Widok
Ja przez to przechodzę teraz - a w sumie sprawa ciągnie się od roku. Znałem się z żoną 19 lat a po ślubie byliśmy 11 lat. Chciałem ratować ten związek wielokrotnie - dla dziecka - estem osobą która jest uparta na swój sposób i osiąga wyznaczone cele - a tu klops. Okazało się że mam nawet dziwną teściową, która poparła moją żonę (weź rozwód i wyjedź z kraju tu nie masz przyszłości i emerytury). Jedyny teściu poparł mnie i powiedział, gdyby nie serce to by dwie spakował i wypieprzył.
Najgorszy ból serca i te wewnętrzne rozdarcie minęło. Jak to mówią czas czas i jeszcze raz czas. Odszedłem od żony przy której zostawiłem 11 letnie dziecko (one tam się urodziło i wychowało) - założyłem ja sprawę o rozwód. Wszystkie decyzje jakie w życiu to podejmujemy z głową. W moim przypadku psycholog i psychiatra żonie - nam nie pomógł.
Pewnie Panie napiszą, że jakaś podstawa rozstania mojej zony była - tak pierwsza miłość z jej lat gdy miała 17-18 lat. Odnalazła go na Facebooku a on jej obiecał super życie w Niemczech. Dodam, że nie należę do osób które maja 2 lewe tylko do tych którzy pracują - zapieprzają po budowach rafineriach platformach i innych miastach krajach żeby rodzina bardzo godnie żyła. Wciąż nie mogę się z tym pogodzić, gdy spotykam się z synem i patrzę mu w oczy - zawiodłem w jakimś tego słowa znaczeniu jego.
Moje życie strasznie się zmieniło - dodam że użalanie nad sobą nie ma sensu. Człowiek mięknie mięknie i jeszcze wkręci sobie najgorszy scenariusz i zejdzie z tego świata -ale to inna para kaloszy.
Teraz, żyję podobnie jak Ty prawie z dnia na dzień - życzę Wam dużo empatii w życiu i
Pozdrawiam,
Martin75
P.S.
Trafiłem tutaj przez przypadek - szukałem info odnośnie Harpaganu :-)
Ciekawie nawet są te fora
Najgorszy ból serca i te wewnętrzne rozdarcie minęło. Jak to mówią czas czas i jeszcze raz czas. Odszedłem od żony przy której zostawiłem 11 letnie dziecko (one tam się urodziło i wychowało) - założyłem ja sprawę o rozwód. Wszystkie decyzje jakie w życiu to podejmujemy z głową. W moim przypadku psycholog i psychiatra żonie - nam nie pomógł.
Pewnie Panie napiszą, że jakaś podstawa rozstania mojej zony była - tak pierwsza miłość z jej lat gdy miała 17-18 lat. Odnalazła go na Facebooku a on jej obiecał super życie w Niemczech. Dodam, że nie należę do osób które maja 2 lewe tylko do tych którzy pracują - zapieprzają po budowach rafineriach platformach i innych miastach krajach żeby rodzina bardzo godnie żyła. Wciąż nie mogę się z tym pogodzić, gdy spotykam się z synem i patrzę mu w oczy - zawiodłem w jakimś tego słowa znaczeniu jego.
Moje życie strasznie się zmieniło - dodam że użalanie nad sobą nie ma sensu. Człowiek mięknie mięknie i jeszcze wkręci sobie najgorszy scenariusz i zejdzie z tego świata -ale to inna para kaloszy.
Teraz, żyję podobnie jak Ty prawie z dnia na dzień - życzę Wam dużo empatii w życiu i
Pozdrawiam,
Martin75
P.S.
Trafiłem tutaj przez przypadek - szukałem info odnośnie Harpaganu :-)
Ciekawie nawet są te fora
@kosmitka
Dziękuję za takowe wsparcie. Nie życzę nawet najgorszemu wrogowi (takowych nie mam) rozpadu związku, w którym są dzieci.
Ja się pozbierałem z pewną pomocą, ale znałem takich, że nie dali rady - zostały tylko wspomnienia, zdjęcia. Wszystko to chyba przez "ślepą miłość" - hmmm.
Na chwilę obecną, żyję z uśmiechem na ustach - dla ludzi, a zwłaszcza dla mojego ukochanego syna którego darze dużą empatią. On na swój sposób rozumie co się stało ale jest dumny że a takiego tatę - to co robię na co dzień i w jakich miejscach bywam.
Temat, który został poruszony to jeden z tysięcy jak nie miliona ludzkich problemów, a ludzie mają ich bez liku: kredyty, alkoholizm a z tym idzie przeważnie w parze patologia, brak pracy i środków do życia. Znam taką jedną rodzinę - z Wrzeszcza, rok temu dzieciaki powiedziały do mnie Wujek ty powinieneś być naszym tata, nasz tylko pije leży pije leży i mecze ogląda nawet te co były a u was jest w domu tak ekstra, spokój i pełna lodówka!!! - Nogi mi się ugięły pierwszy raz życiu jak spojrzałem im w oczy i jak to usłyszałem.
Czasami z synem wpadam po jednego i idziemy pograć w piłkę lub na basen.
Ale to inna para kaloszy - odbiegłem od sedna tematu.
Życie jest pełne niespodzianek - może spotkam bratnią dusze pozytywnie zakręconą, odpowiedzialną, ułożoną i wierną. Hmmmm???? Śmiejcie się ale są takie kobiety i facety tylko głupio im na forum się przyznać :-)
Pozdrawiam
Martin75
Dziękuję za takowe wsparcie. Nie życzę nawet najgorszemu wrogowi (takowych nie mam) rozpadu związku, w którym są dzieci.
