Widok

Zdradzona szuka pocieszenia

Czy ktoś mnie pocieszy bo prędzej psychozy jakieś dostane ;(
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
@Martin75 - takich osób po przejściach, jak Ty, jest tu więcej. Forum to fajne miejsc dla takiego oderwania się. A dodatkowo, jak piszą dziewczyny można poznać tu fajne osoby. A jak napisała kosmitka, czasami i spotkanie drugiej połówki jest możliwe ;-) A i spotkania w realu są naprawdę fajne. Ja też na forum trafiłam po "przejściach" - może to taki rodzaj terapii ;-)
Kiedyś traktowałam ludzi dobrze, teraz z wzajemnością....
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Spotykają się na przykład w kinie lub też na ognisku, trzeba uważnie śledzić wątki.Spotkanie kinowe odbyło się w zeszłą sobotę i na pewno to powtórzymy :) W Hydepark'u jest specjalny wątek :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja na ogół - na co dzień poznaję dużo ludzi (głównie facetów - są też Panie inż ) ale związane jest to z moją pracą i wtedy rozmawiamy face to face.
Tutaj jest inaczej, jak to mówią papier przyjmie wszystko :-). Pewnie są też marudy, lanserzy i inni tam dobrzy i źli :-)
A tak z ciekawości, gdzie forumowicze się spotykają - Czy to jest spotkanie w zamkniętym gronie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zgadzam się, ja raczej z tych spokojnych osób, ale udało mi się poznać bardzo miłych ludzi :) Trzeba tylko się przełamać, a potem to już z górki ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Forum ma to do siebie że ułatwia nawet nieśmiałym kontakt z innymi osobami. Można sobie wyrobić opinię o ludziach, gdyż w mojej ocenie podczas pisania postów wychodzi z każdego to jakim jest człowiekiem. Są oczywiście wyjątki, niektórzy na forum kreuja się na inną osobę, lepszą czy gorszą to zależy od ich podejścia.
Potem w realu można się spotkać, wyjść razem do kina, czy gdziekolwiek. Ważne że można tu znaleźć takie osoby z którymi można spędzic miło czas i nie siedzieć w domu rozmyślająć nad mniejszymi czy większymi kłopotami.
A nawet jak ktoś nie ma zmartwień, to też fajne jest takie wspólne wyjście z forumowiczami.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@kosmitka
Właśnie uśmiałem się nie z tego co napisałaś, ale rozmawiałem z synem przed chwilą przez telefon a on "tata Ty i forum, ty kiedyś pisałeś programy, gdzie takie masz forum techniczne" a ja tak kiedyś synu kiedyś pisałem :-) . Teraz czas porozmawiać, w formie pisemnej online a nie telefon skype czy tam facebook. Synek na to no nieeeee - naprawdę ?!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
...myślę że takich jest tu wielu ;)))

Masy, Kosmitko, masy ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@Martin75
"są takie kobiety i facety tylko głupio im na forum się przyznać :-)"

dlaczego głupio ? myślę że takich jest tu wielu ;)))
tak samo jak sa tu osoby z całkiem normalnym życiem jak i takie którym życie spłatało figla, na forum można się wygadać, poznać nowych ludzi, zawrzeć przyjaźnie i pewnie zdarza się że poznają się te dwie przysłowiowe połówki
nie zbadane są wyroki Boskie ;)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@kosmitka

Dziękuję za takowe wsparcie. Nie życzę nawet najgorszemu wrogowi (takowych nie mam) rozpadu związku, w którym są dzieci.
Ja się pozbierałem z pewną pomocą, ale znałem takich, że nie dali rady - zostały tylko wspomnienia, zdjęcia. Wszystko to chyba przez "ślepą miłość" - hmmm.
Na chwilę obecną, żyję z uśmiechem na ustach - dla ludzi, a zwłaszcza dla mojego ukochanego syna którego darze dużą empatią. On na swój sposób rozumie co się stało ale jest dumny że a takiego tatę - to co robię na co dzień i w jakich miejscach bywam.
Temat, który został poruszony to jeden z tysięcy jak nie miliona ludzkich problemów, a ludzie mają ich bez liku: kredyty, alkoholizm a z tym idzie przeważnie w parze patologia, brak pracy i środków do życia. Znam taką jedną rodzinę - z Wrzeszcza, rok temu dzieciaki powiedziały do mnie Wujek ty powinieneś być naszym tata, nasz tylko pije leży pije leży i mecze ogląda nawet te co były a u was jest w domu tak ekstra, spokój i pełna lodówka!!! - Nogi mi się ugięły pierwszy raz życiu jak spojrzałem im w oczy i jak to usłyszałem.
Czasami z synem wpadam po jednego i idziemy pograć w piłkę lub na basen.
Ale to inna para kaloszy - odbiegłem od sedna tematu.
Życie jest pełne niespodzianek - może spotkam bratnią dusze pozytywnie zakręconą, odpowiedzialną, ułożoną i wierną. Hmmmm???? Śmiejcie się ale są takie kobiety i facety tylko głupio im na forum się przyznać :-)

