Ciekawe, prawda? :/
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nie wiem czy to ma sens, jeżeli jest w tym 'zawodowcem' to cięzko będzie wyłapać Tobie (z emocjami) czy coś kombinuje.
Dodatkowo, nie wiem czy prawnie można udostępniać monitoring osobom niezwiązanym z obsługą czy służbom (RODO etc).
Wiem jak to jest - w sumie po pierwszej zdradzie ciężko mi o jakąkolwiek ufność.
Może po prostu się przy nim rozklej i powiedz prosto z mostu, nie radzisz sobie, nie widziisz przyszłości bo straciłaś ufność, nie wiesz jak począć, jakie on widzi rozwiązanie/pomoc etc.

A pisząc o reakcji to miałem na mysli czy 'przeżywa' temat, czy widać po nim że go to 'dotyka'.
NO ale to Ty wiesz jaką macie relacje - jaki jest na codzień - mnie by na przykład takie (załóżmy!) bezzasadne podejrzenie skłoniło do dialogu i nie byłoby obojętne.
Bo iść w zaparte to można sobie ze znajomym i tkwić przy swojej racji - w związku wydaje mi się, że chodzi o coś więcej.
Jeżeli on ma na to 'wylane' to chyba nie jest to wybór życia. Ale ja mogę tylko pisać przez pryzmat swoich doświadczeń - nie znam was.

Co do Starowicza - to brzmi trochę jak reklama.
Tylko? Dlaczego? Bo się tym zajmuje? Bo to jego biznes?
Litości.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

anonim, co do dziecka bez zdrady- to powiem Tobie aż się uśmiechnęłam,pomimo tego co przeżywam.
lonelyboy, co do monitoringu-Wy podsunęliście pomysł, ja trochę o tym poczytałam i przerobiłam to po swojemu, mianowicie (jestem cały czas z mężem tylko w kontakcie telefonicznym,widzimy się dopiero jutro) powiedziałam mu ,że rozmawiałam na temat obejrzenia nagrań z monitoringu z P. menager, która stwierdziła, że ja jako osoba postronna nie mogę ( bo właśnie Rodo tak jak wcześniej pisałeś) ale jeżeli mąż był gościem hotelowym to jak najbardziej udostępni mu do wglądu zdarzenia z tamtego dnia, powód jaki podałam to zagubiony telefon. (Mąż aż zaprzestał mówić!) Wydało się ma kochankę jakąś młodą laskę, ale ,że niby nie chce żebym odchodziła- w sumie kto go tak odprasuje i nakarmi jak ja? ( to już moja myśl). A teraz posłuchajcie telefony miał zawsze na wierzchu , hasła jego znałam, nigdy nie pachniał jej perfumami. Ja jemu nawet współczułam, że tak ciężko i dużo pracuje, więc nawet ogród kosiłam. Co do Starowicza, absolutnie żadna reklama. Napisałam "tylko" ponieważ nie był On z naszej Uczelni. Swoją drogą życie jest nieprzewidywalne, wyjechał mąż a jutro wraca wróg. Obym tylko utrzymała moją dostojność bo chciałabym się drzeć i wyć z bólu.
Chciałabym jeszcze doda,że zwykle o żonach kierowców są niewybredne wpisy, a tu proszę niespodzianka.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

Co tu duzo pisać, trzymaj się jakoś. To przykre że mąż cię oszukał. Widocznie nie kochał cię tak mocno jak zapewniał. Może ty nie jesteś jemu przeznaczona? I nigdy nie byłaś... Pewien etap twojego zycia się kończy a inny się zaczycznie niebawem. Może tobie przeznaczone jest jakieś inne życie? Może spotkasz prawdziwego księcia i będziesz żyła w szczęściu i bogactwie?. A może czeka cię duża kariera i sukces zawodowy.....Nigdy nie wiesz co życie przyniesie i dokąd zaprowadzi. Trzymamy kciuki. Wszystko będzie dobrze! Naprawdę!
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 4
do góry