Ja się pozbierałem z pewną pomocą, ale znałem takich, że nie dali rady - zostały tylko wspomnienia, zdjęcia. Wszystko to chyba przez "ślepą miłość" - hmmm.
Na chwilę obecną, żyję z uśmiechem na ustach - dla ludzi, a zwłaszcza dla mojego ukochanego syna którego darze dużą empatią. On na swój sposób rozumie co się stało ale jest dumny że a takiego tatę - to co robię na co dzień i w jakich miejscach bywam.
Temat, który został poruszony to jeden z tysięcy jak nie miliona ludzkich problemów, a ludzie mają ich bez liku: kredyty, alkoholizm a z tym idzie przeważnie w parze patologia, brak pracy i środków do życia. Znam taką jedną rodzinę - z Wrzeszcza, rok temu dzieciaki powiedziały do mnie Wujek ty powinieneś być naszym tata, nasz tylko pije leży pije leży i mecze ogląda nawet te co były a u was jest w domu tak ekstra, spokój i pełna lodówka!!! - Nogi mi się ugięły pierwszy raz życiu jak spojrzałem im w oczy i jak to usłyszałem.
Czasami z synem wpadam po jednego i idziemy pograć w piłkę lub na basen.
Ale to inna para kaloszy - odbiegłem od sedna tematu.
Życie jest pełne niespodzianek - może spotkam bratnią dusze pozytywnie zakręconą, odpowiedzialną, ułożoną i wierną. Hmmmm???? Śmiejcie się ale są takie kobiety i facety tylko głupio im na forum się przyznać :-)
Pozdrawiam
Martin75
@Martin75
"są takie kobiety i facety tylko głupio im na forum się przyznać :-)"
dlaczego głupio ? myślę że takich jest tu wielu ;)))
tak samo jak sa tu osoby z całkiem normalnym życiem jak i takie którym życie spłatało figla, na forum można się wygadać, poznać nowych ludzi, zawrzeć przyjaźnie i pewnie zdarza się że poznają się te dwie przysłowiowe połówki
nie zbadane są wyroki Boskie ;)))
"są takie kobiety i facety tylko głupio im na forum się przyznać :-)"
dlaczego głupio ? myślę że takich jest tu wielu ;)))
tak samo jak sa tu osoby z całkiem normalnym życiem jak i takie którym życie spłatało figla, na forum można się wygadać, poznać nowych ludzi, zawrzeć przyjaźnie i pewnie zdarza się że poznają się te dwie przysłowiowe połówki
nie zbadane są wyroki Boskie ;)))
@kosmitka
Właśnie uśmiałem się nie z tego co napisałaś, ale rozmawiałem z synem przed chwilą przez telefon a on "tata Ty i forum, ty kiedyś pisałeś programy, gdzie takie masz forum techniczne" a ja tak kiedyś synu kiedyś pisałem :-) . Teraz czas porozmawiać, w formie pisemnej online a nie telefon skype czy tam facebook. Synek na to no nieeeee - naprawdę ?!
Właśnie uśmiałem się nie z tego co napisałaś, ale rozmawiałem z synem przed chwilą przez telefon a on "tata Ty i forum, ty kiedyś pisałeś programy, gdzie takie masz forum techniczne" a ja tak kiedyś synu kiedyś pisałem :-) . Teraz czas porozmawiać, w formie pisemnej online a nie telefon skype czy tam facebook. Synek na to no nieeeee - naprawdę ?!
Forum ma to do siebie że ułatwia nawet nieśmiałym kontakt z innymi osobami. Można sobie wyrobić opinię o ludziach, gdyż w mojej ocenie podczas pisania postów wychodzi z każdego to jakim jest człowiekiem. Są oczywiście wyjątki, niektórzy na forum kreuja się na inną osobę, lepszą czy gorszą to zależy od ich podejścia.
Potem w realu można się spotkać, wyjść razem do kina, czy gdziekolwiek. Ważne że można tu znaleźć takie osoby z którymi można spędzic miło czas i nie siedzieć w domu rozmyślająć nad mniejszymi czy większymi kłopotami.
A nawet jak ktoś nie ma zmartwień, to też fajne jest takie wspólne wyjście z forumowiczami.
Potem w realu można się spotkać, wyjść razem do kina, czy gdziekolwiek. Ważne że można tu znaleźć takie osoby z którymi można spędzic miło czas i nie siedzieć w domu rozmyślająć nad mniejszymi czy większymi kłopotami.
A nawet jak ktoś nie ma zmartwień, to też fajne jest takie wspólne wyjście z forumowiczami.
Ja na ogół - na co dzień poznaję dużo ludzi (głównie facetów - są też Panie inż ) ale związane jest to z moją pracą i wtedy rozmawiamy face to face.
Tutaj jest inaczej, jak to mówią papier przyjmie wszystko :-). Pewnie są też marudy, lanserzy i inni tam dobrzy i źli :-)
A tak z ciekawości, gdzie forumowicze się spotykają - Czy to jest spotkanie w zamkniętym gronie?
Tutaj jest inaczej, jak to mówią papier przyjmie wszystko :-). Pewnie są też marudy, lanserzy i inni tam dobrzy i źli :-)
A tak z ciekawości, gdzie forumowicze się spotykają - Czy to jest spotkanie w zamkniętym gronie?
@Martin75 - takich osób po przejściach, jak Ty, jest tu więcej. Forum to fajne miejsc dla takiego oderwania się. A dodatkowo, jak piszą dziewczyny można poznać tu fajne osoby. A jak napisała kosmitka, czasami i spotkanie drugiej połówki jest możliwe ;-) A i spotkania w realu są naprawdę fajne. Ja też na forum trafiłam po "przejściach" - może to taki rodzaj terapii ;-)
Kiedyś traktowałam ludzi dobrze, teraz z wzajemnością....