Pozdrawiam
Martin75
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@martin75
"zawiodłem w jakimś tego słowa znaczeniu jego."

nie rozumiem dlaczego tak myślisz,na pewne rzeczy nie mamy wpływu
i pamiętaj że dzieci im są starsze tym więcej rozumieją
przestań zadręczać się i spróbuj zacząć żyć od nowa, na pewno się uda ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja przez to przechodzę teraz - a w sumie sprawa ciągnie się od roku. Znałem się z żoną 19 lat a po ślubie byliśmy 11 lat. Chciałem ratować ten związek wielokrotnie - dla dziecka - estem osobą która jest uparta na swój sposób i osiąga wyznaczone cele - a tu klops. Okazało się że mam nawet dziwną teściową, która poparła moją żonę (weź rozwód i wyjedź z kraju tu nie masz przyszłości i emerytury). Jedyny teściu poparł mnie i powiedział, gdyby nie serce to by dwie spakował i wypieprzył.
Najgorszy ból serca i te wewnętrzne rozdarcie minęło. Jak to mówią czas czas i jeszcze raz czas. Odszedłem od żony przy której zostawiłem 11 letnie dziecko (one tam się urodziło i wychowało) - założyłem ja sprawę o rozwód. Wszystkie decyzje jakie w życiu to podejmujemy z głową. W moim przypadku psycholog i psychiatra żonie - nam nie pomógł.
Pewnie Panie napiszą, że jakaś podstawa rozstania mojej zony była - tak pierwsza miłość z jej lat gdy miała 17-18 lat. Odnalazła go na Facebooku a on jej obiecał super życie w Niemczech. Dodam, że nie należę do osób które maja 2 lewe tylko do tych którzy pracują - zapieprzają po budowach rafineriach platformach i innych miastach krajach żeby rodzina bardzo godnie żyła. Wciąż nie mogę się z tym pogodzić, gdy spotykam się z synem i patrzę mu w oczy - zawiodłem w jakimś tego słowa znaczeniu jego.
Moje życie strasznie się zmieniło - dodam że użalanie nad sobą nie ma sensu. Człowiek mięknie mięknie i jeszcze wkręci sobie najgorszy scenariusz i zejdzie z tego świata -ale to inna para kaloszy.
Teraz, żyję podobnie jak Ty prawie z dnia na dzień - życzę Wam dużo empatii w życiu i
Pozdrawiam,
Martin75

P.S.
Trafiłem tutaj przez przypadek - szukałem info odnośnie Harpaganu :-)
Ciekawie nawet są te fora
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Też to czułem ,przechodziłem, wybaczyłem,dla dziecka .Żona Kocha mnie juz prawie 10lat ,ale dla mnie już jest inaczej.Życie które zawsze sie toczyło przestało sie toczyć.Jesteśmy razem juz prawie znowu rok, po tym zajściu.A ja nie potrafie uwierzyć w to ,że tak życie mi się zmieniło.Nie wierze w idealne związki,tego już nie ma,mimo żę się starałem,chyba aż za bardzo ,żyję z tym dlaczego??? i czy znowu przez to przejdę???Kiedyś planowalem teraz żyje z dnia na dzien pozdr.
Życzę samego dobrego w Życiu :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
"Tego kwiatu jest pół światu" zgodnie z tą zasadą nie należy wpadać w czarną rozpacz, tylko należy z uśmiechem na twarzy spojrzeć wokół siebie. Przecież na wyciągnięcie ręki jest tylu facetów, którzy bez zobowiązań Cię pocieszą, a może i okażą się jeszcze lepsi i życzliwsi od dawnej sympatii. Świat należy jedynie do ludzi otwartych i odważnych - więc do działania ślicznotko, - a będzie lepiej !!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kocio...mądre słowa:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@M-a-j-k-a, @ciachozkremem
moze i racja ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
@ciacho - cóż za dobitne, ale jakże trafne stwierdzenie ;-)

@mmm - są ludzie, z którymi dyskusja nie ma sensu
Kiedyś traktowałam ludzi dobrze, teraz z wzajemnością....
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
mmm, daj sobie spokój, nie ma co ruszać g*wna bo będzie bardziej śmierdzieć :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@Boski
zapewne 'popodcinanych zyl'? moze jakas podpowiedz prosze? hmmmm...... przykro mi, chyba nie dam rady, to zbyt wysoki poziom, jak na moj ograniczony umysl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A czego można oczekiwać od ciebie? Możesz tylko hejtować, pokaż swoje popodcinane żyły które były wynikiem braku internetu :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@Boski
moglbys kiedys swoim komentarzem zaskoczyc, a tak to....
chociaz z drugiej strony nie mozna oczekiwac, ze samochod pojedzie bez silnika...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry